Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 689), 2017-10-06
Mieszka w walącym się domu

PIASECZNO Tadeusz Zubelewicz mieszka w zrujnowanej willi z lat 30. ubiegłego wieku przy ulicy Moniuszki. W budynku przecieka dach i zapada się podłoga. - Na remont domu mnie nie stać, a działki sprzedać nie mogę, bo nie są uregulowane kwestie własnościowe – mówi. - Może gmina mogłaby naprawić mi chociaż dach, bo pewnego dnia wszystko się zawali i pogrzebie mnie żywcem

Stojąca na dużej, otoczonej ogrodem działce willa Jast została wybudowana prawdopodobnie w 1931 roku, a jej właścicielem był przed wojną porucznik Stefan Pindelski. Rodzina pana Tadeusza weszła w posiadanie budynku kilkadziesiąt lat temu. Niestety, przed kilkoma laty na dom zwaliło się suche drzewo, które poważnie uszkodziło dach. Od tego momentu do wnętrza willi leje się woda. - Oczywiście próbowałem naprawić dach – mówi Tadeusz Zubelewicz. - Raz skorzystałem nawet z pomocy finansowej gminy, ale po kilku tygodniach sytuacja powtórzyła się, a spadające z drzew suche gałęzie znów uszkodziły poszycie. Potem strażacy kilkukrotnie próbowali naciągać na dach plandekę, ale za każdym razem zrywał ją wiatr...

Dom jak gąbka
Do budowy willi użyto zaprawy wapniowo-piaskowej. Jak nasiąknie ona wodą, to po prostu się rozpuszcza. Tymczasem w środku budynku woda od dawna leje się po ścianach, wypływając przez parter. Pan Tadeusz pokazuje nam głęboką dziurę w podłodze. - Niedawno ziemia pod podłogą po prostu się zapadła, a w wyrwę wpadł duży mebel – mówi. - Mam 68 lat i autentycznie boję się tu mieszkać, bo to grozi śmiercią lub trwałym kalectwem.
Tadeusz Zubelewicz wcześniej był jubilerem. Okradziono go jednak i stracił oszczędności całego życia. Teraz jego jedyny dochód stanowi emerytura w wysokości 600 zł. - Opieka społeczna płaci mi za prąd i daje trochę węgla na zimę – mówi. - W tym roku nie dam jednak już rady palić, bo dom ma uszkodzone przewody kominowe. Zimy tu nie przetrwam, a nie mam dokąd pójść, bo lokalu socjalnego na pewno nie dostanę...

Patowa sytuacja
Jedną z osób od lat pomagających panu Tadeuszowi jest sąsiadka z Zalesia, Elżbieta Lewandowska. To ona zainteresowała jego trudną sytuacją media. - Najlepiej byłoby tę nieruchomość sprzedać, ale nieuregulowane są kwestie własnościowe – mówi. - Niemniej jednak temu człowiekowi trzeba jakoś pomóc. Jak ten dom w końcu się zawali, wszyscy będą zachodzić w głowę, jak mogło dojść do takiej tragedii. Wówczas jednak na jakiekolwiek działania będzie już za późno...
Barbara Klukiewicz-Matuszczak, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej potwierdza, że Tadeusz Zubelewicz od lat jest klientem MGOPS-u. - Wielokrotnie zabezpieczaliśmy w tym domu dach, ale willa jest w takim stanie, że nie nadaje się do remontu tylko do rozbiórki – mówi. - Nasz prawnik latami pomagał uregulować temu panu kwestie własnościowe, aby mógł zbyć nieruchomość i przenieść się do mniejszego mieszkania. Jednak właściciel nie był w naszej opinii zainteresowany uregulowaniem stanu prawnego domu i zaproponowanym przez nas rozwiązaniem. Co do doraźnej opieki udzielanej temu panu, to jest ona objęta tajemnicą i nie mogę o niej informować – kończy Barbara Klukiewicz-Matuszczak.
Tomasz Wojciuk


Przeczytaj też
Mówił długo, mówił ciekawie (2017-05-19)
Baraż w Jazgarzewie (2017-03-31)
PZPR z poczuciem humoru (2017-03-10)
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Mieszkają kątem, a obok... wolny lokal
· Przypadek Oliwki poruszy włodarzy?
· Wymiana dóbr wszelakich
· Gmina prosi o cierpliwość
· Uniknąć szkolnego armageddonu
· Skargi rodziców odniosły skutek
· Siedlisko bobrów podzieliło mieszkańców
· Nie podwyższam, tylko równam
· Nie chcą bloków obok spokojnego osiedla
· Na rekreację tylko amfibią
· W busie jak w beczce ze śledziami
· Eksmisja XXL. Starocie za bramę
· Seniorzy wywracają się przed szpitalem
· Nietrafiony zarzut śledczych?
· Zatkał odpływ ze stawu i jest awantura
· Sprzątanie Jeziorki. Wśród śmieci... manekin
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest