Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 517), 2014-02-11
Pozytywny przekaz na brutalne czasy

Z Michałem Kisielewskim, który pod koniec ubiegłego roku wydał debiutancką płytę projektu KOLOROFONIA rozmawia Kamil Staniszek

Jak narodziła się twoja miłość do muzyki?

Mam szczęście mieć starszego brata, z którym w dzieciństwie dzieliłem pokój i to on zaszczepił we mnie miłość do muzyki. Wspólnie słuchaliśmy radia i biegaliśmy po pokoju, ja z rakietą do tenisa, która udawała gitarę, on śpiewający do dezodorantu, który udawał mikrofon. Żaden z nas wtedy nie przypuszczał, że dwadzieścia lat później będziemy dzielić też prawdziwą scenę. Z czasem oczywiście nasz gust ewoluował w różnych kierunkach. Brat pozostał przy mocnej muzyce gitarowej, ja natomiast poszedłem w stronę rapu. Początkowo słuchałem Beastie Boys, MC Hammera, czy Vanilla Ice. W tamtych czasach jednak istniały wypożyczalnie płyt kompaktowych, z których przegrywało się muzykę na taśmy i tak dotarłem do rdzennego hip-hopu, który to wywarł na mnie taki duży wpływ.

A kiedy podjąłeś własne, pierwsze próby muzyczne?

W ósmej klasie szkoły podstawowej założyliśmy z kolegami nasz pierwszy zespół, ale z czasem odłożyliśmy gitary i wszyscy sięgnęliśmy po mikrofony.

Pobierałeś jakieś lekcje? Uczyłeś się gry na jakimś instrumencie?

Jestem samoukiem. Uczyłem się gry na gitarze basowej, ale bardzo krótko. Szybko zrozumiałem, że nie zostanę wirtuozem tego instrumentu, jeśli nie poświęcę się mu całkowicie, a w tamtym czasie absorbowało mnie zbyt dużo rzeczy, bym mógł poświęcić się tylko temu.

Pod koniec ubiegłego roku wydałeś swój debiutancki album. Jak wyglądał proces jego tworzenia?

Podkłady muzyczne stworzył mój przyjaciel, ja natomiast przygotowałem teksty i zająłem się jej wyprodukowaniem, włącznie z zaprojektowaniem okładki, etc. Przy okazji pracy nad albumem dowiedziałem się, czego jeszcze nie umiem i czego muszę się jeszcze nauczyć. Uczę się promować swoją muzykę, bo okazuje się, że nagrać coś dobrego to zaledwie pierwszy krok. Następnym jest dotarcie ze swoim przekazem do jak największej liczby osób. Do promocji wykorzystuję głównie internet, ale staram się również jak najczęściej prezentować swą muzykę na żywo. W ubiegłym roku miałem okazję wielokrotnie występować na piaseczyńskim rynku, a także raz udało się w piaseczyńskim skatepaku.

Czy są dziś ludzie, którzy wciąż kupują muzykę na fizycznym nośniku, podczas gdy bez trudu można do niej dotrzeć, choćby za pośrednictwem twojej strony internetowej: www.kolorofonia.pl?

Tak, wciąż spore grono osób kupuje płyty, choć dziś raczej ze względów sentymentalnych i kolekcjonerskich. Na ten album zapotrzebowanie okazało się szybko przekroczyć liczbę pierwszego nakładu, a i drugi jest już na wyczerpaniu. Może to po części dlatego, że płyta nie ma określonej ceny i pozwalam ludziom płacić za nią tyle, ile uważają za stosowne. Zdarzyło mi się sprzedać ją za 50 zł, ale zdarzyło też oddać za darmo. Najbardziej zależy mi na tym, by dotrzeć ze swoją muzyką do możliwie jak największej liczby osób. Chciałbym też, by ten wkład, który pozwolił mi wyprodukować tę płytę, zwrócił się i pozwolił na wydanie kolejnych.
Trzy lata temu postawiłem wszystko na jedną kartę i postanowiłem zająć się tylko muzyką. Jeśli nie idzie się na kompromisy, to utrzymanie się z muzyki, choć nie jest łatwe, nie jest niemożliwe. Wierzę, że mi się to uda.

Muzyka hip-hopowa często kojarzy się z ostrymi tekstami niestroniącymi od wulgaryzmów. W twojej muzyce nie ma agresji i goryczy. Płynie z niej bardzo pozytywny przekaz, podtrzymujący słuchacza na duchu, motywujący do działania i wzywający do wiary w siebie. Tak wyszło czy takie było założenie KOLOROFONII?

W pewnym momencie swojego życia nie mogłem znaleźć muzyki, której chciałbym słuchać. Postanowiłem więc sam taką stworzyć. Odnalazłem ją w głębi siebie. Od zawsze starałem się być dobrym człowiekiem i tymi właśnie pozytywnymi wartościami chciałem podzielić się ze słuchaczami. Dzisiejszy świat przepełniony jest złymi wiadomościami, a te dobre często są ignorowane i nie mają takiej siły przebicia, zwłaszcza w mediach. I właśnie na przekór temu proponuję muzykę niosącą pozytywny przekaz, która motywuje do tego, by odnajdować to dobro w sobie i dzielić się nim z innymi. Temu służy kultura. Także kultura hip-hop.

Jakie są twoje najbliższe plany?

Chciałbym również w tym roku wyjść do ludzi ze swoją muzyką. I to nie tylko na piaseczyński rynek, jak w ubiegłe lato. Miejsc takich, jak Piaseczno jest w Polsce więcej. I również tam ma szansę zakwitnąć kultura. Chcę odwiedzić jak najwięcej z nich i zasiać to ziarno, które być może otworzy ludziom oczy na jej wartość. Kultura jest dobrem sama w sobie.
Kamil Staniszek

tagi:    hip-hop    rap    Kolorofonia

Komentarze
nick: AB,     2014-02-12   18:44:11
Kisiel, pozytywnie i trochę jak wieczny Piotruś Pan. :) miło. Jedna uwaga, Panowie, nie "ilość ludzi", tylko "liczba ludzi". Ludzie są policzalni. Nakład płyty też. :)

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Na cmentarzu chorują kasztanowce
· Ruszyły warsztaty pszczelarskie dla dzieci
· Na trzeźwo też może być fajnie
· Wycinka lasu w Wilczej Górze
· Skromniej, ale z klimatem
· Piękne książki opanowały rynek
· Wspólna biesiada. Wójt podziękował rolnikom
· W Mysiadle zlikwidowano plantację marihuany
· Gmina zadłuży się na 100 mln zł
· Rodzice przedszkolaków skarżą się na posiłki w CEM
· Komunikacyjne zmiany przez pół roku
· Duże zmiany w przychodni w Gołkowie
· Jeszcze ładniejsze Górki Szymona
· Rozgrzebana szkoła w Głoskowie. Gmina rozwiązała umowę z wykonawcą!
· Mieszkańcy Wczasowej: mamy dość uciążliwości
· Spotkanie z pięknymi książkami
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest