Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 kwietnia**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 630), 2016-07-08
Idą Szwedzi, szable w dłoń!

GÓRA KALWARIA Wystrzały, wybuchy, szczęk ostrzy. Lokalny wehikuł czasu – czyli zamek w Czersku – tym razem przypomniał, co wydarzyło się u nas w połowie XVII wieku

Rozlega się dźwięk bębnów, widać łopoczące chorągwie. Na zamek napadają zastępy szwedzkiego nieprzyjaciela. Wojsko Rzeczpospolitej stawia opór. Obie strony dobywają szabli i robią użytek z pik. W ruch idą topory zwane berdyszami. Wypalają muszkiety, huczą armaty. Ziemia zaściela się trupem.
„Polacy są nieprzygotowani i jest ich niewielu. W trudzie, ale wrogowie budowlę zdobywają. Mogą się zająć gwałtami i rabunkami” – relacjonuje komentator widowiska.
Inscenizacja batalii o czerski zamek rozpoczęła festyn historyczny, który odbył się w dawnej stolicy Mazowsza w ostatni weekend. Przedstawiono bitwę stoczoną podczas potopu szwedzkiego, w 1656 roku. Skandynawowie dostali od nas łupnia pod Warką i wycofując się, opanowali średniowieczną budowlę i ją zniszczyli. „Postanowili zająć warownię dlatego, żeby rannych opatrzyć i siły przegrupować” – wyjaśniał komentator.
W czasie imprezy rozegrało się też odbijanie zamku. Tym razem Polacy się z przeciwnikiem rozprawili (choć wysadził on jedną z wież). Ten bój to już jednak wydarzenie wymyślone przez rekonstruktorów.

W kuloodpornych skórach
Szwedzkie natarcie odegrano w skwarną sobotę, i to w samo południe. Na niebie nie było ani jednej chmurki, a rekonstruktorzy uwijali się w grubych strojach.
– Musieliśmy wcześniej wypić dużo wody. Ale i tak było ciężko. Na szczęście zabawa i emocje w stu procentach zrekompensowały pogodę – powiedział nam jeden z rekonstruktorów, 25-letni Rafał Mazur. Ten pracownik lubelskiej Polskiej Akademii Nauk walczył w żupanie oraz delii (poprzedniczce kontusza). Jakby było mało, na głowie miał czepiec z wełny i lisiej skóry.
Na dziedzińcu oglądaliśmy też popisy indywidualne. Na przykład żołnierze na koniach próbowali przeciąć szablą główkę kapusty i jajko oraz... udawali, że zetną chłopców wybranych spośród publiczności.
Podczas pokazów widzowie mogli usłyszeć ciekawostki. Dowiedzieli się m.in., że płaszcze ze skóry łosia, które mieli na sobie prezentujący się jezdni, w XVII wieku zatrzymywały pociski prawie jak kamizelka kuloodporna.
W trakcie imprezy można też było kupić wyroby stylizowane na te sprzed trzech, czterech stuleci: biżuterię, sakiewki, fajki czy szmaciane lalki.
– Ja mam nawet psa siedemnastowiecznego – śmiała się pani Małgorzata z jednego ze stoisk, pokazując na leżącego w cieniu czarnego pupila rasy gończy polski (to jedna z najstarszych rodzimych ras).

Czersk znów stolicą?
Do Czerska zjechało z całego kraju 200 odtwórców historycznych. Dostarczyli pierwszorzędnej rozrywki. Wyglądali, jakby wyszli z barokowych obrazów, a gdy strzelali, drżały mury.
– Takie inscenizacje pozwalają nam, osobom interesującym się historią, wejść głębiej w temat. Ale równie niesamowite jest to, że możemy pokazywać publicznie, co potrafimy. Myślę, że poziom rekonstrukcji historycznych rośnie i że ludzie to dostrzegają – stwierdził Rafał Mazur.
Być może kolejne festyny na zamku przypominające XVII stulecie będą jeszcze efektowniejsze. Jak powiedział nam Dariusz Falana, dyrektor Ośrodka Kultury w Górze Kalwarii, środowisko odtwórców dąży do tego, by Czersk stał się „polską stolicą XVII-wiecznych imprez”.

Robert Korczak
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ranking kredytów
· Handel w dobie koronawirusa
· Właściciel domu chciał przejąć lokal socjalny
· Zrobią oznaczenie drugiej strefy TAXI
· Domy Dzieci w Łbiskach potrzebują dobrego internetu
· Harcerze pomagają w kryzysie
· Historia pewnego krzyża
· Pożary pięciu domów!
· Musi poczekać na ZOL 3 lata
· Burmistrz: to jest zły czas na wybory!
· Życie na kwarantannie
· Płot parkan ogrodzeniem pogania
· Nowy przystanek L1
· Rekordowo niskie bezrobocie. Jak długo?
· Ruszyła akcja szycia maseczek dla szpitala
· Lekarz: apeluję o zakup sprzętu ratującego życie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest