Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 kwietnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 kwietnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 27 kwietnia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 670), 2017-05-19
Życie w dwóch epokach

12
GÓRA KALWARIA Jedni z podziwem nazywają ich pasjonatami, inni żartem – wariatami. Tak czy owak, główny aktorzy turnieju rycerskiego na zamku w Czersku to postaci nietuzinkowe

Za sprawą pięknej aury w dziewiątej edycji sztandarowej imprezy w średniowiecznej stolicy Mazowsza wzięło udział ponad 300 rekonstruktorów. Dużą ciekawość budziła kolorowa drużyna wojów z uzbeckiej Samarkandy. Aby wziąć udział w turnieju przebyła 2,3 tys. km. Jednak nie oni pokonali największą odległość, a Gienadij czyli Renald de Châtillon z Izraela. Pojedynkował się m.in. z rycerzami ze Słowacji, Rosji, Białorusi i Łotwy oraz całej Polski. Widzowie również dopisali, na oglądanie rycerzy w sobotę i niedzielę łącznie zdecydowało się 6 tys. osób.

Taniec zamieniła na garncarstwo
Jednak czerski turniej to nie tylko walki, za wojami podążają kramarze i rzemieślnicy. Tym razem był ich wyjątkowy wybór. Powrót do zawodów sprzed stuleci dla części jest sposobem na zarobek, dla innych – pasją i sposobem na życie. Tuż przy fosie witał gości ubrany w lniane koszulę i portki Waldemar Zep, rzemieślnik ze Starego Bystrego na Podhalu. Wykonuje z drewniane łyżki, misy, talerze i kufle, wytwarza także nitkę lnianą i uczy tego młodzież. – To umiejętność odstawiona w naszych czasach na bok. A len to sama natura, jest przyjazny dla skóry – tłumaczy.
Spod Radzymina przybyła natomiast Anna Wojcieszuk, współczesna garncarka. Przywiozła koło garncarskie i 15 kg gliny, aby na dziedzińcu zamku lepić malutkie garnuszki, które zbrojni i białogłowy kupują m.in. jako pojemniki na... krem do opalania z filtrem. – Wytwarzam garnki z gliny, na której mieszkam. Zajęłam się tym, kiedy znudziło mi się prowadzenie szkoły tańca. Zawsze mnie do garncarstwa ciągnęło – opowiada uśmiechając się.
Wielu rekonstruktorów historycznych w pojedynkach wystąpiło w uzbrojeniu wykonanym przez Zbigniewa Melibrudę z Płocka. Jest jednym z ostatnich płatnerzy w Polsce. Jako samouk doszedł do perfekcji. – Najpierw chodziłem po muzeach i podpatrywałem, jak zbroje są zrobione – wspomina początek lat 80. pan Zbigniew. Nad pierwszą pełną zbroją pracował rok, teraz zajmuje mu to miesiąc. Jeden z wykonanych przez niego egzemplarz znajduje się w Muzeum Watykańskim, inny za oceanem.

Miałem ich za sekciarzy
Patrząc na turniej nie można mieć wątpliwości, że jego pomysłodawcy są wielbicielami dawnych czasów. Dusza imprezy – Marcin Prokopiak jest współczesnym rycerzem od 25 lat. Wtedy to powstało bractwo Smocza Kompania, dla której czerski turniej jest sztandarowym wydarzeniem. Bractwo powołało do życia kilkoro przyjaciół, teraz skupia 60 osób. – Zostałem rekonstruktorem przypadkowo, zachęcony przez przyjaciela. Początkowo wielbicieli średniowiecza żyjących na turniejach jak 700 lat temu miałem za sekciarzy – opowiada. – Dziś wiem, że wszyscy szukamy prostych przygód, których w obecnym świecie brakuje: wspólnego siedzenia przy ogniu i sytuacji, w, których musimy polegać na sobie, to tworzy bardzo mocne więzi. Tu nieważne są zegarki i dostęp do internetu. To tworzy bardzo mocne więzi – przekonuje.
Za wojami podążają ich białogłowy. Mariola Rutkowska przybyła do Czerska z hufcem wielkopolskim, z ubranym w epokowy strój 3,5-rocznym Stasiem i noszoną w chuście 2,5-miesięczną Marysią. Spali na sianie, w płóciennym namiocie. – Rekonstruktorem został najpierw mój szwagier, potem bakcyla złapał mój mąż i ja. Dzieci pojawiły się w trakcie. Teraz na turnieje jeździmy z całą rodziną, nawet z babcią i dziadkiem – mówi mieszkanka Bydgoszczy ubrana w XIII-wieczne szaty.
Piotr Chmielewski

tagi:    turniej rycerski    Czersk

Przeczytaj też
Gorąca sobota przy stołach (2018-03-23)
W ogniu pytań o pożary (2018-03-23)
Wynik nie był najważniejszy (2018-01-26)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nakazali gminie sprzątanie
· Czy przy cmentarzu powstanie płatny parking?
· Seniorzy popływają taniej
· Przybędzie zasłużonych dla gminy
· Dobra marka piaseczyńskiego tenisa
· Filmowe Oscary pojechały do Prażmowa
· Najlepsza rada w Polsce
· Piknik zdrowy, bo sportowy
· Bezpieczniejsze przejścia dla pieszych
· Dwie szkoły mają nowych patronów
· Koza wróciła do mamy
· Nie chcą gastronomii na Górkach Szymona
· Błotokłos czy Złotokłos?
· Zmiany na miejskim rynku
· Uczniowie „Budowlanki” mistrzami kraju
· Uczniowie z Józefosławia odwiedzili Kretę
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wsiądź do busa i nie dbaj o bilet. Od poniedziałku
· Wsparcie dla szpitala kolejowego
· Powstaje nowy komisariat
· Przepust przestanie tamować
· Miejskie parki w nowej odsłonie
· Kolejarze uwalniają parking przy Grodziskiej
· Ładniejsza stacja i przystanki kolejowe
· Kambo – bliżej finału śledztwa?
· Drogi do niepodległości
· Ksiądz, który nie bał się niczego
· Wystartował rower gminny
· Piją przy szkole? Policja i straż miejska trzymają rękę na pulsie
· Wukadce stuknęło 90 lat
· Powiatowy Kongres Sportu
· Suntago, a obok cztery gwiazdki
· Rowerów będzie coraz więcej
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest