Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 października 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 587), 2015-08-14
Ratujmy dom „Zośki”

PIASECZNO Towarzystwo Przyjaciół Zalesia Dolnego organizuje zbiórkę publiczną na wykup domu „Zośki”, czyli Tadeusza Zawadzkiego – harcmistrza i podporucznika AK, uwiecznionego w słynnej książce Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”. Nieruchomość ma być docelowo gruntownie wyremontowana i stać się miejscem spotkań z historią

Dom zlokalizowany w Zalesiu Dolnym przy ulicy Królowej Jadwigi 11 jest domem rodzinnym Tadeusza Zawadzkiego i jego rodziny. Został on wybudowany pod koniec lat 20 ubiegłego wieku według projektu znanego architekta Karola Sicińskiego, który po wojnie zasłynął, między innymi, z odbudowy Kazimierza Dolnego. W 1929 roku rodzina Zawadzkich nabyła go od rodziny Radwanów. Po wojnie przez kilkadziesiąt lat budynek nie był jednak w ogóle odnawiany ani konserwowany, a od 2007 roku stoi pusty.
- Dom podupadł, gdyż bardzo długo był po prostu niezamieszkały – mówi Anna Darska, prezes Towarzystwa Przyjaciół Zalesia Dolnego. - Póki mieszkały w nim siostry Urszulanki, które dostały go od Hanki Zawadzkiej, to był on w dobrym stanie. Potem wyprowadziły się, a jak wiadomo, każdy niezamieszkały i nieodpowiednio zabezpieczony dom, stopniowo niszczeje.

Ocalony od rozbiórki
Obecnie dom „Zośki” znajduje się w stanie kwalifikującym go do gruntownego remontu. Nie jest zabezpieczony ani ogrzewany, a złodzieje zdążyli już z niego wynieść w zasadzie wszystko co było w środku. Na szczęście podziurawiony przez spadające gałęzie dach został poprawiony, a dziury załatane dużym wysiłkiem miejscowego Hufca Harcerskiego. W 2009 roku, na wniosek Towarzystwa Przyjaciół Zalesia Dolnego, dom został wpisany do rejestru zabytków.
- Prawdopodobnie gdyby tak się nie stało, budynek zostałby rozebrany – dodaje Mira Walczykowska, ówczesny prezes Towarzystwa Przyjaciół Zalesia Dolnego. - Myślę, że został on uratowany w ostatniej chwili.
Od 2011 roku dom znajduje się w rękach prywatnych, a od 2013 roku jest wystawiony na sprzedaż. I choć nieruchomość wprawdzie wciąż stoi, to jej stan wymaga natychmiastowej interwencji.
Warto przy tym podkreślić szczególną wartość historyczną tego miejsca.
- Nie wszyscy zdawali sobie sprawę, że ten dom jest jakby żywym świadkiem historii – podkreśla Mira Walczykowska.
Ten drewniany dom był w końcu miejscem spotkań konspiracyjnych czołowych działaczy Polskiego Państwa Podziemnego. Bywali tam wszyscy ważniejsi dowódcy i Rada Wychowawcza „Szarych Szeregów”, a Tadeusz Zawadzki kończył wiosną 1943 roku przy ulicy Królowej Jadwigi swoje wspomnienia, które stały się później podstawą powieści „Kamienie na szaniec”.

Wsparcie z różnych stron
Akcję, którą swym patronatem objęli wicepremier Janusz Piechociński, burmistrz miasta i gminy Piaseczno oraz starosta powiatu piaseczyńskiego, można było wesprzeć podczas niedawnych obchodów rocznicowych i wydarzeń kulturalnych.
W piątek, 31 lipca na rynku w Piasecznie odbył się „powiększony” (między innymi o udział śpiewających zuchów i harcerzy) spektakl Teatru Podmiejskiego zatytułowany „Pamiętam tamten sierpień” autorstwa i w reżyserii Konrada Materny, którego premiera miała miejsce rok temu w domu „Zośki”.
Zbiórka prowadzona była również następnego dnia podczas oficjalnych uroczystości przy Kwaterze Wojennej 1939-1945 na cmentarzu parafialnym w Piasecznie, w „Impresji” i Karczmie przy Kruczkowskiego 8A w Zalesiu Dolnym oraz 2 sierpnia w domu „Zośki” przy okazji Gawęd Domu „Zośki”, gdzie – wśród licznie przybyłej publiczności - miała miejsce rozmowa historyka i dziennikarza Stanisława Maliszewskiego z Danutą Rossmanową (adiutantem „Zośki”) i Barbarą Wachowicz (autorką książek o „Zośce”). W trakcie tego niezwykłego wieczoru nie zabrakło również harcerzy, grupy rekonstrukcyjnej „Radosław”, a także śpiewanych wspólnie piosenek powstańczych. O oprawę artystyczną całości zadbał raz jeszcze Konrad Materna.
- Cieszymy się, że obecnie świadomość odnośnie tego miejsca jest zdecydowanie większa niż jeszcze kilka lat temu – mówi Mira Walczykowska. - Jest bardzo duży entuzjazm w stosunku do naszej akcji i wiele osób nas wspiera. Gorąco liczymy więc na to, że dołączą do niej również lokalne samorządy – gminny i powiatowy.

Wesprzyj szczytny cel
W ratowanie nieruchomości można się włączyć wpłacając środki na konto 65 8002 0004 0024 9324 2000 0101. Powołana została również Fundacja „Dom Zośki”, której celem jest wykupienie tego domu, wyremontowanie i stworzenie w tym miejscu stabilnej, otwartej placówki o charakterze muzealno-kulturalnym.
- Oczywiście potrzebne będą również środki na jej utrzymanie – wyjaśnia Anna Darska. - Nie chcemy żebrać o pieniądze, dlatego planujemy utworzyć Fundusz Wieczysty, od którego odsetki pozwolą nam wygenerować środki na bieżące utrzymanie domu „Zośki”. Z grantów celowych będziemy natomiast odrestaurowywać nieruchomość. Następnie zamierzamy prowadzić, związaną z historią, działalność merytoryczną i edukacyjną. A jak się już rozrośniemy, to będziemy mogli także prowadzić działalność archiwalną i stworzyć tam, jako że miejsce jest małe, muzeum wirtualne. Ogród też będzie takim żyjącym miejscem - dodaje.
Na bieżąco informacje o działaniach osób zaangażowanych w ratowanie tego domu śledzić można na profilu Dom Zośki na facebooku. Stworzona została również specjalna strona internetowa poświęcona akcji. Najbliższą imprezą, na której prowadzona będzie zbiórka, będą Otwarte Ogrody w Zalesiu Dolnym, które odbędą się w ostatni weekend sierpnia.
- Mamy w planie kolejne akcje na ratowanie domu – przyznaje Anna Darska. - Zgłaszają się do nas osoby z różnych środowisk, między innymi artyści, którzy chcieliby nam pomóc. Będziemy zbierać pieniądze aż do skutku. A ile ich potrzeba? Tego jeszcze nie wiemy. Będziemy wiedzieć więcej kiedy poznany dokładne wytyczne od konserwatora zabytków.

Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nauka poszła w las
· Lepiej rozmawiać niż się sądzić
· Inne życie na Kolejowej
· Święty z nieba kibicuje
· W strefie tańszych biletów ZTM
· Wystawa komputerów sprzed lat
· Strażacy nie tylko gaszą pożary
· Słoneczny Hubertus
· O 12 drzew mniej przed basenem
· Policja karze za brak odblasków
· Świetne świadectwa są w cenie
· Psa nie uratowano, czy jego właściciel usłyszy wyrok?
· Wraki płonęły jak pochodnie
· Na „7” ratują życie jako pierwsi
· Okulickiego jak po grudzie
· Warzywo godne święta
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Lotnisko w Baranowie zastąpi Okęcie?
· Pielęgnują lokalną historię
· Całkiem nowa Lipowa
· Zielony Nadarzyn
· Makabryczny wypadek w szpitalu
· Obwodnica w gąszczu procedur
· Najpierw obwodnica, później łącznik
· Budując szosę odkryli cmentarzysko
· Upamiętnili więźniów obozu Dulag
· Zapłacimy za parkowanie w mieście?
· 53 osoby staną przed obliczem sądu
· Tłuczkiem zdewastował auto sąsiada
· Grunt to mądrze wybrać
· Innowacyjna galeria z nową siedzibą
· Karta dla lokalnych patriotów
· 4 mln zł na remont szpitala
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest