Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 616), 2016-03-21
Pożar zabytkowej willi

MILANÓWEK Ponad 30 osób straciło dach nad głową i cały dobytek, a wszystko to w ciągu zaledwie jednego dnia. Najpierw zapalił się dach domu przy ul. Wylot, kilkanaście godzin później płonęło poddasze zabytkowej willi „Jolancin“ przy ul. Charci Stok. Poszkodowanym rodzinom, w tym 13 dzieciom, potrzebne są środki higieny, przybory szkolne, a także żywność. Urząd miasta uruchomił specjalne konto, na które można wpłacać pieniądze dla pogorzelców


Dramat rozpoczął się w niedzielę, 20 marca około godziny 2 w nocy. Przy ul. Wylot wybuchł pożar bliźniaka, w wyniku którego dach nad głową straciła ośmioosobowa rodzina. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a po kilku godzinach pożar ugaszono. Spaleniu uległa jednak cała konstrukcja dachu nad obiema częściami mieszkalnymi.

Ogień rozprzestrzeniał się
bardzo szybko
Kilkanaście godzin później strażacy otrzymali informację o pożarze zabytkowej willi przy ul. Charci Stok w Milanówku. - Zgłoszenie otrzymaliśmy tuż przed godz. 18, a mieszkańcy zdążyli się sami ewakuować przed naszym przyjazdem – informuje bryg. Krzysztof Tryniszewski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim. - Gdy dotarliśmy na miejsce palił się dach przedwojennego obiektu, w którym znajdowało się 11 mieszkań. Gaszenie pożaru było trudne z uwagi na wiek i konstrukcję willi. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko bo były tam elementy drewniane czy trzcina.
W akcji udział wzięło 12 zastępów, zarówno państwowej jak i ochotniczej straży pożarnej. Łącznie 35 strażaków gasiło ogień przez ponad 11 godzin, wykorzystując m.in. dwa podnośniki. Na tym działania straży się nie zakończyły, bo jeszcze w poniedziałek i wtorek przy ul. Charci Stok ratownicy usuwali zagrażające bezpieczeństwu elementy dachu, a raczej tego, co z niego zostało.

Z mieszkań do świetlicy
- Córka zdążyła uciec z mieszkania i na szczęście nic się jej nie stało, ale nie może do niego wrócić – martwił się mężczyzna, który we wtorek przyszedł zobaczyć stan willi „Jolancin“. - Został sam szkielet poddasza, a lokale są pozalewane.
Najpierw mieszkańcy trafili do pobliskiej świetlicy Ochotniczej Straży Pożarnej. Kto miał taką możliwość, noc spędził u rodziny.
Łącznie oba domostwa opuścić musiały 34 osoby, w tym trzynaścioro dzieci. Lokalne władze zwołały sztab kryzysowy. W poniedziałek miały odbyć się oględziny willi „Jolancin“ z udziałem biegłego ds. pożarnictwa, ale nie odbyły się. - Zostały przełożone na wtorek z uwagi na fakt, że po pożarze elementy są jeszcze ciepłe – tłumaczył asp. Sławomir Janowiec z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim.

W „Jolancinie“ doszło do zwarcia?
Jak nas poinformowano, we wtorek udało się przeprowadzić oględziny, ale te nie dały odpowiedzi na pytanie, co się stało, że dach budynku stanął w płomieniach. - Na razie przyczyna pożaru willi „Jolancin“ nie jest znana i musimy poczekać na opinię biegłego. Nie wiadomo ile potrwa jej przygotowanie – poinformował asp. Janowiec.
- Trudno mówić o przyczynach, ale można podejrzewać, że w tym przypadku mogło dojść do zwarcia instalacji – stwierdził bryg. Krzysztof Tryniszewski. - Trudno podejrzewać, by ktoś celowo podpalił miejsce swojego zamieszkania, ale to zapewne zostanie zbadane i ostatecznie wyjaśnione przez policję.

Urząd zapewnił mieszkania
- Wszystkie osoby poszkodowane mają zabezpieczone warunki mieszkaniowe – zapewnia burmistrz Wiesława Kwiatkowska. - Część z nich przebywa u swoich rodzin i znajomych, pozostałym gmina zapewniła i opłaca pobyt w hotelu oraz mieszkaniach zastępczych. Jesteśmy także w trakcie sporządzania listy mieszkań spełniających dogodne warunki mieszkaniowe, które chcemy zapewnić rodzinom na okres trzech miesięcy.
Jak informuje miasto, wszyscy poszkodowani są pod stałą opieką pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej w Milanówku. Otrzymali także pomoc finansową od gminy w postaci jednorazowego zasiłku celowego w wysokości 500 zł na osobę.
Ponadto miasto uruchomiło konto bankowe o nr 68 1020 1026 0000 1502 0272 0894 (PKO BP), na którym zbierane są pieniądze dla pogorzelców. W tytule przelewu należy podać: Pomoc dla pogorzelców w Milanówku. Jeżeli darowizna przekazywana jest na konkretną rodzinę, w tytule przelewu należy wpisać jej nazwisko.

Czekają na ekspertyzę
W pomoc zaangażowali się również harcerze, strażacy i miejscowe szkoły, a także zwykli mieszkańcy. Na apel o potrzebnych ubraniach zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, odpowiedzieli bardzo szybko i jak informowano w środę, dostarczono już wystarczającą ilość odzieży. Ponadto zbierano przybory szkolne i żywność.
Wśród wciąż potrzebnych rzeczy są artykuły chemiczne, ręczniki oraz drobny sprzęt AGD, taki jak żelazko czy suszarka do włosów. Dodatkowo rodzina z ulicy Wylot marzy o odbudowie dachu swojego domu, a do tego potrzebne są materiały budowlane.
W środę Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał nakaz sporządzenia ekspertyzy technicznej willi „Jolancin“, której przeprowadzenie wykaże w jakim stanie jest budynek i co będzie z nim dalej. PINB wydał także ustną decyzję o zakazie wstępu na teren budynku. Obiektu cały czas pilnują strażnicy miejscy.
Informacje o aktualnych potrzebach pogorzelców znaleźć można m.in. na stronie internetowej miasta www.milanowek.pl oraz na facebookowym profilu hufca ZHP Milanówek.


ANNA ŻUBER

tagi:    pożar    milanówek    zabytek

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Kolorowe napisy ozdobią miasto
· Coraz więcej włamań. Policja prosi o pomoc mieszkańców
· Rozbiórka hali po Wszystkich Świętych
· Gmina dofinansuje prywatną inwestycję
· Na sportowo i ekologicznie
· Mnóstwo atrakcji na Hubertusa
· Wojna o sklep między blokami
· Blokada drogi i kilkanaście postulatów
· Dzikie parkowanie przy dworcu
· Powstanie Strategia Polityki Senioralnej
· PiS wygrywa także w powiecie piaseczyńskim
· Znaleźli wspólny język z Wojciechem Jagielskim
· Jestem tatą
· Wkrótce ruszy remont targowiska
· Duathlon zastąpi triathlon
· Chcą ocalić kasztanowce
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest