Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 671), 2017-05-26
Dąbek wychodzi z sieci pomówień

POWIAT/ PIASECZNO/ PRAŻMÓW Tygodnik „wSieci” przeprosił Jana Dąbka za nieprawdziwe informacje, które opublikował w artykule „Co robić razem z Kukizem?” przed wyborami parlamentarnymi. To efekt ugody

Jan Dąbek pełniący aktualnie funkcję wicewójta Prażmowa to jeden z najbardziej znanych samorządowców w powiecie piaseczyńskim. Przez wiele lat pełnił funkcję starosty, a wcześniej także wicestarosty i wiceburmistrza Piaseczna. Na kilka miesięcy przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi Jan Dąbek poparł ruch obywatelski Pawła Kukiza. W trakcie kampanii prezydenckiej udzielił mu oficjalnego poparcia, a wkrótce został też koordynatorem komitetów referendalnych na powiat piaseczyński.

Przedwyborczy artykuł
Pod koniec maja dwa lata temu w tygodniku „wSieci” ukazał się artykuł autorstwa zastępcy redaktora naczelnego Piotra Zaremby zatytułowany „Co robić razem z Kukizem?”. Autor wysnuł tezę, że Kukiz może przyciągnąć do siebie niepewne osoby, których nie chciały w swoich szeregach partie polityczne. W artykule jako „czarny charakter” został wskazany Jan Dąbek, któremu autor przypisał m.in. przegranie sprawy w sądzie, która wówczas wciąż jeszcze była w toku, a wkrótce zakończyła się uniewinnieniem.
Z artykułu Piotra Zaremby mogliśmy dowiedzieć się, że Jan Dąbek oprócz tego, że działa w samorządzie, jest również deweloperem.
Po tym jak tygodnik „wSieci” opublikował nieprawdziwe informacje o Janie Dąbku ten zdecydował się, by skierować sprawę do sądu.

Tygodnik „skazał” Dąbka
– Odkąd zaangażowałem się w samorząd lokalny nie prowadziłem żadnej działalności gospodarczej – mówi Dąbek. – Nigdy nie zajmowałem się deweloperką.
Najbardziej jednak dotknął go fragment artykułu, w którym napisano: „Został skądinąd skazany za fałszywe zeznania, był bohaterem afery ze sfałszowanym podpisem jednego ze swoich kontrahentów”.
W rzeczywistości Jan Dąbek nigdy nie został skazany za składanie fałszywych zeznań, a kwestia domniemanego sfałszowania podpisu okazała się nieprawdziwa, co kategorycznie stwierdził sąd. Sprawę związaną z tzw. „umową na pustakach” śledzimy od dziesięciu lat.
Wbrew informacjom podanym przez tygodnik „wSieci” sprawa wówczas była na etapie wyroku uniewinniającego, ale jeszcze nieprawomocnego. Wkrótce wyrok się uprawomocnił i ostatecznie samorządowiec został uniewinniony.
– Przez dziesięć lat jako ofiara pomówienia walczyłem w sądzie, by udowodnić swoją niewinność, a tymczasem w jednym z najpoczytniejszych tygodników opinii, w artykule cenionego publicysty czytam, że zostałem już skazany – mówi Jan Dąbek, który po publikacji „wSieci” zaczął dystansować się od polityki i w efekcie nie wystartował w wyborach parlamentarnych.
Mimo, że w artykule podano nieprawdziwe informacje to nie chciałem zaszkodzić Kukizowi – tłumaczył swą decyzję Jan Dąbek. – Postanowiłem skierować sprawę do sądu i domagać się od autora publikacji przeprosin i zadośćuczynienia.

Opublikowano przeprosiny
Tygodnik „wSieci” zamieścił przeprosiny dla Jana Dąbka „za wszelkie przykrości, jakich mógł On doznać „w związku z publikacją artykułu „Co robić razem z Kukizem”. Tygodnik przeprosił za błędne stwierdzenie, iż Jan Dąbek został skazany za fałszywe zeznania. Przyznał, że Dąbek od poszczególnych zarzutów był uniewinniany. Czasopismo przeprosiło też za błędne przypisanie samorządowcowi działalności deweloperskiej.
– Wyrażamy głębokie ubolewanie, jeśli informacje zawarte w artykule mogły zaszkodzić lub zaszkodziły panu Janowi Dąbkowi jako politykowi i naruszyły jego dobra osobiste – czytamy w tygodniku „wSieci”.

Dąbek: nie będę przymykał oczu na pomówienia
- Przez wiele lat byłem tak pochłonięty działalnością społeczną i samorządową, że nigdy nie reagowałem na plotki i pomówienia, które stosowali moi polityczni oponenci – mówi Jan Dąbek. – „Psy szczekają, karawana idzie dalej”. Uważałem, że trzeba robić swoje i koncentrować się na merytorycznej pracy dla dobra mieszkańców. Po latach dostrzegłem, że mój brak reakcji na pomówienia był błędem. Moi przeciwnicy polityczni w myśl goebbelsowskiej teorii iż „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą”, konsekwentnie budowali czarny pijar wokół mojej osoby. To zaczęło mi szkodzić i odbierać wiarygodność w oczach osób, które mnie osobiście nie znały. Obiecałem sobie, że teraz już będę reagował. Nie mam zamiaru dalej przymykać oczu na pomówienia.
Adam Braciszewski


Przeczytaj też
Mam dość pomówień! (2016-03-04)
Komentarze
nick: Robert,     2017-05-30   11:50:09
Brawo Panie Dąbek, o prawdę trzeba walczyć.
nick: milka,     2017-05-30   12:53:52
Tak trzymać Panie Janie. popieram

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Rekordowa liczba stypendystów
· Trwa remont ulicy Szpitalnej
· Targowisko większe niż zapowiadano
· Odkryto kości pod starą plebanią
· Ruszmy na bitwę ze smogiem!
· Uchwalono plan miejscowy dla Wólki Kozodawskiej
· W młodzieżowej radzie rządzą panie!
· Czyje nazwisko zastąpi Kościuszkowców?
· Na Bydgoskiej mają dość kałuż i błota
· Oczyszczą Jeziorkę za pieniądze Fundacji Tesco
· Siłownie plenerowe. Czy spełniają oczekiwania mieszkańców?
· Album inspirowany ulicami Zalesia
· Park Książąt Mazowieckich
· Dziękujemy, że pani jest
· Uderzenie w nielegalne jaskinie hazardu
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Spiszą piec i zajrzą do składu opału
· 175 kg rzepaku w nagrodę
· Nie tylko lotnisko, ale i nowe miasto?
· Małżeństwa na medal
· Nowe oazy w środku miasta
· To wszystko dla „Górala”
· Wodny Świat szybko rośnie
· Konopie połączyły parę
· Co dalej z niebezpiecznym rondem?
· Płatne parkowanie jak bumerang
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest