Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 692), 2017-10-27
Pomóżmy Jankowi!

PIASECZNO W trakcie sobotniego meczu Perły Złotokłos ze Spartą Jazgarzew można było wspomóc rehabilitację małego Janka – wnuka Witolda Faliszewskiego, prezesa Sparty. Kolejna znakomita okazja, aby wesprzeć ten szczytny cel nadarzy się już 28 października, kiedy to MKS Piaseczno podejmie Spartę u siebie, a także podczas wszystkich ligowych spotkań drużyny z Jazgarzewa na własnym boisku

Sławomir Pułka i Katarzyna Faliszewska, mieszkańcy gminy Piaseczno są od wielu lat związani z harcerstwem. Sławomir jest komendantem Hufca ZHP, a jego żona
- członkiem komendy. Ich problemy zaczęły się ponad 2 lata temu, kiedy Katarzyna zaszła w ciążę, a potem, w marcu 2015 roku urodziła bliźniaki...
Janek i Franek (bliźniaki jednojajowe) przyszli na świat o 2 miesiące za wcześnie. – Wtedy jednak nic nie wskazywało na to, że może wydarzyć się coś złego – wspomina Katarzyna Faliszewska. O ile od samego początku nie było problemów ze stanem zdrowia Franka, to Janek – w pierwszej dobie po urodzeniu – przeszedł natychmiastową operację ratującą mu życie. Powodem była tzw. niedrożność smółkowa. Operacja wprawdzie się powiodła, ale przez półtora roku dziecko musiało funkcjonować ze stomią. Później były kolejne operacje rozwiązujące problem.

Długa walka o życie
Zanim jednak na dobre uporano się z problemami gastrycznymi, rodzina przeżyła prawdziwy dramat. Przy pierwszej próbie zamknięcia stomii stan Janka był bowiem krytyczny. Rodzicom chłopców powiedziano wówczas, że muszą być przygotowani na każdą ewentualność.
– To był najtrudniejszy moment – mówią. – Czekaliśmy aż lekarze skończą inną operację, zanim zaczną operować naszego, będącego w pilnej potrzebie, syna. To było uczucie totalnej bezsilności. Morfina już nie działała, on wył z bólu, a my nic nie mogliśmy wtedy zrobić – tylko czekać. To były... jego pierwsze urodziny.
W sumie Janek przeszedł w ubiegłym roku aż trzy operacje, a każda z nich związana była m.in. z transfuzjami krwi. – Można powiedzieć, że przez półtora roku to była walka o jego życie – podkreśla pani Katarzyna. – Przez cały czas trzeba było być czujnym. Ze względu na stomię Janek bardzo często i silnie się odwadniał, przez co lądowaliśmy regularnie w Centrum Zdrowia Dziecka (CZD). W pewnym momencie okazało się również, że musimy zacząć sprowadzać leki z Niemiec.

Stwierdzono artrogrypozę
Obecnie życie Janka nie jest zagrożone. Problemy gastryczne to jednak nie wszystko. Chłopiec w trakcie porodu przez cały czas był bowiem w worku owodniowym i po jego – dość problematycznym – wyjęciu wyszło na jaw, że ma zniekształcone ręce. Początkowo sądzono, że są to przykurcze urodzeniowe i po pewnym czasie miną. Okazało się jednak, że Janek ma artrogrypozę pierwotną. Charakteryzuje się ona przykurczami w stawach łokciowych, przez co chłopiec nie prostuje rąk. – Przy różnych czynnościach dużo pomaga sobie brodą, zębami i nogami – wyjaśnia ojciec dziecka.
W efekcie Janek dopiero jako dwulatek nauczył się chodzić. Od piątej doby życia jest stale rehabilitowany różnymi metodami. Wszystkie one są bardzo czasochłonne i wymagają ogromnego wysiłku rodziny.
– Dopiero po wyprostowaniu rąk możliwa będzie ingerencja chirurgiczna w obrębie stawów łokciowych – zaznacza Sławomir Pułka. – Do ewentualnej operacji musi minąć jednak minimum 10 lat, kiedy zakończy się faza szybkiego wzrostu kości.

Kosztowna rehabilitacja
Miesięczny koszt rehabilitacji chłopca wynosi około 1500 zł. Z czasem Jankowi będą potrzebne nowe specjalistyczne ortezy, a do tego dojdą jeszcze koszty wyjazdów na leczenie do Niemiec (w Polsce, w ramach opieki chirurgicznej, proponowano jedynie przecięcie mięśni). – Celem leczenia jest to, by Janek stał się jak najbardziej sprawny i jak najbardziej samodzielny – podkreśla pani Katarzyna. – By mógł się obsłużyć nad głową i poniżej pasa.
Pieniądze potrzebne na jego długotrwałą rehabilitację można wpłacać na specjalne subkonto fundacji oraz przekazać na ten cel jeden procent podatku dochodowego. – Inicjatywa wyszła od naszych znajomych, którzy pomagają nam na różne sposoby – mówi ojciec bliźniaków. – Zorganizowano m.in. zbiórki na meczach Sparty Jazgarzew i MKS Piaseczno. Nie spodziewaliśmy się aż tak dużego odzewu. Chciałbym jednak podkreślić, że nie chcemy w żaden sposób wykorzystywać tego, że działamy społecznie w środowisku harcerskim. Czujemy się w pewien sposób niezręcznie i cały czas uczymy się przyjmować pomoc, za którą serdecznie wszystkim dziękujemy.
Należy przy tym podkreślić, że intelektualny rozwój Janka przebiega bez zarzutu i może on również liczyć na ciągłą pomoc i wsparcie ze strony swojego brata-bliźniaka. – Franek ciągnie go w sposób naturalny do różnych aktywności. – podkreślają rodzice. – Gdy przy szczególnie bolesnych ćwiczeniach metodą Vojty Janek płacze, brat przychodzi, przytula się do niego i całuje.
Grzegorz Tylec

tagi:    akcja charytatywna

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Chcą nam zabrać słońce!
· Książki znalezione przez mieszkankę trafiły pod dach
· Spółdzielnia zakazała dokarmiania kotów
· Pomóżmy Jankowi!
· Od przewijaków po kącik relaksu
· Kolejarze, dajcie żyć!
· Mieszka w walącym się domu
· Ograbieni wciąż walczą z bankiem
· Z maczetą na grzyby
· Straż miejska wlepia mandaty przy ZUS-ie
· Kocham i szanuję swój zawód
· „Kosmiczne” pomidory urosły w centrum Piaseczna
· Plac zabaw zamknięty w biurokratycznej niemocy
· Zabrali 68-latka, a o psach zapomnieli!
· Sprzeciwia się placowi zabaw za płotem
· Pątnicy wyruszyli do Częstochowy
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
· Wspólna uprawa warzyw? Czemu nie!
· Przyszłość wójta i rady w rękach mieszkańców
· Na majówkę, na żaglówkę
· Linia 400 kV – nowe otwarcie
· Smog na ulicach
· W niedzielę koniec głosowania
· Dziś dzień pamięci ofiar obozu Dulag 121
· Obywatelski tort podzielony
· Oddaj swój głos!
· Radość z dzielenia się wiarą
· Szansa dla chorych na raka
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest