Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 518), 2014-02-21
Nie taki gender straszny

Rada powiatu piaseczyńskiego jako jedna z pierwszych w Polsce przyjęła rezolucję „w sprawie obrony dzieci i młodzieży przed ideologią gender”. Z dr Justyną Szachowicz-Sempruch, naukowcem, filozofem, specjalistką w dziedzinie gender studies i mieszkającą w Piasecznie prezeską Fundacji Studio (S)praw Kobiet o gender rozmawia Grzegorz Traczyk

Czym jest ideologia gender?

Samo pojęcie genderu nie ma w sobie ideologii. Ideologia gender jest abstrakcją, błędnym skojarzeniem. Historia pokazuje nam, że z każdej teorii można zrobić ideologię, a każdy polityczny wiec podeprzeć nauką, co w przeszłości ludzkości miało zawsze tragiczne konsekwencje. To bardzo smutne zjawisko socjologiczne i w tym niebezpieczeństwo, gdy teoria dostaje się w ręce fanatyków i radykalistów.

W takim razie mogłaby pani wyjaśnić, jak należy rozumieć gender?

Jest pojęciem naukowym opisującym zjawisko płci kulturowej, współczesny nurt filozofii, wpisujący się w myśl feministyczną wspólną dla spraw kobiet i mężczyzn. Im bardziej zajmujemy się tym zagadnieniem, tym więcej pojawia się różnych kategorii, uzależnionych od danej kultury. Badania nad genderem są pluralistyczne, w zależności od tego, kto się nimi zajmuje i gdzie są prowadzone. Zupełnie inne problemy możemy wyróżnić w kulturze zachodnioeuropejskiej, północnoamerykańskiej czy arabskiej. Gender może wzbudzać kontrowersje również w kontekście polskiej kultury chrześcijańskiej.

Jakie są główne założenia tej teorii naukowej?

Gender nawiązuje do angielskiego słowa oznaczającego rodzaj gramatyczny. Gender to płeć, rozumiana jednak szerzej niż zespół cech biologicznych. To społecznie i kulturowo określana „męskość” i „kobiecość”, na którą składają się wbudowane w każdą kulturę oczekiwania wobec kobiet i mężczyzn. Gender odnosi się do socjalizacji, czyli procesu uzależnionego od tego, gdzie człowiek się urodzi, w jakiej kulturze i w jakim systemie politycznym.

Jakie role społeczne obu płci są typowe dla naszej kultury?

Rozpatrzmy kulturowy model Adama i Ewy znany większości Europejczykom ze Starego Testamentu i stanowiący jeden z fundamentów myśli europejskiej. We współczesnym świecie, wszyscy nadal rozumiemy, że Ewa została stworzona kobietą, a Adam mężczyzną. Tak więc biologicznie Ewa jest wyznacznikiem płci kobiecej, a Adam – męskiej. Fizyczność ich ciał nie jest jednak zawieszona w próżni. Od początku istnienia, prarodzice kultury chrześcijańskiej są również nacechowani kulturowo, inaczej mówiąc - genderowo. Mężczyzna jest fizycznie silniejszy, poluje, toczy wojny w imię Boga. Ewa tworzy ognisko domowe, rodzi dzieci i otacza je opieką. Gender to właśnie sposób, w jaki się zachowują, role, jakie wypełniają w społeczeństwie. Warto również zaznaczyć, że wzorzec kulturowy ulega ciągłym przemianom pod wpływem czasu i rozwoju ludzkości.

Do jakich wniosków doprowadziły badania nad gender?

Badania wskazują przede wszystkim na fakt, że zróżnicowanie płci ma swoje konsekwencje zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Mamy do czynienia z nierównością płci na różnych etapach życia i w rozmaitych jego aspektach np. w rodzinie czy w pracy. Nie tylko kobiety borykają się ze stereotypizacją, która pozbawia ich wyboru, niejako narzucając im rolę opiekunki domowego ogniska. Całkiem niedawno okazało się, że wielu mężczyzn nie odnajduje się w kulturowej roli osoby zarabiającej na dom. Znacznie lepiej czuliby się w domu z dziećmi, umożliwiając kobiecie robienie kariery zawodowej, ale stoją pod presją piętnującego ich społeczeństwa. Urlop tacierzyński nie jest powszechnie akceptowanym zjawiskiem. Jeżeli człowiek nie odnajduje się w roli genderowej, np. jako ojciec rodziny, którą przyszło mu utrzymać, narasta w nim frustracja, ta natomiast przeradza się często w agresję. Zjawisko przemocy fizycznej i psychicznej jest nam wszystkim dobrze znane. To samo z kobietą, która zamknięta z dziećmi w czterech ścianach domu, popada w depresję.

Teoria gender służy więc propagowaniu szeroko rozumianego równouprawnienia?

Tak. Jednym z głównych nurtów badań naukowych jest gender equality, zajmujący się właśnie nierównością płci i dążeniem do jej zmniejszania. Pomocnym wydaje się fakt, że równość praw i szans kobiet i mężczyzn należy do zasad traktatowych Unii Europejskiej. Mówię tu o strategii gender mainstreaming, obecnie obowiązującej zresztą w całym cywilizowanym świecie, a więc również w Polsce. Celem tej strategii jest włączenie idei równości płci do wszystkich działań realizowanych na szczeblu krajowym i lokalnym, w tym edukacji równościowej.

W równouprawnieniu kobiet i mężczyzn nie ma przecież niczego złego. Skąd więc biorą się kontrowersje dotyczące gender oraz niechęć kościoła i środowisk prawicowych?

W kulturze chrześcijańskiej operujemy pewnym schematem myślowym na temat płci – mamy model męski i żeński. Gender męski reprezentuje odwagę, siłę, rozum, bezpieczeństwo, sferę publiczną a kobiecy - emocje, spontaniczność, biologiczność, macierzyństwo, dom. Dążenie do równości, dającej kobiecie i mężczyźnie te same prawa, burzy ten schemat. Kościół uważa, że taki społeczny rozwój może mu zagrażać. Kontrowersje wzbudzać może również możliwość wymiany ról. Czyli przykładowy fakt, że Adam tworzy ognisko domowe, a Ewa poluje. Niektóre środowiska mogą mieć problem z taką wymianą, jednak należy pamiętać, że w teorii genderu płeć rozumiemy w kontekście kultury. Nie chodzi tu o kompletne odrzucenie biologii naszych ciał. Restrykcyjny podział na kobiece i męskie role społeczne to fundament nie tyle myśli chrześcijańskiej, co dzisiejszej polityki kościoła katolickiego, nastawionej na utrzymanie popularności. Kojarzy mi się to z brutalną walką z czarownicami, która miała miejsce w Średniowieczu. Zarówno wtedy, jak i dziś to kobiety są na cenzurowanym, bo to one najczęściej muszą zabiegać o swoje prawa.

Przeciwnicy teorii gender twierdzą, że propagowanie możliwości wyboru ról społecznych, oznacza de facto zmianę płci...

Absolutnie nie. Gender equality w żaden sposób nie neguje płci biologicznej. Podkreśla natomiast potrzebę wyboru roli, z jaką się utożsamiamy. Nie chodzi o to, żeby kobiety i mężczyźni wymieniali się rolami, a raczej wybierali z nich te, które indywidualnie im odpowiadają. Jeżeli kobieta chce być przywódcza, silną ręką prowadzić firmę i kierować zespołem, powinna mieć do tego prawo. Niestety często w takiej sytuacji w oczach otoczenia traci swoją kobiecość i wytyka jej się, że zachowuje się jak mężczyzna.A kobieta może przecież być zarówno silnym menagerem, jak i troskliwą matką. Kultura tłamsi tożsamość człowieka, który nie może się w niej odnaleźć. Ta dysproporcja jest chyba najbardziej jaskrawa na przykładzie Chin, gdzie przeważająca tradycja do niedawna jeszcze preferowała w rodzinie syna, który nadal utrzymywał rodzinę, w tym swoich rodziców, podczas gdy córka, wydana za mąż, pracowała na rodzinę męża. Noworodki płci żeńskiej były więc masowo zabijane, a córki w przyszłości zależne od mężczyzn, z założenia mniej wartościowe dla rodziców. Ciekawostka: skąd w multikulturowej Kanadzie wziął się zakaz prawny informowania przyszłych rodziców o płci ich jeszcze nienarodzonego dziecka? Właśnie w związku z dużym procentem ludności z kultur preferujących chłopców.

Czy teoria gender powinna znaleźć swoje odzwierciedlenie w programach nauczania dzieci i młodzieży? Czy wiąże się to z jakimś zagrożeniem dla młodych ludzi, uczących się życia w społeczeństwie?

Najważniejsze, żeby tego typu programy opracowywały osoby odpowiednio przygotowane merytorycznie, a zajęcia prowadzili nauczyciele, rozumiejący zagadnienie. Każda mądrze przygotowana próba wprowadzenia zasad równouprawnienia na wczesnym etapie edukacji jest dobra. Jednak jeśli w szkole czy w przedszkolu ktoś przebierze dziewczynki za chłopców i odwrotnie, to oczywiście nie ma to większego sensu. Chodzi o to, by dzieci nauczyć równości i sprawiedliwości, żeby we wzajemnych relacjach nie operowały stereotypem mamy z wózkiem i siatką zakupów oraz ciągle nieobecnym w domu tatą, który zawsze jest w pracy. Jest wiele publikacji dla dzieci w różnym wieku, bajek i opowiadań, które w przystępny i wyważony sposób uczą dzieci równościowego postrzegania świata. W tego typu czytankach, wbrew stereotypom, to tata myje okno czy zmywa naczynia, a mama odpoczywa czy ogląda telewizję. Myślę, że to jest najlepszy sposób, by trafić do najmłodszych.
W Kanadzie czy Stanach Zjednoczonych jednym z elementów uczących różnorodnych ról społecznych jest równowaga miedzy kobietami i mężczyznami pracującymi jako wychowawcy w przedszkolach. Dzięki temu dzieci od najmłodszych lat uczą się postrzegania świata zrównoważonego genderowo i nie ma w tym niczego złego. Nie wyobrażam sobie też, żeby wykształceni, podróżujący po całym świecie polscy rodzice, byli dziś przeciwni zasadzie równouprawnienia ich dzieci.
Rozmawiał Grzegorz Traczyk


Przeczytaj też
Piaseczyńska Rada Kobiet już działa (2019-04-19)
Odczarować komiks (2019-04-05)
Tuż nad grupą spadkową (2019-03-29)
Komentarze
nick: Ewcia,     2014-02-26   13:22:31
Dlaczego feministki w 95% są brzydkie? Czy ktoś widział ładną, zadbaną, seksowną feministkę. Dla mnie to co ta Pani mówi, to bzdury, oderwane od rzeczywistości. Cóż, ale ja mam super partnera, oboje robimy kariery i mamy udane życie...pod kazdym względem i nie mam czasu na takie głupoty jak gender czy feminizm, zawsze czułam sie kobietą z krwi i kości!
nick: Waldek,     2014-02-27   21:55:02
I to jest właśnie Ewciu gender - robisz karierę a nie mąż zagania Cię do garów :) Czujesz się kobietą z krwi i kości, ale swoją postawą przełamujesz kulturowe różnice nie tyle zdeterminiowane płcią ale narzucane przez społeczeństwo, dzielące nasze role jako "kobiety" i "mężczyzny". I nie ma to nic wspólnego z feminizmem. Podobnie jak uroda, zadbanie i seksapil z poglądami kobiet na życie i ich społeczne role.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nie zadzieraj z Dorotą!
· Biblioteka powiatowa połączona z biblioteką gminną
· Wspomóż niepełnosprawnych
· Podwyżka za handel na targowiskach
· Pierwsza zbiórka, duży sukces
· Przycinają drzewa z helikoptera
· Misterium teatralne w Czarnowie
· Remont starej plebanii idzie pełną parą
· Jak upamiętnić Wacława Gąsiorowskiego?
· Wielkie zmiany w rejonie CEM-u
· Marcin Kania został wicewójtem
· Samotny ojciec prosi gminę o pomoc
· Linie „P” nie spełniają oczekiwań mieszkańców
· Straż sąsiedzka w reakcji na włamania
· Podpisano umowę na budowę Centrum Aktywności Seniora
· Pożar w budynku przy Mirkowskiej
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest