Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 536), 2014-07-11
Pobocze usiane pułapkami

KONSTANCIN-JEZIORNA Droga wojewódzka nr 721 na odcinku ulicy Pułaskiego w Konstancinie-Jeziornie należy do najgorszych tras w gminie i powiecie. Daje się we znaki nie tylko kierowcom, lecz także pieszym i rowerzystom, korzystającym z gruntowego, wyboistego pobocza, w którym aż roi się od pułapek. Dotkliwie przekonał się o tym Kazimierz Rawski, który rowerem wpadł w... zapadniętą, niezabezpieczoną studzienkę

Mimo że Kazimierz Rawski ma 82 lata cieszy się na tyle dobrym zdrowiem i kondycją, że często porusza się rowerem wzdłuż ruchliwej i niebezpiecznej trasy.

Pułapka na rowerzystów

Podczas jednej z przejażdżek pan Kazimierz, przyzwyczajony do wyboistego pobocza, nie zauważył jednej z pułapek, czyhających na rowerzystów. Niedaleko ul. Olsztyńskiej przednie koło jego roweru wpadło w szczelinę zapadniętej oraz popękanej studzienki telekomunikacyjnej i rowerzysta się przewrócił. - To szczęście w nieszczęściu, że mężowi nie stało się nic poważnego – opowiada jego żona, pani Jadwiga. - Ale dotkliwie się poobijał, rozbił nos, zalał się krwią i potrzebował natychmiastowej pomocy. Ta droga jest fatalna i bardzo niebezpieczna. Ja już nie mówię o chodniku, ale pobocze mogłoby być przynajmniej zadbane, wyrównane. A tu pełno dołów, zapadniętych studzienek, w które można wpaść i skręcić sobie nogę. Nie wspomnę już nawet o tym, co na tym poboczu dzieje się po deszczu – brniemy w błocie. Nie można nigdzie dojść – dodaje rozżalona kobieta.

Załatali dziurę

Rzeczywiście pobocze w wielu miejscach przypomina tor przeszkód, co powoduje dodatkowe niebezpieczeństwo, ponieważ piesi, rowerzyści, rodzice z wózkami dziecięcymi czy inwalidzi muszą omijać przeszkody, wchodząc i wjeżdżając na jezdnię. Jak się okazało pułapka, w którą wpadł mieszkaniec Skolimowa, to nie jedyna przeszkoda, utrudniająca korzystanie z pobocza ul. Pułaskiego. Wystających, zapadniętych i popękanych studzienek telekomunikacyjnych i wodno-kanalizacyjnych jest tam znacznie więcej i nikt nie dba o to, by nie zagrażały mieszkańcom. Ludzie sami oznaczają pułapki deskami, gałęziami lub skrzynkami i koszykami. Stan pobocza pogarszają również prace wodno-kanalizacyjne prowadzone w tym rejonie przez gminę.
Sprawą zajął się Ryszard Bajkowski, miejscowy radny, który zgłosił problem do Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, któremu podlega droga oraz do urzędu miasta i telekomunikacji. Po jego interwencji feralną, 1,5 metrową szczelinę zasypano, by inny rowerzysta nie zrobił sobie krzywdy. Tyle że to nie rozwiązuje problemu, ponieważ pobocze powinno być kompleksowo wyrównane. Od lat zabiega o to również samorząd, który nawet chciał pokryć część kosztów, ale nie może inwestować w drogę wojewódzką.

Nie zanosi się
na szybki remont trasy


Natomiast MZDW przygotowuje generalny remont całej drogi wojewódzkiej nr 721. Jednak w najbliższym czasie nie zanosi się na szybkie rozpoczęcie kompleksowych prac. - Pobocze notorycznie jest niszczone przez zatrzymujące się tam samochody o masie powyżej 3,5 tony - mówi Monika Burdon, rzecznik prasowa MZDW. - Problem jest nam znany. Nasi pracownicy kilkakrotnie w ciągu roku dokonują napraw pobocza. Tak będzie również i tym razem. Ze względu na brak dokumentacji na ten odcinek drogi na obecną chwilę trudno mówić o jakimkolwiek terminie jej generalnej przebudowy - dodaje Monika Burdon. Mieszkańcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość i jeszcze przez kilka, a może i kilkanaście lat poruszać się niebezpiecznym poboczem.

FOTO: Kazimierz Rawski wpadł rowerem w uszkodzoną studzienkę telekomunikacyjną przy ul. Pułaskiego i dotkliwie się poobijał
Grzegorz Traczyk

tagi:    ul. Pułaskiego    pobocze    MZDW    rowerzyści

Komentarze
nick: Sławomir S.,     2014-07-12   03:19:39
TA odpowiedż pani rzecznik, to skandal. Czy władze Województwa Mazowieckiego uważaja podobnie, ze niczego nie chca w tej sprawie zrobić i każą na chodnik przy tej drodze czekać kilkanascie lat? Ręce opadają, gdy się słyszy tak nieodpowiedzialną opinię. Na opisywanym odcinku drogi wojewódzkiej 721 było mnóstwo wypadków, także smiertelnych. W tym miejscu zginęła moja kuzynka, 12 letnia dziewczynka, potrącona przez kierowcę pirata. Kategorycznie żądam budowy chodnika i scieżki rowerowej przy tej ulicy. A panią rzecznik należy zwolnić z pracy. Nie nadaje sie bowiem do sprawowania tej funkcji. Ta pani każe kilkanascie lat czekac mieszkańcom na bezpieczne rozwiązanie komunikacji w tym miejscu. Niech sama kilkanaście lat szuka pracy. to nauczy ją empatii. Wyrazy współczucia dla Pana Kazia Rawskiego, mojego dalekiego sąsiada. Życzenia powrotu do zdrowia a mieszkańcom pomocy ze strony Zarządu Dróg Wojewódzkich. Z poważaniem, Sławomir Stanisław Stoczyński.
nick: J.A.M,     2014-07-14   11:21:50
Sprawa dla prokuratora, sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym, zarządca drogi nie wywiązuję się ze swoich obowiązków, podobnie jak na przejeździe kolejowym w Żabieńcu, ale tam odpowiedzialny jest powiat i należy o tym pamiętać podczas nadchodzących wyborów
nick: Krzysztof Bajkowski,     2014-08-04   18:49:08
Brak chodnika i ścieżki rowerowej na odcinku łączącym Konstancin - Jeziorna z Piasecznem to duży problem w komunikacji. Władze obydwu gmin powinny wspólnie zabiegać o tą inwestycję.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Jest projekt budżetu na przyszły rok. Zainwestują w drogi i kanalizację
· Światłowody wiszą na drzewach
· Wiemy kiedy otwarcie Postępu
· Nasz WTZ wśród najlepszych na Mazowszu!
· Co dalej z Fabryczną?
· Brudna woda w Jeziorce. Co jest przyczyną?
· Ruszyła sprzedaż karpia. Będzie drożej niż przed rokiem
· 49 mln zł na inwestycje
· Niedługo zielone światło dla dzieci od 5 roku życia!
· Mikołajkowy piknik na Górkach Szymona
· Zaciskanie pętli w Prażmowie
· Koniec bloków, szeregowców i bliźniaków?
· Zbudował płot, nie otrzymał zapłaty. Teraz temat powrócił
· Wkrótce Radosna Wigilia
· Przekazali dary dla bezdomnych zwierząt
· Kulisy wstrząsającej zbrodni
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest