Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 709), 2018-03-09
Dron „powącha” kominy

GRODZISK MAZOWIECKI Strażnicy miejscy będą sterować latającym laboratorium, które badając dym unoszący się nad domem wskaże, czym jego właściciel pali w piecu. To broń w walce o czystsze powietrze

Strażnicy są już przeszkoleni w pilotowaniu dronów, sprawdzali też sprzęt w terenie. – Testy były bardzo obiecujące – podsumowuje Dariusz Zalesiński, komendant straży miejskiej w Grodzisku Mazowieckim.
– Obecnie zwróciliśmy się do urzędu miasta o zakup urządzenia. Mamy nadzieję, że nastąpi to niebawem – dodaje.
Strażnikom zależy na nowym sprzęcie, bo teraz muszą pukać do drzwi każdego domu, żeby naocznie przekonać się czym palą w piecu jego mieszkańcy. – Wiele osób denerwuje się, że podczas kontroli „wchodzimy do nich z butami”, kiedy nie jest to uzasadnione. Latające laboratorium pozwoli nam wyłapać osoby, które rzeczywiście ogrzewają mieszkanie niedozwolonymi materiałami: odpadami, płytami meblowymi, elementami z tworzyw sztucznych. Dopiero wówczas na wybrane w ten sposób posesje udamy się na kontrole – argumentuje komendant. – Niestety, wzrokowo patrząc na dym, nie jesteśmy w stanie ocenić kto czym pali - uzupełnia.
Producenci powietrznych laboratoriów dwukrotnie prezentowali ich możliwości w Grodzisku Mazowieckim, aby straż miejska mogła się przekonać o ich użyteczności. Sensory drona sprawdzają m.in. zawartości etanolu, amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz cząstek pyłu zawieszonego PM10, PM2,5, PM1, a następnie na żywo przekazują te dane do komputera obsługiwanego przez strażnika. Te związki i cząstki wytwarzają się na skutek spalania odpadów, które według polskiego prawa nie mogą być wykorzystywane w piecach, bo przyczyniając się do powstawania smogu, są szkodliwe dla ludzi i zwierząt. Co więcej, mogą osiadać na roślinności i wnikać w glebę.
Dotychczas funkcjonariusze grodziskiej straży miejskiej – jeszcze bez latającego urządzenia – dokonali ponad 300 kontroli sanitarno-porządkowych posesji przy inwentaryzacji systemów grzewczych na terenie gminy. – Z naszych doświadczeń wynika, że niektórych mieszkańców musimy odwiedzać kilkukrotnie, bo nie słuchają naszych pouczeń. Dzięki dronowi będziemy w stanie sprawdzić, czy kolejna kontrola na danej posesji jest rzeczywiście potrzebna – tłumaczy Dariusz Zalesiński.
Koszty urządzenia – w zależności od producenta – bardzo się różnią. Dlatego jeszcze nie wiadomo, czy gmina wyda na jego zakup 60 czy bliżej 200 tys. zł.
Piotr Chmielewski

tagi:    smog    powietrzne laboratorium

Komentarze
nick: komentator,     2018-03-09   13:38:41
Oj miałbym do czego strzelać z wiatrówki...
nick: bzzzz,     2018-03-15   05:51:23
Gołym okiem widać czarnydym a smród wyczuwalny na odległość. Ale oczywiście w Grodzisku dron oczyści powietrze.
nick: Nooo,     2018-03-16   17:28:37
Gołymi oczami widać, a czuć nawet slabo niuchajacym nosem. kto pali nie tym czym powinien. I bez drona to wiadomo a potem trzeba i tak zapukać do drzwi palacych czym popadnie. Dron tylko powącha za strażników .
nick: Eko,     2018-03-25   22:27:07
PM10 to także samochody, szczególnie w zakorkowanym Grodzisku. Nie trzeba drona zeby zlokalizowac smrodzący komin

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Niedzielny piknik w Henrykowie-Uroczu. Będzie się działo!
· Biznesmeni oskarżeni o wyłudzenie 160 mln zł
· Dzień Zdrowia na Uczelni Łazarskiego
· Od klubowej imprezy po loty balonem
· Znaleźliśmy godne miejsce na ziemi
· Rozbiorą bobrową tamę
· Pociąg do gwiazd. Będzie romantycznie!
· Problemy z utrzymaniem zieleni
· Szkoła w Józefosławiu z patronem i sztandarem
· Wyślij pocztówkę i wybij monetę
· W niedzielę Wrak Race wraca do Mysiadła
· Zderzyła się z kolejką. 500 zł mandatu
· Muzyka, zabawa i szczypta historii
· Groźny wypadek, ale bez ofiar
· Tragiczny koniec poszukiwań
· W gminie brakuje wody!
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Oddział dla dzieci na miarę czasów
· Strażnicy tępią pijaków za kółkiem
· Aplikacja nie da zapomnieć
· Powstają nowe ścieżki rowerowe
· Zatrzymać wilgoć niszczącą dworek
· Dotacja na samochód dla OSP Biskupice
· Dzień Dziecka inny niż wszystkie
· Wyróżnienie dla OSP w Nowej Wsi
· Pruszkowskie Wianki
· Pomóc Afryce, wybudować szkołę
· Wiedzą o policji tak dużo, że zasłużyli na hulajnogi
· Szkoła w Skułach będzie większa
· Rozpoczyna się drugi etap przebudowy Regulskiej
· Sto lat dla drugiego człowieka
· Centrum Kultury i Sportu pełną parą ruszy od września
· Superlotnisko – rząd zaczyna konsultacje
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest