Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 18 maja 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 519), 2014-02-28
Borki chcą do Podkowy

BRWINÓW/PODKOWA LEŚNA Grupa mieszkańców zamieszkująca brwinowską dzielnicę Borki chce znaleźć się w administracyjnych granicach Podkowy Leśnej. W tej sprawie wysłali petycję do podkowiańskich samorządowców. Ci postanowili sprawą na razie się nie zajmować, przekazując ją do rozpatrzenia radzie miejskiej w Brwinowie

Jak zapowiadają inicjatorzy, przyłączenie Borek do Podkowy Leśnej byłby w zasadzie ich powrotem. - Ma ono na celu przede wszystkim uporządkowanie chaosu administracyjnego, który powstał po wybudowaniu drogi nr 719, wskutek czego po podkowiańskiej stronie pozostało kilka ulic, będących we władaniu „niechcianego Brwinowa”, jak od zawsze mówiło się w Borkach – mówią*. - Chaos ten często prowadzi do śmiesznych sytuacji, kiedy ktoś błądzi i nie trafia pod właściwy adres, ale może też doprowadzić do dramatu, w przypadku, gdyby na czas nie dojechała straż pożarna, pogotowie ratunkowe, gazowe, itp.

Podkowianie popierają

Inicjatorzy secesji Borek od Brwinowa zapewniają, że mają poparcie podkowiańskich organizacji pozarządowych oraz trzydziestu znaczących mieszkańców, w tym Honorowych i Zasłużonych Obywateli Podkowy Leśnej z profesorem Jerzym Regulskim na czele, potwierdzone podpisami pod otwartym listem do władz samorządowych.
- Mamy też pozytywne opinie ministerstwa administracji i cyfryzacji oraz ministerstwa środowiska – wyliczają. - Przyłączenie Borek postulowane było już dużo wcześniej przez samych podkowian. Postulował to dr arch. Krzysztof Domaradzki w czasach gdy był architektem miejskim, jak również rada miasta w latach 1994-98. Proponuje to także profesor Andrzej Tyszka w swojej książce „Żyjąc wśród leśnych ogrodów”.
Jak przekonują przedstawiciele mieszkańców chcących przyłączenia do Podkowy Leśnej, od lat żyją niemal w tym mieście (ulica Wiewiórek jest granicą z Brwinowem), w nim robią zakupy, tam posyłają dzieci do szkół, uczęszczają do podkowiańskiego kościoła. - Przyłączenie Borek nie stanowi żadnego zagrożenia dla Podkowy - tłumaczą. - Wręcz przeciwnie, zwiększy się potencjał miasta. Uczestnicząc czynnie w jego życiu, chcemy współfinansować – poprzez nasze podatki – to z czego i tak na co dzień korzystamy. Jesteśmy związani z Podkową kulturowo, emocjonalnie, funkcjonalnie, urbanistycznie, geograficznie i historycznie. Mamy wspólny rodowód. Borki, podobnie jak Stawisko, wydzielone zostały z majątku Podkowa Leśna przed powstaniem „miasta ogrodu Podkowa Leśna”. Miały nawet wspólną hipotekę. Stawisko już dawno wróciło w granice Podkowy. Teraz czas na Borki.

Rada sprawę przekazała

Sprawa ewentualnego przyłączenia brwinowskich Borek do Podkowy Leśnej nie jest nowa. Cyklicznie wraca podczas obrad rady miasta w sprawach różnych poruszanych przez radnych i mieszkańców. Ponownie miała być omawiana podczas styczniowej sesji. Tym razem, być może z powodu zawirowań z obsadą funkcji przewodniczącego rady, podkowiańscy samorządowcy zdecydowali, że najpierw sprawą powinna zająć się rada w Brwinowie.
Jak informują władze brwinowskiego ratusza, na razie żadne z pism do nich nie wpłynęło. Podobnie do biura rady miejskiej. Burmistrz Arkadiusz Kosiński nie chce komentować sprawy, ale podkreśla, że Borki nie są zapomnianą częścią gminy, podając za przykład budowę w tym rejonie kanalizacji sanitarnej w ramach „Czystego Życia” o długości około 4 km na kwotę ponad 3 mln złotych. Dodaje, że sprawa numeracji ulicy Wiewiórek została już uporządkowana.
Przeszkodą w zmianach administracyjnych może być udział środków z Unii Europejskiej. Oznacza to, że powstała infrastruktura musi pozostać do końca 2020 roku we własności gminy Brwinów. Ponadto w budżecie gminy zaplanowano utwardzenie szeregu ulic Borek. Znajdują się tam także trzy działki, będące własnością samorządu a użytkowane wieczyście przez osoby prywatne. W przypadku przyłączenia tego terenu do Podkowy Leśnej mieszkańcy uiszczaliby opłaty z tytułu ich użytkowania na rzecz innej gminy.

719 nową granicą?

Wydaje się, że przeszkodą w wyznaczeniu nowej granicy (którą tworzyłaby droga wojewódzka nr 719) między Podkową Leśną a Brwinowem może być utrudnione przez już powstałą zabudowę komercyjną. Po „brwinowskiej” stronie szosy zlokalizowana jest duża galeria handlowa, która podatki wpłaca do kasy Podkowy Leśnej.
Zmiany administracyjne są możliwe, ale to proces długotrwały. Sami inicjatorzy odłączenia Borek liczą się z tym, że do ostatecznej decyzji premiera trzeba przynajmniej dwóch lat. Na początek powinna wypowiedzieć się rada miejska w Brwinowie.

*Nazwiska inicjatorów przyłączenia Borek do Podkowy Leśnej znane są redakcji Kuriera Południowego
Sławomir Krejpowicz

tagi:    Borki

Przeczytaj też
Borki z osobowością prawną (2015-02-02)
Radni nie oddadzą Borek (2014-05-23)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zostałam potraktowana jak śmieć
· Ukłony dla strażaków. „Zostawiacie rodziny, by nieść pomoc”
· Samodzielny jak sołtys?
· Mateusz, duma szkoły w Mrokowie
· Remont mostu, koszmar na dojazdach
· Ostatnie pożegnanie „Stacha”
· Najbardziej zakurzona droga Głoskowa
· Bogu na chwałę, ludziom na pożytek
· Biało-czerwone skoki
· Na rolkach przez miasto
· Najlepsze miejsce do modlitwy
· Bractwo miecza, garnka i podpłomyka
· Fontanna to nie kąpielisko
· Starostwo broni dwóch kierunków
· Przeżył potrącenie przez Intercity
· Irytacja i przerażenie, czyli debata o bezpieczeństwie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Profesor też trafi do albumu
· Poznajmy prawdziwych patriotów
· Są szlaki, jest przewodnik. Tylko korzystać!
· Utrudnienia dla kierowców
· Turniej tenisa stołowego o puchar wójta
· Powstanie nowa szkoła
· Upamiętnili rocznicę uchwalenia konstytucji
· „Dwójce” wyrośnie skrzydło
· Za tydzień wielki test wiedzy o Pruszkowie
· Trzymał na balkonie marihuanę wartą milion złotych
· Ogródek stworzony wspólnymi rękami
· Milion na place zabaw
· Niepodległa na muralu
· Groźny zabójca ukrywał się pod Pruszkowem
· Mieszkańcy nie ufają swoim policjantom?
· Stół do gry w... nogę i nie tylko
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest