Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie grójeckie (nr 548), 2014-10-10
Sprawa w sądzie, a zabytek niszczeje

JASIENIEC Jeszcze niedawno był z dobrym stanie, chyba najlepiej zachowany z zabytkowych dworków Ziemi Grójeckiej. Od kilku lat pałacyk w Woli Boglewskiej zaczyna straszyć zabitymi na głucho oknami i drzwiami, odpadającym tynkiem i ogarniającym wszystko grzybem. Tylko na frontonie nadal dumnie przytwierdzona jest tablica głosząca: Publiczna Szkoła Podstawowa w Jasieńcu, Punkt Filjalny w Woli Boglewskiej, co zresztą mija się z prawdą...

Przejeżdżający drogą wojewódzką 730 przez wieś Wola Boglewska zastanawiają się zapewne, czy jeden z najpiękniejszych zabytków powiatu grójeckiego - pałac, który został wybudowany w 1900 roku dla Teofila
i Eugenii Kępalskich, według projektu Apoloniusza Pawła Nieniewskiego – tak jak większość podobnych zabytków popadnie w ruinę. Jeszcze można rozpoznać neorenesansowy styl z elementami dekoracji secesyjnej i licznymi ryzalitami. Jeszcze..., gdyż wszystko wskazuje, że jeżeli budowla będzie nadal pozostawiona sama sobie – nie przetrzyma upływu czasu, a także licznych odwiedzin wszelkiej maści „turystów”. Będzie jak placyk zabaw obok, z którego od sześciu lat nikt nie korzysta, więc huśtawek, zjeżdżalni, karuzeli już prawie zza chwastów i krzewów nie widać. Rada gminy Jasieniec już dawno zdecydowała, że wystawi na sprzedaż ten neorenesansowy budynek wraz z otaczającym go 5-hektarowym parkiem. Ale do dzisiaj, a upłynęło przecież kilka lat od tej decyzji, nic się nie dzieje. Dlaczego?

Sąd rozstrzygnie

– To bardzo skomplikowana sprawa – mówi Marek Pietrzak, wójt gminy Jasieniec. Nie mogę ogłosić przetargu – choć formalnie pałac i przyległe 5 ha parku Skarb Państwa przekazał naszej gminie. Wciąż jednak toczy się postępowanie, w wyniku którego majątek być może wróci do rodziny przedwojennych właścicieli. Starają się o niego spadkobiercy Wiesławy Bęskiej. Dopóki w pałacu rezydowała szkoła, rodzina Bęskich nie zgłaszała chęci przejęcia majątku. Jej przedstawiciele byli u mnie
i powiedzieli, że są wdzięczni gminie, że w takim stanie utrzymujemy budynek i park. Gdy jednak w 2008 r. zdecydowaliśmy się przenieść szkołę do Jasieńca – od razu rodzina Bęskich wystąpiła o zwrot majątku. Twierdzili, że pałac i park były osobną całością i nie miały nic wspólnego z setkami hektarów majątku ziemskiego, a więc nie podlegały reformie rolnej. Przegrali jednak spór na wszystkich szczeblach administracyjnych. W ostatnim czasie wystąpili jednak o ponowne rozpatrzenie sprawy, przedstawiając nowe dowody. Mamy więc związane ręce. Nie będziemy przecież inwestować w majątek, który nie jest własnością gminy – mówi Marek Pietrzak.
- Szkoda, bo choć budynek zabezpieczyliśmy, po tych kilku latach już widać jak negatywny wpływ na kondycję pałacu mają brak właściciela i upływający czas – dodaje wójt Pietrzak.

Skarb czeka na odkrycie...

Z pałacem w Woli Boglewskiej wiąże się ciekawa historia. Otóż niejaki Wincenty Kuzman napisał
w 1929 r. prośbę do Warszawskiego Urzędu Wojewódzkiego o pozwolenie na odkopanie skrzyni z pieniędzmi zakopanej na terenie parku w roku 1865. Kuzman powoływał się na zgodę właścicielki na poszukiwania owego skarbu. Niestety, wieść o nim tak rozpaliła wyobraźnię, nie tylko zresztą mieszkańców wsi i okolicznych miejscowości, ale i ludzi
z Warszawy, że właścicielka nie miała ani chwili spokoju. Wycofała się z poszukiwań skarbu i zapewne skrzynia nadal czeka na swego odkrywcę...
Leszek Świder

tagi:    Jasieniec    Wola Boglewska    pałac    zabytek

Komentarze
nick: Tom Gardener,     2017-06-25   14:26:59
Pazernosc i pycha rzadzi ludzmi a to co piekne chyli sie ku upatkowi. Mimo ze spadkobiercy jak mniemam nie sa w stanie utrzymac majatku to jak hieny czaja sie na niewiadomo co doprowadzajac do upadku i ruiny. Wystarczylo by sie tylko zrzec chociazby na dobro kultury by mogl przejac zabytek ktos kto przywruci blask temu miejscu.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Do Czerska zlecą się kultowe maszyny
· Budżet obywatelski jak po grudzie?
· Gmina dopłaci mieszkańcom do biletów
· Ciernista droga do lepszej szosy
· Czy 724 kursuje za rzadko? Mieszkańcy twierdzą, że tak
· Droga 721-bis wyłania się z mroku
· Drzewko za makulaturę
· Mieszkają przy placu zabaw i... cierpią katusze
· Dęby pod topór? Gmina zaprzecza
· Seniorzy trafią na dworzec
· Łączy nas wspólna historia
· Triathlon. Zamknięte ulice
· Nasze życie zamieniło się w koszmar
· Gdzie jest pyton tygrysi?
· „Kisiel” by się uśmiał
· Awaria oczyszczalni. Ścieki popłynęły Głoskówką
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wybory miss wśród zabytków
· Tańsze bilety na wukadkę
· Promenada na dekadę przyjaźni
· Trwa budowa ścieżek rowerowych
· Zwiedź kaplicę Marylskich
· Kto inny dokończy remont pałacu
· Będą darmowe elektryczne autobusy
· Miejska, z leśnym zacięciem
· Po wino do nocnego? Zapomnij
· Szpital na Wrzesinie po operacji
· Więcej wody w kranach
· Kłopoty z renowacją dworku Chełmońskich
· Skończy się „dzikie” parkowanie
· Liczą na eksplozję pomysłów
· Przesiadasz się? Parkuj darmo
· Zastał Nadarzyn drewniany, a zostawił murowany
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest