Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 31 stycznia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 31 stycznia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 31 stycznia 2020**


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 503), 2013-10-11
Niepełnosprawni walczą o swój dom

POWIAT PRUSZKOWSKI Kilkadziesiąt osób niepełnosprawnych, ich rodziny i opiekunowie wzięło udział w piątkowej pikiecie przed siedzibą starostwa pruszkowskiego. Protestujący domagają się od władz powiatu zawarcia umowy z Katolickim Stowarzyszeniem Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej na prowadzenie domu opieki społecznej w Brwinowie

Pikieta rozpoczęła się w piątkowe popołudnie o godzinie 15. Kilkadziesiąt osób, niektórzy na wózkach inwalidzkich, inni z widoczną niepełnosprawnością wraz ze swoimi rodzinami i opiekunami postanowiło zaprotestować przeciwko polityce społecznej pruszkowskiego starostwa. Wznosili okrzyki podparte hasłami na transparentach „Pozwólcie nam zamieszkać w naszym domu”, „Pani Starosto, bądź człowiekiem”.
- Od lat domagamy się, aby władze powiatu spojrzały na nas życzliwie i podpisały umowę z ks. Stanisławem Jurczukiem, który prowadzi dom opieki społecznej Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej dla naszych dzieci – powiedziała Halina Jędral, matka niepełnosprawnej kobiety. - Moja córka ma 30 lat. Jest niewidoma z porażeniem mózgowym. Jesteśmy z Żyrardowa, ale nikt, z wyjątkiem księdza, nie chciał nas przyjąć. - Wciąż słyszę, że nie ma odpowiednich terapeutów, nawet na warsztatach – dodaje Anna Jędral, niepełnosprawna. - Z kolei ja usłyszałam, że mój syn nie może być przyjęty do Domu Opieki Społecznej w Czubinie, ponieważ zagraża bezpieczeństwu innych pacjentów – dodała kolejna matka. - Kiedy zgłosiłam się do domu ks. Jurczuka, takich problemów nie było.

Poszukiwanie trzeciego płatnika

Protestujący nie ukrywali, że umowa pomiędzy stowarzyszeniem prowadzącym DPS a powiatem pruszkowskim pozwoliłaby na zmniejszenie obciążeń finansowych, jakie miesięcznie musi ponosić pensjonariusz i jego rodzina. Świadczenie tego typu usług na zlecenie samorządu otwiera drogę do pozyskania tzw. trzeciego płatnika, jakim są gminy lub wojewoda.
Do protestujących nikt nie wyszedł. Szybko pojawił się policyjny patrol, pilnujący zachowania porządku na chodniku. Uczestnicy postanowili wejść do środka, aby spotkać się z zarządem powiatu. Niecodzienny widok tak dużej liczby osób na wózkach inwalidzkich w windach starostwa i pochód tych sprawniejszych po schodach wywołał poruszenie nie tylko petentów, ale i samych pracowników urzędu. Część z nich, mimo obecności kamer i mikrofonów, sama rejestrowała przebieg wydarzeń własnymi (a może służbowymi) aparatami telefonicznymi. Władze powiatu mają swoją siedzibę na trzecim piętrze, dlatego wielu uczestników protestu musiało przebyć długą drogę, by spotkać się z decydentami.

Niepełnosprawni idą na górę

Na miejscu okazało się, że w piątkowe popołudnie nie ma nikogo z zarządu powiatu, kto mógłby porozmawiać z niepełnosprawnymi. Rzecznik zarządu wraz z sekretarzem powiatu zaproponowali wpisanie przedstawicieli protestu na listę oczekujących. Najbliższy możliwy termin to koniec października. - Zdaje sobie pan sprawę jak ciężko jest przyjechać tutaj ludziom na wózkach inwalidzkich – pytali Jerzego Sieraka, sekretarza powiatu. - Byliśmy tu niedawno na sesji i nawet nikt z nas nie mógł zabrać głosu w naszej sprawie. Proszę traktować nas poważnie. Jeżeli pani starosta nie może spotkać się z nami u siebie, to zapraszamy ją do nas, do Brwinowa. - Myślę, że w ciągu najbliższych kilku dni otrzymają państwo informację od zarządu i odpowiedź na państwa zaproszenie – dyplomatycznie zakończył Jerzy Sierak.
Sprawa nabrała rozgłosu po rozstrzygnięciu konkursu dla podmiotów świadczących usługi z zakresu opieki nad niepełnosprawnymi. Zarząd, ogłaszając przetarg, zawarł liczbę 87 miejsc, która na wstępie wykluczałaby ofertę KSNAW. - Wiadomo było, że ks. Jurczuk nie ma tylu miejsc – dodała Ewa Borodzicz, radna powiatu pruszkowskiego. - W zawiązku z tym nawet nie składał aplikacji. Zadałam staroście pytanie, dlaczego akurat dokładnie 87, bo jeżeli robi się wywiad środowiskowy, określenie potrzeb to padają liczby okrągłe, np. 50, 80 czy 100. Otrzymałam odpowiedź, że ta liczba jest tak samo dobra jak inna.

Kwestia godnego życia

Radni z klubu PiS postanowili wspomóc działania stowarzyszenia i przygotowali stanowisko rady, aby upoważnić zarząd do zawarcia z nim stosownej umowy. Jednak projekt uchwały przepadł w głosowaniu. Wcześniej starosta Elżbieta Smolińska, argumentowała, że potrzeby mieszkańców powiatu w zakresie opieki nad niepełnosprawnymi są zaspokojone. Natomiast oczekujący na miejsce w domu prowadzonym przez KSNAW mieszkają poza jego granicami, a w placówkach prowadzonych przez powiat, są jeszcze wolne miejsca.
Argumenty władz starostwa nie przemawiają do oczekujących na miejsca w brwinowskim domu opieki społecznej. - Tułamy się od jednego ośrodka do drugiego w różnych powiatach – mówili protestujący. - Dla nas to kwestia godnego życia. Tutaj w Brwinowie mielibyśmy je zapewnione.
Jak mówi ks. Stanisław Jurczuk, dyrektor domu opieki, na razie to tylko teoria. - Budynek ukończyliśmy w sierpniu ubiegłego roku – mówi.
- Nasza placówka, od września 2012 roku, wpisana jest przez Wojewodę Mazowieckiego do rejestru Domów Pomocy Społecznej pod pozycją nr 113.
Kandydatów na pensjonariuszy jest przynajmniej tyle samo, co miejsc jakimi dysponuje brwinowska placówka. Ks. Stanisław Jurczuk od 3 lat próbuje porozumieć się z zarządem powiatu pruszkowskiego (na którego terenie istnieje dom opieki społecznej) w sprawie podpisania umowy, umożliwiającej otrzymywanie środków z budżetów gmin, w których zameldowani są pensjonariusze. - W większości to osoby ubogie, posiadające renty socjalne – mówi. - Często w takich rodzinach jeden z rodziców pracował, natomiast drugi opiekował się chorym dzieckiem, a potem już dorosłym. Dlatego rada pani starosty, aby prowadzić dom na komercyjnych zasadach, nas obraża. Moglibyśmy to zrobić, tylko że po trzech miesiącach byśmy zbankrutowali i zamknęli placówkę. To nie takie proste wytłumaczyć niepełnosprawnemu intelektualnie, kiedy wcześniej się obiecało, że zaszły radykalne zmiany. Dziwi mnie stanowisko starosty. Samorząd, podpisując z nami umowę, byłby tylko niejako operatorem dla naszych działań i nie wiązałoby się to z wydatkami z budżetu powiatu.

Propozycje zarządu

Spotkanie ze starostą wyznaczono na 28 października. Wydaje się, że nie przyniesie ono przełomu w sprawie, ponieważ zarząd pozostaje przy wcześniejszym stanowisku, chociaż padną na nim pewne propozycje. - Z uwagi na ograniczenia natury finansowej w budżecie powiatu oraz pełne zabezpieczenie aktualnych potrzeb nie zaplanowano utworzenia kolejnej placówki o podobnym profilu – mówi Elżbieta Solińska. - Mając jednak na względzie oczekiwania rodzin osób niepełnosprawnych, zainteresowanych zamieszkaniem w Domu Pomocy Społecznej w Brwinowie, zarząd podjął obecnie próby zastosowania innych rozwiązań, dzięki którym być może możliwe będzie zapewnienie pobytu niektórym osobom. Powiat pruszkowski byłby właściwy do ogłoszenia konkursu na prowadzenie domu pomocy społecznej w przypadku, gdyby zainteresowane jednostki samorządu terytorialnego powierzyły mu realizację tego zadania, zapewniając jednocześnie jego finansowanie.
To oczywiście wymagałoby podjęcia przez rady gmin i powiatów odpowiednich uchwał oraz zawarcia porozumień z pruszkowskim starostwem. Do ks. Stanisława Jurczuka już wystosowano pismo w celu ustalenia, z terenu jakich powiatów pochodzą osoby zainteresowane pobytem w domu w Brwinowie. - Innym możliwym rozwiązaniem, jest zwrócenie się przez ks. Jurczuka do marszałka województwa o realizację tego zadania na poziomie regionalnym – dodaje starosta. - W przypadku uzyskania przez dom opieki społecznej KSNAW statusu jednostki regionalnej, to do marszałka województwa należałoby zlecenie realizacji tego zadania publicznego.
Sławomir Krejpowicz

tagi:    protest    niepełnosprawni

Komentarze
nick: baba,     2014-10-16   10:22:17
kazdy walczy o swoje i to im wiecej ludzi tym mozna wiecej wywalczyc,a przeciez budzet nie jest z gumy ,kazdy mieszkaniec czegos oczekuje od wladz, a to nowej drogi ,nowego miejsca zabaw dla dzieci ,boisk dla mlodziezy itp, wiec jesli sa miejsca dla niepelnosprawnych w osrodkach ,to im to zaproponujmy, a nie tworzmy kolejny obiekt ,na ktory potrzebne sa kolejne pieniadze

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Spór o halę sportową
· Ruszyły Czwartki bez prądu
· Czy mieszkańców czeka kolejna podwyżka?
· W środku nocy wypisali ze szpitala
· Coraz więcej włamań
· Szykują się zmiany w rejonie dworca. Będzie wygodniej i bezpieczniej
· Śmieci budzą emocje
· Więcej pieniędzy na rozbudowę szkoły w Głoskowie
· Piaseczyńskie morsowanie
· Palenie gumy zamiast fajerwerków
· Inteligentne miasto. Pierwsze będą czujniki parkingowe
· Sezamie, otwórz się!
· Sąd Apelacyjny przyznał rację Kwirycie i oddalił pozew gminy
· W Piasecznie orkiestra zagrała rekordowo
· W naszym powiecie padły WOŚP-owe rekordy
· Zabytek w płomieniach
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest