Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 grudnia 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 680), 2017-08-04
Ich ofiara nie poszła na marne

GÓRA KALWARIA Podczas wtorkowych obchodów 73. rocznicy Powstania Warszawskiego burmistrz Dariusz Zieliński przypomniał, że w gorących dniach sierpnia 1944 roku walki toczyły się nie tylko w stolicy, ale i w Lasach Chojnowskich

W tym roku uroczystość przed głazem poświęconym miejscowemu żołnierzowi Armii Krajowej por. Janowi Białkowi (na ulicy jego imienia) zgromadziła wyjątkowo wielu oficjeli i mieszkańców w każdym wieku. Tradycyjnie akademię rozpoczął przejmujący dźwięk syreny włączonej o godz. 17, w „godzinę W”, o której rozpoczął się warszawski zryw. W Górze Kalwarii syrena odezwała się nie tylko na ratuszu, ale i z wozów strażackich ustawionych na rondzie im. Kazimierza Górskiego, gdzie miejscowi kibice Legii Warszawa z flarami w dłoni dla upamiętnienia początku powstania wstrzymali na chwilę ruch samochodów.

Oddychali patriotyzmem
Zanim złożono kwiaty przed pomnikiem na ul. Białka, głos zabrał burmistrz Dariusz Zieliński. – Myślę, że upływ czasu sprawia, że oddajemy hołd z jeszcze większym namaszczeniem. Było to najbardziej tragiczne powstanie w historii naszego narodu. Było jednocześnie powstaniem, które w okupowanej przez Niemców Europie trwało najdłużej – podkreślał. Zdaniem burmistrza ofiara krwi powstańców „nie poszła na marne”, choć rachunek za ich marzenie o wolności był ogromny: w powstaniu zginęło ponad 200 tys. ludzi. – Gdyby nie ten zryw, również dzisiaj inaczej wyglądałaby Polska. Ich nieustępliwość, charyzma i heroiczność powinny przyświecać nam w dzisiejszym działaniu. Powstańcy oddychali patriotyzmem. I jeszcze jedno – spójrzmy, jak ten zryw wszystkich zjednoczył. Jedności ciągle w narodzie polskim brak – odniósł się do współczesności.
Burmistrz przypomniał również najbardziej znane nazwiska żołnierzy podziemia z Góry Kalwarii – braci Bąków, którzy wzięli udział w Powstaniu Warszawskim. Leon zginął dostarczając broń powstańcom niedługo przed „godziną W”, Bolesław został ciężko ranny podczas próby ocalenia cywilów prowadzonych na egzekucję i Stanisław, który został ranny w walkach o Żoliborz. To właśnie syn Stanisława, Zenon Bąk, ufundował pomnik przy ul. por. Jana Białka i przez lata zabiegał o godne upamiętnianie wybuchu Powstania Warszawskiego w Górze Kalwarii. We wtorek był wśród osób składających kwiaty w hołdzie powstańcom. – Cieszę się, że w uroczystościach bierze udział coraz więcej młodzieży – nie krył satysfakcji.

Na rozkaz poszli ku stolicy
Dariusz Zieliński przypomniał również, co działo się w na terenie gminy i okolicach w gorących dniach sierpnia 1944 roku. Wspomniał o Rzeczpospolitej Chojnowskiej, w której żołnierze armii podziemnych gromadzili się, by wyruszyć na pomoc walczącej Warszawie. Przypomniał o lokalnych bitwach, m.in. w Piskórce. – Po mszy św. polowej w Wojciechowicach, 15 sierpnia, po płomiennej homilii księdza, do partyzantów dotarł rozkaz gen. „Bora” Komorowskiego o konieczności udzielenia pomocy stolicy. Następnego dnia żołnierze ruszyli, było ich ponad 1000, na miejsce dotarło około 400. To bohaterstwo musi zostać w naszej pamięci i kolejnych pokoleń, tak buduje się tożsamość narodową – powiedział burmistrz i zakończył mowę hasłem „chwała zwyciężonym”.
Po przemówieniu kalwaryjski proboszcz ks. Andrzej Jerominek poprowadził modlitwę w intencji poległych. Ostatnią częścią obchodów była projekcja poruszającego filmu dokumentalnego o Ince, nastoletniej sanitariuszce, która została zamordowana w UB-eckiej katowni i spotkanie w Ośrodku Kultury z jego reżyserem Jackiem Frankowskim.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Strażacy rozdawali kamizelki odblaskowe i lampki
· Jarmark Świąteczny
· Czujniki powietrza nie zlikwidują smogu
· Rehabilitacja tak, ale dopiero za 15 lat!
· Czy nowy plac zabaw zagraża bezpieczeństwu?
· Podpalacz uderzył już 17 razy!
· Jakie będzie w przyszłości otoczenie piaseczyńskiego dworca?
· Świąteczna choinka udekorowała Piaseczno
· Choinka rozświetliła kalwaryjski rynek
· Budżet gospodarski i zrównoważony
· Mikołaj przyjedzie do dzieci lokomotywą
· Ulica Ułanów jak ser szwajcarski i... taka na razie pozostanie
· Piaseczno dla klimatu
· Miliony dla OSP
· Na koniec roku pojedziemy obwodnicą?
· Otwarto rozbudowaną szkołę w Skolimowie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest