Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 grudnia 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 688), 2017-09-29
Marzę, by znów chodzić

GÓRA KALWARIA O tym tragicznym wypadku rok temu było bardzo głośno. Mariusz Podgórzak stracił w nim rękę i obie nogi. Ocalił życie i teraz z pomocą rodziny rozpoczyna walkę o usamodzielnienie

Niedziela 28 sierpnia minionego roku. Wracając od wujka Mariusz mija na motocyklu rondo w Górze Kalwarii i jedzie drogą krajową w kierunku Grójca. W pewnej chwili, z lewej strony, z ul. 11 listopada wyjeżdża honda. Dochodzi do zderzenia. Miejsce wypadku wygląda makabrycznie. Mariusz ma urwaną prawą rękę, zmiażdżoną lewą stronę ciała i broczy krwią. Na pomoc chłopakowi rzuca się przypadkowo znajdujący się na miejscu ksiądz. Pogotowie helikopterem przewozi młodego mieszkańca pobliskiego Aleksandrowa do stołecznego szpitala na Szaserów. Operacja trwa wiele godzin. Lekarze dają Mariuszowi 1 procent szans na przeżycie. Po kilku dniach, żeby go ratować, medycy muszą mu amputować obie nogi powyżej kolan, ponieważ wdała się w nie martwica. – To było dla nas coś strasznego. Nie rozumieliśmy, jak młodego człowieka mógł tak mocno doświadczyć los – załamuje ręce Magdalena Podgórzak-Nojek, siostra chłopaka. – Później pojawił się problem z lewą ręką. To już nas dobiło do końca. Na szczęście lekarzom udało się ją uratować.

Podziwiają, że daje tyle z siebie
– Marzę, by znów chodzić. Żebym mógł radzić sobie bez pomocy innych ludzi – mówi Mariusz patrząc prosto w oczy. Odwiedziliśmy go w konstancińskim Stocerze. Od początku września przebywa na oddziale rehabilitacyjnym. Uczy się chodzić na tymczasowych, szpitalnych protezach (może ich używać tylko przez pół roku) i wzmacnia mięśnie odpowiedzialne za chód. Spotyka się również z psychologiem i psychiatrą, przyjmuje leki antydepresyjne. – Rozmawiamy o trudnych sprawach, myślę o tym wszystkim, co mnie spotkało: stało się, teraz trzeba coś z tym zrobić. Ludzie w Stocerze dają mi dużo energii do walki. Mówią: ale cię podziwiamy, że dajesz tyle z siebie, że chcesz chodzić – opowiada 22-latek.
– Pierwszy raz od ponad roku widziałam Mariusza tak szczęśliwego w dniu, kiedy założono mu protezy i przy pomocy protetyków zrobił swój pierwszy od wypadku krok – mówi Magdalena Podgórzak-Nojek.
Za około dwa tygodnie Mariusz wróci do domu, który tylko w niewielkim stopniu jest przystosowany dla osoby niepełnosprawnej. Tam jest uwięziony na pierwszym piętrze. Każde wyjście z domu, każdy wyjazd na badania czy konsultacje lub spacer, wymaga pomocy dwóch osób dorosłych do znoszenia wózka. Rodzina pomaga mu nie tylko przy jedzeniu, ale także przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, czy myciu.
– Dzięki pomocy dobrych ludzi przystosowaliśmy mój dawny pokój do potrzeb Mariusza – tłumaczy pani Magdalena. W niedzielę Caritas parafii w Sobikowie zbierało datki na dostosowanie łazienki do potrzeb chłopaka.

Założyły fundację, by pomóc bratu
Mariusz Podgórzak ukończył szkołę samochodową w „Budowlance” w Górze Kalwarii. Od dziecka interesował się motoryzacją. Przed wypadkiem przez 9 miesięcy pracował jako kierowca. – Okazało się, że to za krótko, żeby dostać rentę – mówi Ewelina Podgórzak, druga z sióstr 22-latka. Dlatego rodzina pisze do ubezpieczyciela kierowcy, który zajechał drogę chłopakowi, o zrozumienie i wypłatę odszkodowania. Towarzystwo asekuracyjne jednak czeka na rozstrzygnięcie sprawy sądowej dotyczącej wypadku, w której Mariusz jest uznany za poszkodowanego. Jest jedno „ale” – chłopak nie miał uprawnień do kierowania motocyklem.
Siostry Mariusza nie mogąc pozostać obojętne na los brata, zdecydowały się założyć Fundację Nowa Nadzieja. Rozpoczynają zbiórkę funduszy na zakup protez nóg i ręki (potrzebnej m.in. do uzyskania równowagi przy chodzeniu), w sumie to koszt prawie 900 tys. zł. – Jako rodzina nie jesteśmy w stanie zapewnić mu także dodatkowych zabiegów, które są kluczowe, do tego żeby lewa ręka osiągnęła taki stopień sprawności, aby mógł on tą kończyną obsługiwać przyszłe protezy – mówi Magdalena Podgórzak-Nojek. Kobiety liczą, że dotrą do ludzi dobrej woli i przedsiębiorców, którzy darowiznę na takie cele mogą odliczyć od podatku. Szczegóły na stronie http://fundacja-nowa-nadzieja.mozello.com.
– Teraz pozostaje mieć nadzieję. Nadzieja umiera ostatnia – mówi Mariusz, kiedy żegnamy się z nim w Stocerze.
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: Greg,     2017-10-01   14:15:59
A nikt nie napisał z jaka prędkością jechał ten "biedny młody człowiek" A gdyby zabił kilka osób wcześniej bo jechał jak wariat? Teraz to lament i prośby. Jakby rodzina wtedy z nim porozmawiała to by nie kupił motoru bo tak naprawdę do niego nie dorósł. Motor jest dla ludzi dojrzałych nie dla gówniarzy którzy czasami stają sie mordercami na jednośladach. Gdyby jechał przepisowo nic by sie nie stralo jak sie jeździ ponad 150 km/h to potem trzeba zakładać fundacje.
nick: Swiadek,     2017-10-01   20:49:02
A było jeździć jak idiota ? Nie jeździłeś bezpiecznie i rozsądnie i o tym dobrze wiesz. To najmniejszy wymiar kary. Przez Czaplin pjejezdzales ponad 100 na 50 a jak ludzie zwracali ci uwagę to ich wyzywałeś.
nick: szczery,     2017-10-05   11:49:48
Czemu nikt nic nie pisze i nie pisze prawdy o Mariuszu???????????????????????????????

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Radnych będzie można oglądać na youtubie
· Opłatek i ciasto z seniorami
· Kradną samochody na potęgę!
· Papiery krążą, dzieci czekają
· Dobre chęci są, brakuje pieniędzy
· Wojewoda narzucił nazwy ulic
· Targowisko w nowej odsłonie
· Koperty, które trafią do lodówki
· Jeśli tańsze bilety ZTM, to w całej gminie?
· Turniej Maszyn Wiatrowych pod okiem ministra
· Dunikowskiego będzie na razie równana
· Mieszkańcu, segreguj solidniej i sięgnij głębiej do portfela
· Co kryją okoliczne nazwy
· Ciepły kiermasz w chłodnej aurze
· Wjechała wprost pod tira
· „Bukaciak” na 25 lat za kraty
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Gminy otwierają swoje ślizgawki
· Zainwestują w szpital „na Wrzesinie”
· Szczątki ludzkie upamiętni grobowiec
· Przeciąć reklamowy chaos
· Żegnajcie, rowery, do wiosny
· Bliżej do Dalekiej
· System da wiedzę i oszczędności
· Adamowizna przesądzi o losach inwestycji
· Robiąc zakupy, uważaj na karę
· Zamknęli narkotykową „hurtownię”
· Dzieci poznały ministra i... czad
· Idą święta, bądźmy razem
· Spiszą piec i zajrzą do składu opału
· 175 kg rzepaku w nagrodę
· Nie tylko lotnisko, ale i nowe miasto?
· Małżeństwa na medal
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest