Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 5 marca 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 5 marca 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 5 marca 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 637), 2016-09-02
Zmiany w przychodni

PIASECZNO Niedługo minie rok odkąd dyrektorem Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie przy ul. Fabrycznej 1 została Marta Dorociak-Burza, zastępując na tym stanowisku doktora Jerzego Łączyńskiego. Przez ten czas sporo się w przychodni zmieniło. Wielu pacjentów uważa, że są to zmiany na lepsze

W lutym tego roku Marta Dorociak-Burza mówiła o planowanych zmianach, które miały usprawnić funkcjonowanie placówki i wyeliminować uciążliwe dla pacjentów, tworzące się przed otwarciem przychodni, kolejki. Nowa dyrektor zapowiadała m.in. zwiększenie liczby internistów, uruchomienie centrali telefonicznej, umożliwiającej „kolejkowanie” połączeń, usprawnienie systemu rejestracji oraz zmodernizowanie strony internetowej tak, aby można było za jej pomocą zapisywać się na wizytę. Innym pomysłem na rozładowanie kolejek miała być możliwość zapisywania się do lekarzy z pewnym wyprzedzeniem. Jak się okazuje, wiele z tych zmian zostało już wprowadzonych.

Zapisy na godziny
zamiast numerków

Jednym z wprowadzonych niedawno udogodnień – o czym wielu pacjentów do tej pory nie wie - było zlikwidowanie w przychodni numerków. Teraz do lekarza można umawiać się na konkretną godzinę i to z nawet kilkudniowym wyprzedzeniem (wcześniej rejestracja i wizyta były tego samego dnia). - Pacjent może przyjść do przychodni nawet w południe i umówić się do swojego lekarza, który przyjmuje np. następnego dnia – mówi Marta Dorociak-Burza, dyrektor placówki. - Jednak na tzw. wizytę planową można zapisywać się nie tylko przy okienku, ale także za pośrednictwem naszej centrali telefonicznej.
Centrala działa w przychodni od kilku miesięcy. Zdania mieszkańców na jej temat są podzielone. Podczas, gdy jedni uważają, że rozwiązanie sprawdza się znakomicie, inni narzekają na zbyt długi ich zdaniem czas oczekiwania na połączenie.
- Jeśli rano do rejestracji dzwoni dużo osób, można umówić się na wizytę po godz. 10, gdy na linii robi się luźniej – przekonuje pan Janusz, któremu podobają się wprowadzone zmiany. - Zawsze umawiałem się na wizytę do lekarza telefonicznie i nigdy nie było z tym problemów. Później przychodziłem o ustalonej godzinie i niemal od razu wchodziłem do gabinetu. Najdłużej czekałem 20 minut, ale to nie był dla mnie problem.

Stoją w kolejkach, bo lubią?
Odwiecznym problemem przychodni przy Fabrycznej były tworzące się przed wejściem kolejki, w których czekali pacjenci, chcący zdobyć numerek do lekarza. Dziś kolejki straciły rację bytu, ponieważ do lekarzy można umawiać się z wyprzedzeniem. Mimo to, rano przed przychodnią nadal ustawiają się ludzie. - Starsze osoby stoją w kolejce z przyzwyczajenia, tego nie da się wyeliminować – uważa Marta Dorociak-Burza. Co ciekawe, podobnego zdania był poprzedni dyrektor placówki, Jerzy Łączyński. Mieszkający naprzeciwko przychodni Józef Chorzewski przyznaje się, że ostatnio sam stał 20 minut w kolejce, czekając na otwarcie przychodni.
- Ludzie stoją, bo lubią sobie pogadać. To taki piaseczyński klub emeryta – przekonuje. - Na starość człowiek wcześniej wstaje. Ja na przykład nie lubię dzwonić, a wolę pewne sprawy załatwić osobiście – mówi, dodając że zmiany w przychodni zasadniczo są zmianami na lepsze.
- Mnie ta przychodnia zawsze pasowała. Dziś przychodzę tu tylko do lekarza specjalisty, bo moja lekarz pierwszego kontaktu zmieniła miejsce pracy – mówi Elżbieta Śmietanowska z Zalesia Górnego. - A panie pobierające krew do badań to są prawdziwe artystki. Jedynym problemem były kolejki po numerki, w których stałam czasami od 5 rano. Ale teraz, skoro można zapisywać się do lekarzy wcześniej, i ta niedogodność została zlikwidowana.
Jak się okazuje, wielu pacjentów nie słyszało jeszcze o zmianach w przychodni. - Naprawdę nie ma już numerków i można zapisywać się do lekarzy z wyprzedzeniem? - dziwi się zaczepiona przez nas na chodniku pani Marianna. - Jeśli to prawda, to jest to rzeczywiście zmiana na lepsze.

Inne udogodnienia dla pacjentów
Przed kilkoma miesiącami pisaliśmy o długim oczekiwaniu do punktu pobrań. Pacjenci skarżyli się, że na oddanie krwi czekali nawet dwie godziny. Ich zdaniem winna wszystkiemu była biurokracja oraz konieczność wypełniania na miejscu dużej ilości dokumentów. Teraz i ten element uległ zmianie. Nie dość, że dwa punkty poborów czynne są do godz. 11, to od 1 września materiał do badań jest pobierany także trzy razy w tygodniu w przychodniach w Zalesiu Górnym i Gołkowie.
- Te działania pozwolą rozładować tworzące się kolejki – uważa dyrektor przychodni. - Poza tym ograniczyliśmy biurokrację. Pacjent może udać się bezpośrednio do punktu pobrań, nie musi już stać w kolejce do rejestracji, nie ma już też numerków. Mamy system elektroniczny, łączący laboratorium z lekarzami. Dzięki temu lekarz prowadzący za pośrednictwem komputera ma dostęp do kart z wynikami badań swoich pacjentów.
Przychodnia przy ul. Fabrycznej oferuje również dostęp do wszystkich usług diagnostyczno-medycznych w ramach oferty komercyjnej. - Mamy bardzo konkurencyjne ceny – podkreśla Justyna Skrzypska, diagnosta.
- Przebadać się u nas może każdy, nawet bez skierowania. Dla wygody pacjentów zaopatrzyliśmy się nawet w terminal na kartę płatniczą. Drugi ma wkrótce znaleźć się w rejestracji, gdzie będzie można płacić za kosztowne szczepionki.
Jeśli chodzi o ofertę szczepień, ta również została ostatnio poszerzona. Oprócz tych bezpłatnych w ramach NFZ-u, dostępne są również atrakcyjne cenowo szczepienia pakietowe, zawodowe szczepienia ochronne (np. dla osób pracujących przy produkcji i dystrybucji żywności) oraz szczepienia dla podróżnych.
Tomasz Wojciuk

tagi:    przychodnia    piaseczno    zdrowie    nfz

Przeczytaj też
Operacja „Zima” (2021-01-15)
Triumf dziewięciolatki z Piaseczna (2020-09-04)
Tuż nad grupą spadkową (2019-03-29)
Komentarze
nick: Pacjent,     2016-09-03   22:38:55
Niestety, zmiany na Fabrycznej są, ale mają one głównie wymiar propagandowy. Fajnie, że przychodnia oferuje szczepionki, szkoda tylko, że pacjenta, który mógłby je kupić traktuje się jak intruza.
nick: Franz,     2016-09-06   12:58:01
Nie wiem jaki był sens zatrudnienia p. Zduńczyk-Jankowskiej i to na stanowisku wicedyrektorki? Czy ktoś w ogóle kontroluje jej pracę?
nick: Olo,     2016-09-07   14:30:51
Nowa Pani dyrektor nie zmieniła i nie wprowadziła żadnych innowacji i modernizacji. Wszystko to o czym piszecie miało i tak nastąpić za poprzedniego, zwyczajnie czasy na to przyszły. Za to przejmując władze w przychodni obiecywała że nie będzie uprzedzeń personalnych i zmian kadrowych - niestety takie zmiany i zwolnienia były. Wcale nie z powodów pracowniczych zaniedbań lub innych naruszeń. Wiadomo każda nowa miotła zamiata, ale po co pisać i obiecywać? Co ta Pani jest z PiS?
nick: komentator,     2016-09-09   14:05:57
No niestety, Olo ma rację. Większość tego czym chwali się MDB działało już od dawna. Terminale płatnicze były w rejestracji od trzech czy czterech lat. Połączenie systemów medycznego z laboratoryjnym zapoczątkowane zostało dwa lata temu. Jego uruchomienie ślimaczyło się z winy zewnętrznych laboratoriów. Zapisy do lekarza były blokowane przez samych lekarzy, którym nie mieściło się w głowie że ktoś może zaplanować sobie wizytę za tydzień czy dwa. Ot propaganda... Za to w przychodni atmosfera pracy jest fatalna, bo jednak pełno tych uprzedzeń, zmian kadrowych, często bezsensownych merytorycznie.
nick: Kuc,     2016-09-11   21:46:01
Cytuję: ...w przychodni atmosfera pracy jest fatalna... Szczerze pisząc jako klient, stolec mnie to obchodzi jak pracownicy przychodni to odbierają. Tak samo strużką moczu komentuję wypowiedzi tych, którzy twierdzą, że dawniej też dobrze było z dostępnością doktorów. Dla mnie się liczy jedno: jak zachoruję i bardzo będę tego potrzebował, to się do lekarza dostanę. A jak możliwości takiej nie będzie, to pani konsultantka mi powie i pójdę prywatnie. Wszak, jak ktoś jest naprawdę chory, powinien niezwłocznie zasięgnąć konsultacji medycznej, prawda? I na koniec: niech nie gorszą nikogo moje dosadne słowa użyte w pierwszej części posta - toż to terminy medyczne, a przynajmniej takie twory ludzkiej twórczości z którymi nie raz trzeba się stawić u lekarza.
nick: komentator,     2016-09-13   12:47:07
Niby Kuc rację ma, ale z tą dostępnością doktorów to właśnie bajki nie ma. Odejście dr Bienias to klęska dla przychodni. Dać odejść lekarzowi przyjmującemu najwięcej pacjentów... Porażka jakaś. A nowych lekarzy nie ma. Zresztą wszystko tam się rozłazi jak stare gacie, wystarczy popatrzeć na stronę internetową, 90% w przygotowaniu, od roku w przygotowaniu. Co do atmosfery to jest tak że jak jest fajnie to pacjenci to czują i odbierają pozytywnie, a jak nie... to nie.
nick: stary,     2016-09-13   19:26:39
Jestem pacjentem przychodni od 15 lat i muszę powiedzieć, że teraz jednak jest inaczej. Z tymi terminalami w rejestracji to nie macie racji bo nigdy ich nie było i nie ma dalej. Jest jeden w laboratorium bo córka płaciła za panele alergiczne to wiem. Ze szczepionkami lipa totalna! W ogóle jak się tylko spojrzą na człowieka to aż się lodowato robi. Najlepiej w ogóle stamtąd od razu uciekać!!! Co do nowych lekarzy to jest ich więcej chociażby jakiś Borysow, Telenga czy Gondek, a może i więcej ale tych widziałem tabliczki na drzwiach po raz pierwszy. Nie gadajcie więc głupot zanim nie sprawdzicie bo to nie profesjonalne co najmniej! Ja mam przekrój przez te lata duży i rozwój jest, tyle że jeszcze może nie spektakularny ale zawsze jakiś początek. Po roku nie ma co oczekiwać cudów nigdzie, a tym bardziej w służbie zdrowia! W działach ze szczepionkami to trzeba odmłodzić zespół, bo ta stara geriatria to nie nadąża za dzisiejszymi potrzebami ludzi a tylko straszy i traktuje ludzi jak intruzów! Z dostępnością do lekarzy trochę lepiej jak się przejdzie przez rekrutację w rejestracji... W życiu w żadnej przychodni tyle bab nie widziałem w rejestracji, nawet w centrum onkologii na ursynowie pań jest 3 a nie 33 jak na fabrycznej, a gdzie kucharek milion tam wiadomo.... Powinni je zrestrukturyzować i od razu byłoby lepiej, i zatrudnić za te pieniądze więcej lekarzy. Jedyny plus to te ładne dziewczyny w laboratorium, tam się chociaż uśmiechną, wytłumaczą co i jak i nawet kolejki do nich mniejsze. I człowiek może zrobić badania bez problemu o 10 czy 11 a nie stać w kolejce pod przychodnią po numerek, potem do okienka po numerek a potem do gabinetu na światełko do nieba! Mogliby pomyśleć o takim automacie jak na poczcie z trybem normalnym i uprzywilejowanym to byłoby prawie jak w amerykańskich filmach o uśmiechniętych doktorach....
nick: pacjentka,     2016-09-13   19:41:57
Tą Jankowską to powinni od razu zwolnić i wysłać na kurs psychologii i komunikacji jak Schetynę w PO! Co to za lekarz!!! Dzisiaj po południu byłam świadkiem jak starsza poczciwa kobiecina wręcz błagała o pomoc medyczną dla syna ,a ta ją najpierw spławiła z gabinetu a potem z korytarza! Przykro było patrzeć! Ale ponoć opinię ma straszną jako lekarz, a tym bardziej jako dyrektor! Na korytarzu pielęgniarki tylko wzruszają ramionami i pod nosem mówią o niej, że to baba hitler! A ten wiadomo jak skończył. Tylko pytanie dlaczego nowa Pani dyrektor MDB nic nie robi???? Ona ma misję przez burmistrza nadaną , a nie prywatę jak w EMC! Do dzieła z tymi zmianami skoro jest ich tyle? Może i jeszcze jedna byłaby dobra? Pozatym, czy w zespole który zatrudnił wiele lat temu dyrektor Łączyński nie ma lepszych kandydatyów, którzy pacjentów znają od lat, i wiedzą lepiej czego potrzebuje przychodnia? Przecież to nie normalne, żeby dyrektor medyczny miał mniejsze wykształcenie niż jego pracownicy?? Może i Łączyński był staroświecki i nie radził sobie jak trzeba ze wszystkim ale jako jedyny miał doktorat i nikt mu słowa merytorycznie nie podskoczył! Nie da się dobrze odpowiadać na potrzeby pacjentów jak się ich nie zna i nie ma tytułów, bo to zawód w którym się trzeba uczyć całe życie a nie przez chwilę a potem po kolesiostwie mieć tytuł konsultanta jak bartoszewski profesurę bez dorobku naukowego.
nick: pracownik,     2016-09-14   13:15:22
w przychodni panuje medyczny mobbing...
nick: Komentator,     2016-09-15   09:14:33
Niczego nowego nie ma a dostępność lekarzy taka że kiedyś na dyżurze było 3 a teraz 2. No to faktycznie ku lepszemu poszło...
nick: Mieszkanka,     2016-09-15   11:39:48
Podzielam Państwa zdania i jak zaczęłam czytać o zmianach w przychodni to nie chciało mnie się wierzyć, że coś ruszyło do przodu. Po pierwsze jestem za wymianą wszystkich Pań w Rejestracji (siedzą Panie z myślą, aby do końca zmiany, zatrudnione młode już wyszczekane) nawet nie słuchają tego co mówią same - koszmar, jedyny plus to faktycznie Panie które pobierają krew są OK. W przypadku Pani dr Bienias, pewnie chodzi o kasę!!!!!
nick: zalesianka ,     2016-09-17   01:11:47
Wczoraj byłam świadkiem jak doktor dyrektor zmieszala z błotem cały personel u nas w ośrodku w Zalesiu i nie ma doktora W, ci się dzieje? ?? Czy misją tej kobiety lub ich jest zniszczyć wszystko? ??
nick: Tomasz,     2016-09-26   20:34:54
Ta Dorociak burza to osoba bez wyszktalcenia która jest mega agresywna. Widziałem jak krzyczy na pacjenta gdy ten chciał numerek do lekarza. Powinna odejść i przestać się ośmieszyć ze zna się na czyms o czym nie ma zielonego pojęcia! !
nick: max,     2016-09-27   22:55:04
Wątpię, żeby sama odeszła, bo ma duży kredyt do spłacenia, a w przychodni co miesiąc przytuli 9 tys. + pewnie jakieś premie.
nick: komentator,     2016-09-28   08:33:44
Dla ścisłości: komentator i Komentator to różne osoby. Żeby nie było... MDB jest osobą bez żadnego merytorycznego przygotowania do pełnienia roli dyrektora w takiej placówce. Osoba licząca ołówki i papier do ksero, a taką rolę miała w szpitalu, nie ma kwalifikacji do dyrektorowania. Bo to nie to samo. Administrowanie strzykawkami i spinaczami biurowymi różni się nieco od administrowaniem ludźmi. Ale ktoś ją tu wsadził. Teraz pytanie w jakim to celu się stało? Ja mam niejasne przypuszczenia że chodzi o takie "administrowanie" by zniszczyć świetny stan finansowy odziedziczony po Łączyńskim. A to prowadzi jednoznacznie ku prywatyzacji. Bo zatrudnianie lekarzy na których nie da się zbierać deklaracji pacjentów to strata finansowa dla zozu. Dr Borysow ma śladową ilość deklaracji, a dwie pozostałe panie wcale. Czyli nie generują przychodu, a płacić im trzeba. Dołóżmy do tego dyr medyczną i jej obycie i co nam wychodzi?
nick: stoik,     2016-10-05   21:35:56
Z tymi deklaracjami to wcale nie chodzi o akord i statystyki dla nfz bo oni i tak płacą ryczałt. Chodzi o to żeby miał kto zbadać, wystawić skierowanie na badania, konsultacje czy receptę. Do tej przychodni i tak należy masę mieszkańców bo mają wszystko w jednym na miejscu. I interniste i rtg i usg i specjalistów oraz laboratorium z prawdziwego zdarzenia, z ogromnym wyborem badań prawie na wszystko. Ja mam problem z płytkami krwi i tylko na fabrycznej pobiora i zrobią wynik od ręki za kilka minut co w innych miejscach jak mają tylko punkty pobrań i ta krew leży przez godziny to wynik mam do powtórki. Za nowych rządów dla jednego lepiej dla drugiego gorzej ale coś się dzieje po malu i dlatego fala krytyki. Moim zdaniem rok to mało w placówce z nalecialosciami dwudziestoletnimi. Teraz są inne czasy a będą jeszcze inne i trzeba zmienić kąt myślenia. Jak idzie do przodu to niech rządzi i się uczy jak to dobrze robić i wtedy za 20 lat porównamy jej dorobek z Łączynskim żeby było uczciwie. Tam jedyna opryskiwa jest medyczna ale to inny temat godny zastanowienia. ..

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Droga przez mękę
· Nadchodzi era niższych cen za śmieci?
· Uciążliwości na księcia Janusza
· Nowe skrzyżowanie przy Tolku
· Jak wjechać na Puławską BIS?
· Szykują się na przylot bocianów
· Więcej „damskich” ulic w uzdrowisku?
· Ruszyła budowa domu seniora
· Youtuber z Góry Kalwarii
· Jedna szkoła już gotowa, druga rodzi się w bólach
· Mieszkanka walczy o oznakowanie swojej drogi
· Spółka wodna przedstawiła plany na ten rok
· Sześć firm chce dokończyć Puławską-Bis
· Spór sąsiedzki z wodą w tle
· Gmina sprzeda działkę w centrum wsi
· Trwa klincz w sprawie obwodnicy uzdrowiska
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest