Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 września 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 694), 2017-11-10
Sąsiedztwo jak za karę

GRODZISK MAZOWIECKI – Mamy już zwyczajnie dość – mówią mieszkańcy Kozer Nowych. Jeden z właścicieli działek we wsi urządził sobie nielegalne wysypiska odpadów. I nie robi porządku, mimo że urzędy mu to nakazują

Mieszkańcy Kozer Nowych i posiadacze działek w tej wsi, nie chcą dłużej milczeć. – Działalność, którą prowadzi ten pan i jego rodzina przy ul. Krajobrazowej i Czerwonych Maków szkodzi innym mieszkańcom. Niech ją zlikwiduje, albo zalegalizuje, żeby śmieci przestały latać po całej okolicy. On od czterech lat zwozi gruz, handluje nim, a wszystkim wokół mówi, że to na budowę domu – przekonuje pan Cezary. Jego przykład najlepiej zobrazuje problem. Przy ul. Czerwonych Maków nasz rozmówca ma 1,5-hektarową działkę. Tuż obok jego sąsiad stworzył wysypisko gruzu i nie tylko materiału rozbiórkowego. – Moja nieruchomość jest warta kilkaset tysięcy, ale kto ją kupi, jeśli obok jest księżycowy krajobraz. Nie tylko ja jestem poszkodowany – tłumaczy.

Byki biegały po wsi
Pani Mirosława jest jedną z mieszkanek, która czuła się zastraszana przez kontrowersyjnego sąsiada. – Jest bezczelny, czuje się bezkarny. Zrobił mi awanturę, że wydzierżawiłam swoją ziemię komuś innemu, a nie jemu. Po moim podwórku biegają szczury, które lęgną się u niego – przekonuje.
Z ulgą społeczność Kozer Nowych wspomina kilkuletnią walkę z sąsiadem o jego „ekologiczną hodowlę bydła”. – Jego krowy i byki biegały po całej wsi. U mnie zniszczyły młode tuje i wyjadły warzywa – opowiada pani Mirosława. Niektórzy zostali zmuszeni do ogrodzenia się solidnym płotem. Ze zwierzętami w końcu zrobiono porządek, kiedy tym problemem zajęły się władze gminy i służby weterynaryjne.
– Doprowadziliśmy do tego, że sprzedał zwierzęta – mówi wiceburmistrz Piotr Galiński.
Tematów związanych z sąsiadem uważanym za problematycznego jest więcej. Kozery Nowe aż huczą, m.in. o tym, że w nie do końca jasny sposób zajął jedną z nieruchomości we wsi.

Miarka się przebrała
Zastępca burmistrza nie kryje, że ze składującym odpady mężczyzną i jego rodziną gmina ma poważny problem. – Ten pan wykorzystuje luki prawne do działania na pograniczu prawa – mówi wiceburmistrz. Myślę jednak, że nastał moment, że nagromadziło się tego zbyt dużo i nie można tej sytuacji dłużej tolerować. Do tej pory mieszkańcy wsi nie chcieli o tym za dużo mówić, bo się bali nieprzyjaznych reakcji ze strony tego mężczyzny – wyjaśnia.
Na początku stycznia magistrat nakazał usunięcie z Kozer Nowych nielegalnego składowiska odpadów przy ul. Czerwonych Maków. Jednak do tej pory nic się nie zdarzyło (gruz i inne śmieci są wciąż zwożone i wywożone), ponieważ właściciel zasypanej działki odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Do tej pory sprawa nie została przez SKO rozpatrzona. Idąc za ciosem (już po rozmowie z naszym dziennikarzem) władze gminy zawiadomiły Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. W połowie października doszło do kontroli. WIOŚ nałożył na właściciela składowisk karę finansową i wydał nakaz natychmiastowego zaprzestania dalszej działalności związanej z odpadami. – Ta działalność prowadzona jest nielegalnie i w skandaliczny sposób. Nie poddajemy się i jeśli trzeba będzie, zawiadomimy prokuraturę. Na razie zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy – informuje Piotr Łączyński z gminnego wydziału ochrony środowiska.

Czuję się prześladowany
Mężczyzna, na którego działania skarżą się sąsiedzi, przekonuje natomiast, że od pięciu lat czuje się prześladowany zarówno przez urzędników, jak i grodziskich radnych, bo ktoś ma w tym interes (wspomina o deweloperze, który rzekomo chce kupić grunty we wsi). – Z powodu tego nękania ponoszę wymierne straty. Budynek gospodarczy, który wybudowałem, nadzór budowlany każe mi rozebrać, choć wcześniej nie miał do niego większych uwag. Te wszystkie złośliwe działania doprowadziły do zniszczenia mojego gospodarstwa rolnego – tłumaczy mężczyzna. Z informacji sąsiadów wynika, że „obora” powstała bez pozwolenia na budowę, stąd interwencja PINB.
Jeśli chodzi o składowiska, mieszkaniec Kozer Nowych nie ma sobie nic do zarzucenia i przekonuje, że z jednej strony gromadzi materiały budowlane, z drugiej utwardza drogę. – Ktoś odpady musi wozić – dodaje.
– Rzeczywiście rada miejska interweniowała w tym przypadku, ale było to zupełnie uzasadnione. Zajęłam się sprawą, kiedy mieszkańcy Kozer poprosili mnie o pomoc i z tego powodu ze strony tego pana spotkało mnie wiele nieprzyjemności – mówi grodziska radna Ewa Górska.
– To co od lat wyprawia ten pan jest niedopuszczalne, do tego broni się przez atak. Uważam, że instytucje kontrolne zbyt długo zwlekały z konsekwencjami dla niego, i ich działania nadal są niewystarczające. Ludzie w naszej wsi chcą po prostu spokojnie żyć – komentuje z kolei Henryk Tuszyński, sołtys Kozer Nowych.
Piotr Chmielewski


Komentarze
nick: Dobra zmiana?,     2017-11-10   18:36:52
Czyli dalej ch.. d... i odpadów kupa...
nick: rowerzysta,     2017-11-11   06:09:26
Wreszcie cos z tym zrobią? Oby się im udalo bo od lat ani urzad ani radni i inne instytucje nie byli skuteczni. To wielki teren ze 3 albo i 4 hektary zawalony nie wiadomo czym
nick: Jaktorowianin,     2017-11-11   07:01:27
Dlugo wytrzymaliscie z tym balaganem ale jak widac miarka się przebrala.
nick: Gospodarz,     2017-11-11   19:04:10
Gospodarstwo jest naprawdę bardzo specyficzne. Pomijając góry śmieci, stado ok. 40 byków, 20 świń, pojedynczych kóz i psów biegało sobie w promieniu pół kilometra od siedliska właściciela. Kiedy już się najadło gdzieś indziej i wpiło wodę z rowów i kałuży, stado wracalo do gospodarza. Czasem któreś padło, czasem ugrzezlo w krzakach. Czy -30 czy +30 stado często było bez należytej opieki. Nie dziwne, że wkroczył Urząd i wkurzyli się sąsiedzi.
nick: Prośba,     2017-11-11   21:10:53
Gorąca prośba do Urzędów i prokuratury by dogłębnie sprawdzić uporządkowanie posesji. W szczególności czy śmieci nie są przypadkiem przewożone z jednej działki na drugą (formalnie są trzy) oraz czy śmieci nie są zakopywane lub rozkładane w inne części posesji (zamiast góry cieńsza warstwa). Dzisiejsze (Święto Państwowe) intensywne ruchy ciężkiego sprzętu nie wróżą niczego dobrego. Proszę też mieszkańców Grodziska i okolic by zawsze brali faktury. Takie gruzowiska powstają gdy wszyscy chcą zarobić, a jak wiadomo tanio utylizować śmieci się nie da bo gdzieś one zawsze muszą się "odnaleźć".
nick: Ciekawy,     2017-11-12   10:20:21
Co to znaczy, że posesja została przejęta w nie do końca jasny sposób? O ile dobrze pamiętam, mieszkała tam bardzo sympatyczna lecz schorowana kobieta. Od dawna jej we wsi nie widać. Czy mieszka tam nadal i wszystko u niej jest w porządku? Co na to służby i opieka społeczna? Nie rozumiem dlaczego nikt nie zawiadomił chociażby prokuratury skoro podobno wszyscy wszystko wiedzą i cala wieś aż huczy. Ciekawe jest to wszystko.
nick: Radca prawny,     2017-11-12   11:49:54
Jeżeli zwierzęta tego pana faktycznie niszczyły mienie, należy się odszkodowanie, a i paragraf na to się znajdzie. Jeżeli sąsiednie nieruchomości straciły na wartości, trzeba zebrać osoby poszkodowane i przygotować pozew zbiorowy oraz ubiegać się o rekompensatę. Sprawa nie jest łatwa bo trzeba wykazać faktyczne straty, ale jest do wygrania. Finansowo tego pana może mocno zaboleć ponieważ Sądy coraz częściej stają po stronie poszkodowanych. Moja Kancelaria chętnie służy pomocą i zainteresuję się tą tym problemem osobiście.
nick: ABCDE,     2017-11-12   15:24:48
Rozumiem, że ten rolnik wybudował nielegalnie budynek, trzymał zwierzęta w skandalicznych warunkach, zrobił nielegalne wysypisko na kilku pisesjach na wsi, przejął w dziwny sposób nieruchokość i jeszcze ma pretensje do innych i urzędów? Cóż za tupet i bezczelność. Mam nadzieję, że ten ponury dowcip kiedyś się skończy.
nick: Z Kozer,     2017-11-12   17:31:10
Te śmieci to nie są tylko materiały budowlane. Na posesji zalegają różnego rodzaju odpady w tym stare wersalki, opony, styropiany porozbiórkowe, elementy plastikowe, itp. Jeśli chodzi o gruz to jego ilość przekracza potrzeby zwykłego rolnika. Codziennie lub prawie codziennie przyjeżdża po kilka ciężarówek z tymi odpadami. Każda ciężarówka może przewieźć kilka ton. Cały proceder trwa od kilku lat. Policzmy zaniżając wyliczenia: 3 ciężarówki dziennie, 200 dni w roku, 3 lata, 2 tony na ciężarówkę. Mamy w sumie 3600 ton odpadów. To wszystko jest nieustannie wwożone i wywożone z posesji w zależności od tego czy klient chce kupić czy sprzedać. Koparki chodzą nawet w dni świąteczne, a bardzo często po zmroku wieczorami. Tu trzeba detektywa, który wyśledzi trasę przejazdu odpadów i sprawdzi co się dzieje z tymi, których nie udaje się odsprzedać. Dość zaśmiecania okolicy! W Kozerach mamy nową drogę asfaltową. Ciekawe kiedy zostanie ona zniszczona przez wożenie tych odpadów.
nick: Zadowolony,     2017-11-13   07:33:02
Trzeba przyznać, że władze w tej sprawie działają bardzo sprawnie. Była nielegalna budowla, był nakaz rozbiórki, budynek jest w znacznej części rozebrany. Były liczne nieprawidłowości w hodowli zwierząt, był nakaz zrobienia z tym porządku, stado zostało ograniczone. Powstało nielegalne składowisko odpadów, jest nakaz uprzątnięcia. Póki co śmieci nadal zalegają na posesjach, ale gmina zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury. Myślę, że problematyczny gospodarz już wie, że władze oraz mieszkańcy nie popuszczą i doprowadzą sprawę do końca. Kończy się czas dla takiego cwaniakowania.
nick: Komediodramat,     2017-11-13   07:57:30
Deweloper? Jaki deweloper? Nikt tu go nie widział ani o nim nie słyszał. Cała wieś chodzi i śmieje się z tego tłumaczenia. Jedynym, który chodzi po okilcy i opowiada, że wszystko będzie jego, jest właśnie ten "gospodarz". Czyżby to on miał okazać się tym tajemniczym deweolperem? Póki co jest pośmiewisko i góry odpadów.
nick: Przyjazne otoczenie,     2017-11-13   11:49:10
Zrobienie bałaganu na posesji na której się nie mieszka jest naganne, ale jeszcze można jakoś tłumaczyć. Natomiast zrobienie syfu tuż obok swojego domu, gdzie mieszka się z żoną, dziećmi i wnukami jest już naprawdę przerażające. Przecież tu chodzi o zdrowie najbliższych o komforcie i estetyce nie wspominając.
nick: Tom,     2017-11-13   15:19:39
jak w swięto pracowały kopary to moze sie wreszcie wziąl za sprzatanie tego smiecia. A wiecie. ze kiedyś podobno gadał policji ze mu smiecie podrzucaja. Niezly balagan na tej wsi
nick: Ponadczasowy tekst,     2017-11-13   16:06:41
W latach dziewięćdziesiątych leciał serial Zulu Gula. Prowadzący Tadeusz Ross ciągle powtarzał, że "Polska to jest bardzo dziwna kraj." Miał on jak najbardziej rację ponieważ tylko u nas można sprzedać działkę, której nie jest się w 100% właścicielem (są prawomocne wyroki Sądu). Krótko mówiąc za chwilę może się okazać, że ten Pan będzie musiał się z stamtąd wynieść razem ze swoimi śmieciami. Oby tylko jak najszybciej.
nick: Bajkopisarz,     2017-11-13   19:12:56
Tyle tu nieprzychylnych komentarzy, a ja podziwiam kreatywność i poczucie humoru tego pana. Najpierw twierdził, że będzie gospodarstwo ekologiczne (pięknie współgra z górą śmieci). Później wzywał policję i wmawiał, że śmieci podrzucają mu inni mieszkańcy z naszej miejscowości (szkoda, że nikt nie wstawił tu filmu jak sam te śmieci przywozi). Nawet składał doniesienia, że ktoś mu kradnie zwierzęta (nie dziwne, że same uciekały skoro nie były pilnowane i biegały po okolicy). Zwierzęta, które padły z różnych przyczyn (który rolnik wie, że trzeba się nimi zajmować?) oczywiście truli mu sąsiedzi (znowu wzywał policję). Teraz próbuje wmówić, że wszyscy się na niego uwzięli, a pieczę nad tym trzyma chytry i przebiegły deweloper. Ciekawe co będzie jutro, a co będzie pojutrze. Zapewne przylecą kosmici, którzy z odległego Obłoku Magellana wypatrzyli akurat to gospodarstwo i zechcą zrobić tu kosmodrom. Centralny oczywiście jak w Baranowie. Czekam na więcej bo zabawa jest przednia.
nick: Ogrodnik,     2017-11-13   22:30:31
Jak żyje takiego gospodarstwa nie widzialem!
nick: Wędkarz,     2017-11-14   11:38:39
Czy posiadłość na Mazurach też jest tak zanieczyszczona czy chociaż tam jest w miarę czysto?
nick: Zniesmaczony,     2017-11-14   12:19:20
Tak czytam ten artykuł i te wszystkie komentarze i nie wierzę, że ludzie na to wszystko pozwolili. Tu powinna być krótka piłka - albo gość stosuje się do prawa i wymogów lokalnej społeczności, albo niech wraca skąd przyszedł, płaci kary i niech zajmą się nim urzędy i prokuratura.
nick: Życzliwy,     2017-11-14   13:58:50
Wielka szkoda, że są tacy, którym to nie przeszkadza i kolaborują z tym gospodarzem. No cóż, ale im też da się we znaki i to szybciej niż się spodziewają.
nick: qwerty,     2017-11-14   17:08:58
Do kiedy jest termin na uprzątnięcie terenu? Już czekam z kalendarzem.
nick: Kontrola,     2017-11-14   17:41:57
Nie rozumiem. Nie da się zastosować jakiejś prowokacji? Niech fiskus czy ochrona środowiska zamówią transport odpadów. Jeśli nie wystawi faktury lub nie zutylizuje odpadów, dostaje karę finansową taką, że się nie pozbiera. Czy naprawdę jest to aż tak trudne? Ogłoszenia są przecież w sieci. Byle babcię na straganie potrafią skontrolować. A gdyby tak nie miała książeczki sanepidu to już w ogóle.
nick: Bardzo dobrze,     2017-11-14   18:24:56
Ludzie, ale takie rzeczy to się zgłasza od początku. Wcześniej śmieci nie przyjeżdżały? Wcześniej byki nie chodziły? Wcześniej wieś nie huczała? Trzeba było zgłaszać każdą nieprawidłowość nawet taką najmniejszą. Są ludzie, którzy w kombinowaniu idą coraz dalej jeśli nie widzą oporu. Dalej będzie syf jeśli mieszkańcy będą się na to godzić. Trzeba razem usiąść, pomyśleć i zacząć walczyć z nieprawidłowościami. Żaden urząd czy ktokolwiek za mieszkańców tego nie zrobi.
nick: Kontrola,     2017-11-15   07:21:15
Czy urzędnicy wiedzą, że proceder zarejestrowany jest na różne osoby w obrębie jednego gospodarstwa domowego? Trzeba bardzo dokładne przetrzepać wszystko. Żeby przypadkiem nie okazało się, że zamknięta zostanie jedna firemka a nadal będzie działać druga.
nick: Dziki kraj,     2017-11-15   08:31:45
Na zachodzie nie byłoby opowiadania bajek o nieistniejącym deweloperze. Wpadłaby kontrola, stwierdziła nieprawidłowości, dała upomnienie i termin na uprzątnięcie. Później wpadłaby druga kontrola i wlepiła dużą karę oraz wyznaczyła drugi termin uprzątnięcia. Na tym zabawa by się skończyła. Wraz z trzecią kontrolą wpadłaby ekipa sprzątająca i przymusowo zutylizowała odpady, a właściciel musiałby pokryć wszelkie koszty uprzątnięcia. Jeśli stawiałby opór, interweniowałby policja i dostałby zarzuty prokuratorskie. Niestety nasze państwo jest zbyt słabe i z takimi wysypiskami zbyt długo się patyczkuje.
nick: Doroboty,     2017-11-15   11:13:52
Złapta ich za te simieci b o brudzom nam okolice !
nick: Hipokryzja. ,     2017-11-21   11:00:38
Rozpanoszył się na wszystkich działkach dookoła, ale gdy zobaczy kogoś u siebie to od razu przegania. Wywiesił sobie tabliczkę "teren prywatny", a sam nie szanuje własności innych. Bezczelność i cwaniactwo!
nick: grzybiarz,     2017-12-14   07:30:56
czas najwyższy na interwencje. Biedna kobieta która mieszka na tym śmietnisku pozostawiona sama sobie. Może sie boi szukac pomocy? Moze ktos chce jej odebrac ziemie?Co na ten problem wladze miejskie? To moze być jeszcze większa afera niż same zwożone śmiecie. Co z człowiekiem? Jeździmy tam na grzyby i ostatnie lata to aż slów brak. Wieś nic nie robiła,wladze tez nie . Trzeba chyba jakieś organizacje ekologów powiadomic i moze kogos od rzecznika praw obywatelskich aby pomogli kobiecie
nick: ha!,     2017-12-14   07:39:19
jak budowal bez pozwolenia i nadzór budowlany nic nie wiedzial to i nie bylo zastrzeżeń. A ta budowa to to jakaś katastrofa i ruina budowlana byla . To wszystko tylko do prasy sie nadaje. Ludzie wystraszeni bo nie mają wiedzy co z takim śmiecio problemem zrobić
nick: Gosć,     2017-12-21   15:32:27
teren prywatny tylko czy ten pan jest prawowitym wlascicielem?Biedna kobieta która mu pozwolila na to wszystko , prawdopodobnie nie wiedziala co ją czeka, nieświadomie sama sobie zaszkodzila.Oby sie to wszystko dobrze skończylo. Wladze Grodziska poradza sobie i z takim problemem.
nick: Z Wólki,     2018-01-16   23:15:19
Kobieta która tam mieszka nie potrafi sobie sama poradzic. Wymaga pomocy pod kazdym względem i ja takze podejrzewam tu manipulacje i to ze zostala oszukana i wykorzystana. Ja nawet nie wiem czy ona potrafi czytac . Pomóżcie jej. Co na to sąsiedzi z okolicy, co wladze?
nick: Miejscowy,     2018-01-17   12:06:26
Znowu powstaje jakaś budowla choć część terenu jest ogrodzona zieloną siatką. Ciekawe czy wszystko jest zgodne z prawem. Za to po drugiej stronie drogi przybywa starych i rozbitych samochodów. Czyżby zamiast gruzowiska robiło się złomowisko?
nick: Kontrowersje,     2018-01-19   10:49:00
W ogóle nie ma o czym mówić. Ta kobieta nie jest zdolna do życia w społeczeństwie i bardzo trudno jest jej samodzielnie zadbać o siebie. Na pewno bardzo ciężko jest jej zrozumieć akt notarialny ponieważ ma bardzo poważne problemy z interpretacją o wiele prostszych zagadnień. Przez lata samotnie mieszkała w gospodarstwie o powierzchni 3,5 hektara. Jakiś mały, stary i nadający się do generalnego remontu domek &224; la kurnik mieszkalny. Wszystko było własnością rodziny bo sprawa spadkowa nie została jeszcze wtedy przeprowadzona. Cała okolica wiedziała jaka była sytuacja, a chętnych na zakup ziemi było wielu. Raptem zjawił się "zbawca" i gospodarstwo przejął. Kobieta w bezpośrednich rozmowach z ludźmi twierdziła, że zapłaty nie otrzymała. "Zbawca" zaś twierdził, że zapłacił jakąś tam kwotę, ale według cen rynkowych była ona śmiesznie niska (kilka złotych za metr kwadratowy zamiast kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu). Akt notarialny również wskazuje na niską kwotę przejęcia. Coś jakby kupić nowego Mercedesa w cenie malucha. Do tego rodzina przeprowadziła sprawę spadową, ale ziemia została już przejęta. Gołym okiem widać, że sprawa jest co najmniej kontrowersyjna. Najciekawsze jest to, że nasze państwo zamiast chronić osoby najsłabsze jeszcze wszczęło śledztwo przeciwko tej kobiecie. Zarzut? Absurdalny: że niby samodzielnie i celowo wprowadziła w błąd notariusza i Sz. P. "Zbawcę". Na szczęście państwo jej nie zamknęło (prawomocny wyrok Sądu). Chociaż zwycięstwo jest pyrrusowe bo wszyscy inni do tej kobiety dostępu nie mają łącznie z najbliższą rodziną. Polska 2018.
nick: Marek,     2018-01-20   11:01:14
Wykurzy stamtąd ludzi. Zrezygnowani za grosze odsprzedadza mu ziemie a on potem biznes zrobi. To on moze miec te plany deweloperskie. To dobre miejsce na zamieszkanie bo blisko do miasta, latwy dojazd do autostrady i tylko to gruzowisko, smiecio-zlomowisko psuje obraz wsi i przeraza tych co mieszkają w okolicy. Wlaściwie wstyd dla dwóch wsi
nick: Do Marka,     2018-01-26   10:17:34
Marku, ludzie tak łatwo wykurzyć się nie dadzą. Uwierz, że próbował już chyba wszystkiego. To jeszcze bardziej wkurza ludzi i prędzej jego stamtąd przepędzą. Naprawdę czas takiego cwaniakowania się skończył. Naprzemienne zawieszanie i odwieszanie różnych działalności gospodarczych w tym nie pomoże.
nick: A było tak pięknie...,     2018-02-04   15:15:49
W kilka lat zniszczył dwie piękne działki na ulicy Czerwonych Maków. Cieszą się tylko mieszkańcy Kotowic (gmina Brwinów) skąd wyniósł się wraz ze swoimi zwyczajami i swoim bałaganem. No i jeszcze kierowcy bo jeżdżą po niedawno zbudowanej Autostradzie A2. Może i tu wybudują jakąś drogę by wreszcie był święty spokój.
nick: nick,     2018-02-09   09:42:54
Skoro przybył z Kotowic, niech wraca na stare śmieci. Swoją drogą ciekawe w jaki sposób stał się właścicielem działki na ulicy Krajobrazowej.
nick: Obatel,     2018-02-15   11:47:01
Na Krajobrazowej? Też jest niezły bałagan, a śmieci fruwają po sąsiednich polach. Nie zdziwiłbym się gdyby to samo było na Mazurach.
nick: Wasyl,     2018-02-19   00:13:42
Ja myslę że to wszystko jest bardzo podejrzane. Kobiecina osaczona boi sie skarżyć. Rodzina musi odzyskać to co im sie nalezy a winny tego wszystkiego musi poniesć kare. Bałagan jakich mało i wielki wstyd dla gminy. Niechze ktos mądry sietym zajmie
nick: Smog,     2018-03-02   18:20:32
Jest nowy pomysł na pozbycie się śmieci. Skoro nie można ich składować (bo przecież po co płacić za legalną utylizację?), rozdaje się je zaprzyjaźnionym gospodarstwom do spalenia. Czy ktoś tu narzeka na smog? Oto efekt śmieciowego cwaniactwa!
nick: ups,     2018-03-25   22:32:01
Czy macie świadomość ze ten człowiek nadal prowadzi działalność pt odbiór odpadów. Czy legalnie, kto mu wydał pozwolenie i czy wydział ochrony środowiska gminy i starostwa ma nad tym kontrole. A może każdy moze zarejestrować działalność i wywalać zebrane odpady gdzie chce?
nick: do ups,     2018-03-30   19:35:53
Jakie zezwolenie? Jaka legalna działalność? Co to w ogóle są za pomysły? Ten pan może sobie mówić co chce bo taką ma taktykę. Nikt normalny nie wyda mu zezwolenia na składowanie odpadów gdzie popadnie. Przypominam, że w artykule jest mowa iż WIOŚ nakazał natychmiastowe zaprzestanie tej działalności. W zasadzie gmina powinna zawiadomić prokuraturę bo pewnie ma sygnały, że działalność prowadzona jest jak przedtem.
nick: Turysta,     2018-04-22   17:12:50
Stan tego terenu, dopuszczenie do aż takiej degradacji to kompromitacja dla działań wladz gminy i starostwa mających chroniić środodowisko Co jest powodem?
nick: Paweł,     2018-05-10   22:13:06
Mieszkam bardzo blisko. Potwierdzam skladowisko i to ze duze byki biegaly po okolicy. W nocy gdy byl mroz - czasem cala noc przestaly w rzece. Po wsi fruwaja smieci. A u tego czlowieka na posesji jest najwiekszy syf w calej okolicy. Nie mogę zrozumieć dlaczego samorząd z pomocą inspektorów nie może sobie z nim poradzić. Doszły mnie słuchy ostatnio, że złożył wniosek o legalizację składowiska odpadów i zakladu przetwórstwa odpadami. W okolicy same budynki mieszkalne i rodziny z dziećmi. Mam nadzieję że nikt mu na to nie zezwoli. Nie chce myśleć co to nam zgotuje po sąsiedzku.
nick: Eko,     2018-05-29   19:36:12
Teraz tyle pożarów śmieci. TV aż huczy o podpaleniach i nielegalnych śmietniskach. Kto wie do czego moze dojsć na tych Kozerach, albo mogłoby dojść gdyby mieszkańcy nie nagłośnili a gminne wladze nie zaczely działać

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Gmina gospodarzy? To niech kosi!
· Przepełnione pociągi i korki na przejeździe
· Michałek już po operacji
· Wzięta w betonowe kleszcze
· Matka: Czujemy się jak żebracy
· „Bezpieczna nawierzchnia” rani dzieci
· Wyrośnie osiedle-gigant. Sąsiedzi pełni obaw
· Piją w centrum miasta
· Pluskwy dręczą mieszkańców
· Uciążliwa inwestycja w Jazgarzewie
· W Czarnowie powstaje chodnik
· Niepełnosprawny marzy o mieszkaniu na parterze
· Kaufland zlekceważył klientkę
· Mieszkają kątem, a obok... wolny lokal
· Przypadek Oliwki poruszy włodarzy?
· Wymiana dóbr wszelakich
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wolą dmuchać na zimne
· Miej serce dla swojego serca
· Niebezpieczny park Potulickich?
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
· Kultura jazdy a rondo Królewska
· Błyskawiczna pomoc
· Pogorzelcy potrzebują pomocy
· Festiwal Otwartych Ogrodów
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest