Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 02 października*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 695), 2017-11-17
Komputery warte muzeum

PIASECZNO Od czerwca w Łosiu działa prywatne muzeum komputerów z jabłuszkiem w logo. Kolekcja stworzona przez Jacka Łupinę jest jedyną tego typu ekspozycją w Polsce

Muzeum zajmuje 40-metrowy salon w domu jednorodzinnym i zostało stworzone w sposób niezwykle przemyślany. Komputery i akcesoria stoją na specjalnie skonstruowanych regałach oraz półkach, na ścianach wiszą plakaty. Oglądaniu eksponatów sprzyja odpowiednie oświetlenie, projekcje starych reklam i sącząca się z głośników muzyka.
– Apple fascynował mnie odkąd zacząłem interesować się komputerami – mówi Jacek Łupina. – Dużo o tej firmie czytałem. Kiedy rodzice kupili mi pierwszy komputer, a było to w połowie lat 90., urzekło mnie jego wzornictwo i niezawodność oraz intuicyjna obsługa. Te urządzenia od początku trafiały do ludzi kreatywnych związanych z muzyką, grafiką czy filmem, to również mi się podobało. Potem pracowałem już cały czas na Apple’u. Sprzęt zmieniałem średnio co trzecią generację. Nigdy się na nim nie zawiodłem, choć ostatni model zwany pieszczotliwie popielniczką trochę mnie rozczarował – brak widocznego logo, włącznik z tyłu pomiędzy kablami i problemy z rozbudową. Jest za to bardzo cichy i wydajny.

Od myśli do czynu
Jacek Łupina mógłby o komputerach Apple opowiadać bez końca. Tak jak o najnowszym iMacu Pro, który ma ukazać się jesienią i być tak naprawdę pierwszym profesjonalnym komputerem amerykańskiego koncernu od 2013 roku. – To zmiana polityki firmy, bo Apple ostatnio bardziej zwrócił się w kierunku odbiorcy masowego – tłumaczy.
Kolekcjonerska pasja mieszkańca Łosia, która zaowocowała utworzeniem muzeum, rozpoczęła się w 2014 roku, kiedy to kupił na polskiej aukcji za 100 zł Power Maca G4, komputer z 2003 roku.
– Po prostu chciałem pograć z córką w dawne gry, przypomnieć sobie stare systemy i programy – mówi. Drugi był Macintosh Classic, produkowany w latach 1990-93. Od tego momentu zaczęła się pasja zbierania i poszukiwania coraz ciekawszych modeli, jednocześnie pan Jacek cały czas studiował historię Apple’a. Komputery i peryferia zaczął kupować przeważnie na aukcjach zagranicznych: amerykańskich, ale także francuskich, włoskich, japońskich, australijskich. – Czekam właśnie na rzadkiego laptopa, który był produkowany tylko w Japonii. Chodzi o PowerBooka 2400c – mówi pasjonat.

Białe kruki
Zapytany o najcenniejsze lub najrzadsze komputery w kolekcji, mieszkaniec Łosia natychmiast pokazuje Apple’a ][ z początku 1978 roku, który był pierwszym komercyjnym komputerem osobistym na świecie. Oprogramowanie wgrywało się z kaset. Do komputera dedykowany był monochromatyczny monitor Sanyo, który dzięki temu stał się kultowy i bardzo poszukiwany przez kolekcjonerów (pierwszy Apple Monitor został wyprodukowany dopiero w roku 1980), a w 1978 roku pojawiła się do niego stacja dyskietek Disk][. A co z Apple I? Otóż pierwszy model Apple’a powstał praktycznie w garażu w niewielkiej liczbie 200 egzemplarzy, z których do dziś zachowało się jedynie 66. Czasami pojawiają się na aukcjach, ale ich ceny sięgają 800 tys. dolarów. Jacek Łupina ma też w swej kolekcji pierwszą termiczną drukarkę Apple Silentype z 1979 roku wraz z dwoma nierozpakowanymi jeszcze zwojami papieru. Innym „białym krukiem” jest Graphics Tablet – pierwszy tablet graficzny wyprodukowany przez Apple z 1979 roku. – To jest rarytas, bo powstało ich bardzo mało. Tego akurat kupiłem we Francji – wyjaśnia kolekcjoner. Inne cenne eksponaty to Apple II GS Limited Edition z podpisem Steve’a Wozniaka i certyfikatem autentyczności oraz NeXT Cube - legendarny komputer Jobsa wykonany z magnezu w kształcie sześcianu, który został wypuszczony na rynek w roku 1990 (kosztował aż 10 tys. dolarów) i miał służyć naukowcom oraz ośrodkom badawczym. To właśnie na tym komputerze powstała pierwsza strona www na świecie, co zbudowało jego legendę. W swojej historii firma sprzedała tylko 50 tys. egz. tego komputera. W 1997 roku Apple wykupiło NeXT Inc. dzięki czemu na bazie systemu operacyjnego NeXSTEP został stworzony przełomowy system Mac OS X. – W moim muzeum można zobaczyć także komputer Apple Lisa z 1984 roku, pierwszy na świecie komercyjny komputer osobisty z intuicyjnym interfejsem użytkownika, który można obsługiwać za pomocą myszy oraz jedyną konsolę do gier Bandai Pippin z 1996 roku. Nie podbiła rynku bo była trzy razy droższa od innych konsol – mówi Jacek Łupina.

Muzeum interaktywne
Co jednak zdecydowało, że kolekcjoner z Łosia postanowił otworzyć we własnym domu Apple Muzeum? – W maju tego roku przez media i blogi związane z Apple przetoczyła się fala zachwytu nad pewną kolekcją milionera z Ukrainy – mówi. –Tymczasem moja kolekcja jest znacznie pokaźniejsza i posiada urządzenia w pełni sprawne i uruchamiane podczas zwiedzania. To spowodowało, że podjąłem decyzję o udostępnieniu moich zbiorów wszystkim zainteresowanym historią informatyki i pasjonatom. Apple Muzeum w Łosiu zostało otwarte w czerwcu, a ja postanowiłem nie pobierać opłat za wstęp. Polecam natomiast plakaty, które mogą być gratką dla miłośników firmy oraz cegiełki.
Na otwarciu muzeum było ekipa reporterów telewizyjnych oraz najbardziej znanych blogerów, zajmujących się Apple. Wszyscy byli zachwyceni. Dziwili się tylko, jak w tak krótkim czasie udało się zgromadzić tyle wyjątkowych eksponatów. – To były intensywne poszukiwania – przyznaje Jacek Łupina.
Muzeum można odwiedzić po wcześniejszym umówieniu się, bo właściciel potrzebuje około pół godziny na przygotowanie ekspozycji. Zwiedzanie trwa około dwóch godzin. Eksponatów można dotyka, jest też możliwość porysowania w programach graficznych oraz pogrania w gry.
Właściciel muzeum niekiedy wychodzi ze swoimi zbiorami także na zewnątrz. Ostatnio otrzymał zaproszenie z Uniwersytetu Jagielońskiego, gdzie ma przeprowadzić cykl wykładów dotyczących historii komputerów Apple wraz z prezentacją.
Tomasz Wojciuk


Komentarze
nick: kalo,     2017-11-26   22:21:48
Taki tablet ciekawe jak by się miał do współczesnego wacoma z media expert?
nick: simeon,     2017-12-08   13:49:08
Myślę że tak jak touchpad do tabletu graficznego właśnie. Choć jak ktoś chce to można prawie wszystko :D

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· GOSiR chce przejąć kluby piłkarskie. Czy jest to dobre rozwiązanie?
· Szum gum w uzdrowisku
· Co dalej z Urbanistów?
· Pechowe przejście dla pieszych?
· Co dalej ze stojącą przy drodze suchą brzozą?
· Zdrożeją ścieki
· Karambol w Zalesiu Dolnym
· Radni za jednością Mazowsza
· Quady i crossy rozjeżdżają piękny las
· Chcą odwołać burmistrza!
· Wsie chcą do miasta. Ruszają konsultacje
· Karambol w Zalesiu. Do szpitala trafiło 7-letnie dziecko!
· Pobiegli w hołdzie Piotrowi Nurowskiemu
· Weekend z food truckami
· Droga, która zintegrowała mieszkańców
· Turystyka z harcerzami
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest