Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 556), 2014-12-05
Po mastektomii też jest życie!

Od 12 lat panie, które walczyły z nowotworem piersi, spotykają się, by wzajemnie się wspierać. Jak przekonują, rak to nie wyrok, ale powrót do innego już życia – bez piersi i pełnego strachu przed przerzutami choroby. - Wsparcie innych jest w takiej sytuacji na wagę złota – mówi Anna Lipińska, prezes Piaseczyńskiego Klubu Kobiet po Mastektomii „Amazonki“

Z początkiem 2002 roku z inicjatywy Anny Bartos-Olszewskiej, Marii Brodowskiej, Janiny Sienkiewicz i Wiesławy Łojewskiej powstał Piaseczyński Klub Kobiet po Mastektomii „Amazonki“. Obecnie zrzesza on blisko 20 pań z terenu całego powiatu, które regularnie się spotykają. - Są też kobiety, które przyjdą raz, czy kilka razy, a potem już się nie pojawiają - mówi Anna Lipińska, prezes klubu. - Nie wiemy, czy nie przychodzą z powodów zdrowotnych, czy innych. Dziś na przykład dzwoniła kobieta, która miała komórki rakowe w obu piersiach i usunięto je naraz. Taka systuacja zdarza się bardzo rzadko. Tym bardziej rozumiemy rozgoryczenie tej pani i na pewno będziemy starały się jej pomóc.

Pomoc na wagę złota

Małgorzata Garncarek raka już się nie boi. - Pierś straciłam w 2005 roku, czyli 9 lat temu – opowiada. - Dziś mam 74 lata i nie myślę już o przerzutach. Zresztą lekarz mówi, że w moim wieku rak rozwijałby się dużo wolniej niż u młodej osoby. Ale kiedyś strach był ogromny. Gdy walczyłam z nowotworem, chodziłam do centrum onkologii w Warszawie. Tam dowiedziałam się o istnieniu klubu zrzeszającego amazonki. Potrzebowałam wsparcia innych kobiet, a właściwie takich samych, jak ja – dodaje.
Małgorzacie Garncarek nie spodobały się spotkania w Warszawie i postanowiła poszukać innego klubu. Przez przypadek dowiedziała się o piaseczyńskich amazonkach i jest z nimi od lat. - Jesteśmy trochę jak takie ciocie dobre rady – żartuje. - Można się nam wygadać, a my potrafimy słuchać. Najmłodsza z pań, jaka do nas trafiła, miała zaledwie 35 lat. Była przerażona, zresztą tak jak każda z nas, ale jej przykład pokazuje, że na raka chorują coraz młodsze osoby.
Jak mówią amazonki, po pierwszym szoku, związanym z odkryciem choroby, a następnie operacją usunięcia piersi i chemioterapią, wracają do domu i wtedy zaczyna się dalsza część dramatu. - Okaleczonej przez chorobę kobiecie trudno się odnaleźć – mówi Anna Lipińska. - Właściwie to zaczyna życie na nowo i zastanawia się, co dalej? Jedne z pań w takim momencie szukają pomocy, inne zamykają się w sobie, a nawet obwiniają siebie za chorobę, odbierają ją jako karę od Boga. Wiemy z własnego doświadczenia, że to są bardzo ciężkie chwile i że wsparcie innych jest w takiej sytuacji na wagę złota.

Mogą zapytać o wszystko

Piaseczyński Klub Kobiet po Mastektomii „Amazonki“ dzięki dofinansowaniu z urzędu gminy Piaseczno i Lesznowola rozwija swoją działalność. Dzięki środkom z piaseczyńskiego urzędu Panie organizują regularne badania profilaktyczne, których nie mogą zrobić za darmo. - To jest usg jamy brzusznej czy węzłów chłonnych – mówi Lipińska. - Te badania dają nam wewnętrzny spokój. Ponadto dzięki środkom z urzędu gminy Lesznowola organizujemy wyjazdy integracyjne. Spotykamy się z innymi amazonkami, dzielimy doświadczeniami, ale także zapraszamy je do siebie. Do naszych celów statutowych należy też upowszechnianie kultury, propagowanie rekreacji i sportu. Bardzo ważne są dla nas też spotkania ze specjalistami – psychologiem oraz onkologiem. Na nich dowiadujemy się dużo więcej niż w szpitalu czy przychodni, możemy zapytać właściwie o wszystko.
Amazonki dbają też o dobrą kondycję fizyczną, ale obecność sprzętu do ćwiczeń, w tym rowerów stacjonarnych i orbitreków, ma dużo większe znaczenie. - Przy usunięciu piersi tracimy także węzły chłonne – tłumaczą. - Po takiej operacji do końca życia walczymy z potwornym bólem pachy i ręki. Nie można nią podnieść więcej niż 2 kg, a jazda autobusem na stojąco jest koszmarem. Musimy też dbać o kręgosłup, który po mastektomii dźwiga dwie nierówne wagowo części ciała.
Jak przyznają najwytrwalsze klubowiczki, zauważalny jest wzrost liczby zachorowań na raka piersi. - Bardzo dużo pań choruje już po 40 – dodają. - Chcemy jednak przekonać wszystkie kobiety, że bez piersi można normalnie żyć, a rak to nie wyrok, czego same jesteśmy dowodem. Ponadto chorobę tą coraz częściej leczy się metodami „oszczędzającymi“ piersi, ale przy usuwaniu węzłów chłonnych, co powoduje ograniczenia ruchowe, obrzęk limfatyczny.
Amazonki spotykają się obecnie w Mysiadle, przy ul. Osiedlowej 4. Klub przygotowuje także swoją stronę internetową www.amazonkipiaseczno.net, która powinna ruszyć w najbliższych dniach.
Anna Żuber

tagi:    amazonki    rak    nowotwór

Komentarze
nick: ,     2016-04-08   12:52:09
W imieniu własnym Prezesa klubu i wszystkich moich klubowiczów Pań i jednego Pana, jest mi niezmiernie miło zaprosić do naszego Klubu wszystkie Panie i Panów po lub w trakcie leczenia raka piersi, klub nasz znajduje sie nadal w Mysiadle ul. osiedlowa 4 , telefon kontaktowy to 792 409-306 Spotykamy sie zwykle w czwartki od godz 16 tej do wieczora ale będę wdzięczna za wykonanie telefonu, (792-409-306) pokieruje i potwierdzę spotkanie w danym tygodniu! Wszystkim wszystkiego dobrego życzę. MAŁGORZATA KURTYKA KOZIOŁ PREZES KLUBU

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nie chcą obok domów lądowiska dla helikopterów
· Pierwsze spotkanie nowej rady
· Już kolejny rok obchodzą hinduistyczne święto światła
· Powstała rodzina zastępcza dla dzieci. Rusza od listopada
· Jak najlepiej zainwestować w srebro? Porównanie instrumentów
· Uroczysta inauguracja UTW
· Siła szkolnej przyjaźni zawiodła ich na Zimne Doły
· Ćwiczenia dla seniorów
· Niezwykła wystawa psów i kotów
· Potańcówka nie tylko dla seniorów
· 50 lat w szczęściu i zdrowiu
· Wspólny taniec przegnał deszcz
· Rodzinny piknik z filmem
· Z bagażnika do bagażnika
· Znana aktorka posprzątała teren obok Parku Zdrojowego
· Uczniowie z Józefosławia zwycięzcami konkursu filmowego!
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Radek potrzebuje pomocy
· Jadłodzielnia i dzienny dom dla seniorów
· Mają dość autobusów pod oknami
· Odra nie odpuszcza
· Wolą dmuchać na zimne
· Miej serce dla swojego serca
· Niebezpieczny park Potulickich?
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest