Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 października 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 października 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 października 2022**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 466), 2012-12-21
Parowóz wyjechał z Piaseczna

PIASECZNO W ubiegły piątek miasto opuścił największy symbol kolejki wąskotorowej
– zabytkowy parowóz Px48, który był tu od 1997 roku. Prokuratura uznała, że parowóz jest własnością spadkobierców Jerzego Chmielewskiego, zmarłego dwa lata temu prezesa Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej


Spór o parowóz, który zresztą od dwóch lat jest zepsuty, rozgorzał jesienią ubiegłego roku. To właśnie wtedy lokomotywę za pośrednictwem jednego z portali aukcyjnych, próbowali sprzedać spadkobiercy zmarłego na początku lutego 2011 roku prezesa Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Jerzego Chmielewskiego. Obecny prezes towarzystwa Jerzy Walasek od początku stał na stanowisku, że spadkobiercy nie mają do tego prawa, ponieważ Jerzy Chmielewski był tylko współwłaścicielem parowozu. Koniec końców parowóz został zabezpieczony, a sprawą zajęła się prokuratura, która poprosiła skonfliktowane strony o przedstawienie będących w ich posiadaniu dokumentów.

Werdykt na niekorzyść
towarzystwa


- Na początku grudnia dotarło do nas postanowienie prokuratury rejonowej, nakazujące wydanie parowozu córce Jerzego Chmielewskiego – mówi Jerzy Walasek. W piątek, 14 grudnia parowóz został załadowany na ogromną lawetę i wywieziony z miasta. - Tak zakończyła się era parowozowa na Mazowszu – dodaje, smutno kiwając głową Walasek. - Wcześniej parowóz przestał jeździć w Sochaczewie, nasz był ostatni.
Px48 został wyprodukowany w fabryce Fablok Chrzanów w 1949 roku. Ma moc 180 KM, zabiera około 4 ton węgla i rozpędza się do 35 km/h. Od dwóch lat parowóz był unieruchomiony z powodu pękniętego walczaka. Koszt naprawy, do której nikt się jednak nie kwapił, oszacowano na około 200 tys. zł. Teraz Px48 został wystawiony na sprzedaż za 290 tys. zł. W internetowym ogłoszeniu znalazł się m.in. zapis: „parowóz (...) oczekuje na nowego właściciela, który się nim godnie zaopiekuje”.

Złożyli zawiadomienie
do prokuratury


Jerzy Walasek nie wie, czy parowóz jeszcze kiedyś wróci do Piaseczna, nie składa jednak broni.
- W połowie września poinformowaliśmy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa – mówi.
- Podejrzewamy, że w umowie między Jerzym Chmielewskim, a towarzystwem, w której w zamian za pewną wpłatę parowóz zostaje mu przekazany, są nieprawidłowości. W dalszym ciągu uważam, że jesteśmy współwłaścicielami tego parowozu. Niestety, prokuratura nie zajęła się chyba jeszcze tą sprawą...

Gmina kupi nowy parowóz?

- Parowóz to symbol miasta. Będziemy brali pod uwagę jego kupno. Nie wyobrażam sobie, aby kolejka funkcjonowała bez niego – mówił rok temu burmistrz Piaseczna, Zdzisław Lis. Jednocześnie uważał, że zaproponowana przez sprzedających cena lokomotywy została znacznie zawyżona. Dziś kupno i naprawa parowozu kosztowałyby w sumie prawie 0,5 mln zł. Jak twierdzi Jerzy Walasek, podobny, sprawny parowóz można kupić u naszych zachodnich sąsiadów, jednak w Niemczech ich ceny zaczynają się od około 600 tys. zł. Pytanie tylko, kto sfinansowałby zakup, biorąc pod uwagę, że towarzystwa na niego nie stać.
Może mogłaby to zrobić gmina, która od jakiegoś czasu wspólnie z czterema innymi samorządami stara się o przejęcie majątku kolejki wąskotorowej od PKP S.A. Mimo, że podpisano już w tej sprawie międzygminne porozumienie, samorządy podjęły stosowne uchwały i został przygotowany projekt aktu notarialnego, ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, bo PKP zwleka z odpowiedzią. - Kiedy nasza gmina stanie się współwłaścicielem majątku weźmiemy pod uwagę pozyskanie parowozu – informuje Łukasz Wyleziński z gminnego biura promocji. – Kolejka to nasz skarb i symbol Piaseczna – dodaje burmistrz Zdzisław Lis. - Dziś nie jesteśmy stroną w procesie odzyskiwania parowozu. Rozmawiałem z właścicielką i prosiłem ją aby pozostawiła parowóz w Piasecznie do momentu rozstrzygnięcia decyzji PKP, wtedy rozpoczęlibyśmy negocjacje w sprawie jego pozostania. Niestety spadkobierczyni na tę chwilę wybrała inne rozwiązanie.
Tomasz Wojciuk


Komentarze
nick: bodzio,     2012-12-24   16:35:44
"Od dwóch lat parowóz był unieruchomiony z powodu pękniętego walczaka. Koszt naprawy, do której nikt się jednak nie kwapił, oszacowano na około 200 tys. zł "... Pieprzenie o szopenie. Ciekawe ile w tym kosztów materiałów a ile robocizny. Szykował się następny przekręt.
nick: Kolejarz,     2012-12-27   23:27:30
Bodzio. Parowozy to drogie zabawki. Dowiedz się najpierw ile kosztuje głupia rewizja kotła (którą parozowy muszą przechodzić raz na rok) a dopiero później zabieraj głos. Ja materiał zapewnię,Ty sfinansuj robociznę.OK?
nick: kutno,     2012-12-28   00:52:43
A dlaczego walczak pękł - ze starości czy może błędu obsługi?
nick: maria,     2015-06-17   22:11:58
kilka lat temu jechałam tym parowozem z dzieciakami, zabawa była przednia, przeżycia dla dzieciaków i niezapomniane krówki od pana konduktora. Mamy fotki, więc po wywiezieniu parowozu zostały tylko wspomnienia. Swoją drogą szkoda, że Państwo nie łoży na takie relikty przeszłości i nie jest właścicielem. W naszym kraju wszystko się nie opłaca i wszystko stoi na głowie.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Jak przygotować się do sezonu grzewczego – zobacz ofertę hurtowni instalacyjnej Euroterm w Piasecznie
· Obejrzyj film o Polakach w Norwegii
· Strażacy z OSP Nowa Wola wygrali zawody pożarnicze
· Już w sobotę Tataspartakiada
· Są wyniki budżetu obywatelskiego
· Dziurawa Kormoranów. Kiedy gmina utwardzi drogę?
· Kabaret Chyba zaprasza
· Co się stało z białym koniem?
· Buspas na Puławskiej wzbudza kontrowersje
· Festiwal Maklaka znów zaskoczył
· Szkoła w Łbiskach skończyła 60 lat
· Piękne książki mają wzięcie
· Jak dbać o miedź, by zachować piękny wygląd naczyń miedzianych?
· Co to jest witamina ADEK?
· Dawna jednostka wkrótce będzie przypominała perełkę
· Nauka poprzez zabawę
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest