Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 710), 2018-03-16
Ten instrument ma duszę!

KONSTANCIN-JEZIORNA Małgorzata Niezabitowska podarowała domowi kultury pianino.
– Marzyłam całe dzieciństwo, aby grać na takim instrumencie, ale okazałam się beztalenciem – przyznała szczerze podczas krótkiej uroczystości


Nowy instrument w poprzednią środę stanął na scenie sali widowiskowej Konstancińskiego Domu Kultury (KDK). Jako pierwszy pianino przetestował Bartosz Jaworski, realizator dźwięku w KDK. Przy jego akompaniamencie Aleksandra Lipka zaśpiewała dwa utwory Kaliny Jędrusik: „Ja się boję sama spać” i „O, Romeo”. – Przyznam, że zaskoczyło mnie to pianino. Ma duszę i fantastycznie brzmi solowo. Jego barwa świetnie brzmi przy utworach z 20-lecia międzywojennego – komentował Bartosz Jaworski. – Do tej pory mieliśmy do dyspozycji tylko fortepian cyfrowy. Pianino da nam znacznie większe możliwości – dodał.
Małgorzata Niezabitowska, która od 30 lat mieszka w Konstancinie-Jeziornie, zakupując instrument chciała „dać młodym ludziom szansę na spełnienie ich marzeń i realizację pasji”.
– Przez całe dzieciństwo marzyłam, by grać na fortepianie lub pianinie. Kiedy byłam mała, mojej rodziny nie było na to stać. Jako dziewczyna myślałam, że oddałabym nawet inne swoje przymioty, na przykład dobrą pamięć, żeby tylko móc zagrać. Mam długie palce u rąk i wiele osób mówiło mi, że chyba gram na fortepianie. Serce mi krwawiło, że tak nie jest – opowiadała. – Może i dobrze się stało, bo kiedy mój mąż kupił mi pianino na kolejne okrągłe urodziny, okazało się, że jestem beztalenciem. Prezent od męża stoi w domu, może któryś z wnuków na nim kiedyś zagra – zakończyła z uśmiechem na twarzy.
W imieniu lokalnej społeczności podziękowania darczyńcy – podkreślone bukietem kwiatów – złożyli burmistrz Kazimierz Jańczuk i przewodniczący rady miejskiej Andrzej Cieślawski. – Dodam, że pani aktywnie uczestniczy w życiu naszego miasta i gminy. Była jednym ze sponsorów dębów, które sadziliśmy w Parku Zdrojowym na stulecie Konstancina – przypomniał burmistrz.
Małgorzata Niezabitowska jest dziennikarką, autorką książek, scenariuszy, pisała też teksty piosenek dla zespołu Kombi. Stało się o niej bardzo głośno, kiedy została rzeczniczką prasową rządu Tadeusza Mazowieckiego, pierwszego po obradach okrągłego stołu. Osoby, które ją znają, podkreślają, że jest człowiekiem o wielkim sercu. Pani Małgorzata pochodzi z ziemiańskiej rodziny herbu Lubicz, o długiej tradycji patriotycznej. Jej przodkowie w Królestwie Polskim i Rzeczypospolitej Obojga Narodów pełnili funkcje cywilne i wojskowe, a w okresie zaborów brali udział w wojnach napoleońskich i powstaniach. W 1980 roku Małgorzata Niezabitowska napisała sztukę „Polskie lato, polska jesień” o strajku w Stoczni Gdańskiej i powstaniu „Solidarności”, której wystawienie uniemożliwiła cenzura. Po 13 grudnia 1981 roku dokumentowała stan wojenny. Materiały te przesyłane w poczcie dyplomatycznej na Zachód były szeroko publikowane, m.in. w „La Vie”, „Corriere della Sera” i „Paris Match”.
W mieście uzdrowiskowym Małgorzata Niezabitowska zamieszkała z rodziną w zabytkowej willi Este, którą z pietyzmem wyremontowała. – Konstancin to fantastyczne miejsce, ma duszę. Staram się dorzucać małe kamyczki, aby miasto stawało się jeszcze piękniejsze i atrakcyjniejsze – mówi w rozmowie z naszym dziennikarzem.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Do Czerska zlecą się kultowe maszyny
· Budżet obywatelski jak po grudzie?
· Gmina dopłaci mieszkańcom do biletów
· Ciernista droga do lepszej szosy
· Czy 724 kursuje za rzadko? Mieszkańcy twierdzą, że tak
· Droga 721-bis wyłania się z mroku
· Drzewko za makulaturę
· Mieszkają przy placu zabaw i... cierpią katusze
· Dęby pod topór? Gmina zaprzecza
· Seniorzy trafią na dworzec
· Łączy nas wspólna historia
· Triathlon. Zamknięte ulice
· Nasze życie zamieniło się w koszmar
· Gdzie jest pyton tygrysi?
· „Kisiel” by się uśmiał
· Awaria oczyszczalni. Ścieki popłynęły Głoskówką
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wybory miss wśród zabytków
· Tańsze bilety na wukadkę
· Promenada na dekadę przyjaźni
· Trwa budowa ścieżek rowerowych
· Zwiedź kaplicę Marylskich
· Kto inny dokończy remont pałacu
· Będą darmowe elektryczne autobusy
· Miejska, z leśnym zacięciem
· Po wino do nocnego? Zapomnij
· Szpital na Wrzesinie po operacji
· Więcej wody w kranach
· Kłopoty z renowacją dworku Chełmońskich
· Skończy się „dzikie” parkowanie
· Liczą na eksplozję pomysłów
· Przesiadasz się? Parkuj darmo
· Zastał Nadarzyn drewniany, a zostawił murowany
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest