Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 lipca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 712), 2018-03-30
Tak upamiętnią „Jaskółkę”, ofiarę Urzędu Bezpieczeństwa

KONSTANCIN-JEZIORNA Trwają ostatnie procedury związane z umieszczeniem tablicy upamiętniającej st. strz. Henryka Stokowskiego, zamęczonego w konstancińskiej kaźni bezpieki – Białym Dworku

Włodarze wybrali projekt miejsca pamięci spośród trzech propozycji zaprezentowanych przez Pracownię Rzeźby – Bieniewo z Warszawy. Wygrał najprostszy pomysł – stalowa kuta krata „rozdarta” w centralnej, górnej części. W wyrwie między wygiętymi prętami osadzona ma być płyta z napisem. Na upamiętnienie zostanie przeznaczony tzw. trójkąt bezpieczeństwa u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Wierzejewskiego. Przed tablicą, z kostki granitowej, zostanie wykonany niewielki trójkątny plac, na którym będzie można składać kwiaty i ustawiać znicze. – Zgodnie z przepisami wysłaliśmy propozycję treści tablicy do Instytutu Pamięci Narodowej do zaopiniowania. Obecnie czekamy na odpowiedź, aby wystąpić o pozwolenie na budowę – informuje burmistrz Kazimierz Jańczuk. Projekt – który najprawdopodobniej zostanie zrealizowany w najbliższych miesiącach – zakłada wycięcie dwóch suchych drzew rosnących w rogu posesji przy narożniku Wierzejewskiego i Jagiellońskiej, przebudowę odcinka ogrodzenia oraz usunięcie lub przestawienie znaków drogowych i informacyjnych.

Poddany okrutnym torturom
Miejsce, w którym zostanie zamontowana tablica nie jest przypadkowe. Będzie wbudowana w parkan otaczający Biały Dworek, owiane złą sławą gniazdo Urzędu Bezpieczeństwa (UB). To w jego – obecnie pustych – murach zakończył życie st. strz. Henryk Stokowski ps. Jaskółka. Nikt nie wie, ile osób poza nim było pobitych, torturowanych i zabitych w stylowej willi. Do tej pory nie odnaleziono żadnych dokumentów będących dowodem zbrodni funkcjonariuszy UB, którzy ulokowali się tu w połowie 1945 roku.
O upamiętnienie „Jaskółki” od 2013 roku starał się Janusz Kłos z Konstancina-Jeziorny. Urodzony w 1914 roku Stokowski był pierwszym mężem matki Janusza Kłosa. – Nigdy nie spotkałem tego człowieka, ale jestem z nim emocjonalnie związany. Jako małe dziecko widziałem, jak mama przeżywała jego śmierć, pokazywała zdjęcia z albumu i opowiadała, że walczył w Powstaniu Warszawskim i w wielkiej bitwie partyzanckiej w Piskórce w Lasach Chojnowskich. To wszystko utkwiło mi w pamięci. Dlatego kiedy mama zmarła, postanowiłem dokończyć jej dzieło – mówił nam w ubiegłym roku 68-latek.
Henryk Stokowski brał udział w kampanii wrześniowej i trafił do niewoli niemieckiej. Po powrocie w rodzinne strony związał się z Armią Krajową. Dlatego w 1945 roku na celownik wzięli go ubecy z powstałej w Konstancinie-Jeziornie placówki UB, dowodzonej przez szkolonego w Związku Radzieckim Romana Jabłońskiego. Zabrali „Jaskółkę” z domu w Nowym Wierzbnie pod koniec września 1945 r. AK-owca poddano okrutnym torturom i wielogodzinnym przesłuchaniom, w wyniku których najprawdopodobniej w nocy z 28 na 29 września zmarł.

Nie doczekała sprawiedliwości
– UB zniszczyło całą dokumentację na ten temat. Jednak w archiwach IPN, chyba przez przypadek, zachowały się akta śledztwa prokuratorskiego przeprowadzonego w sprawie mordu. Dotarłem do nich dopiero niedawno. Z zeznań matki wynikało, że ciało Henryka Stokowskiego było zmasakrowane. Miał zmiażdżone palce, powyrywane paznokcie, boki i całe stopy sine, a na przegubach rąk pozostały ślady spętania i wieszania. Jako oficjalny powód śmierci podano atak serca – opowiadał Kurierowi Południowemu Janusz Kłos. Henryk Stokowski osierocił pięciomiesięczną córkę i dwuletniego syna.
Żona „Jaskółki” od władz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej (PRL), w tym prezydenta Bolesława Bieruta, domagała się ukarania winnych śmierci męża. Jednak śledztwa w tej sprawie dwukrotnie umorzano. Do śmierci w 1992 roku nie doczekała się sprawiedliwości. W kwietniu ubiegłego roku st. strz. Henryk Stokowski został pośmiertnie Krzyżem z Mieczami Orderu Krzyża Niepodległości „za wybitne zasługi poniesione z niezwykłym poświęceniem w walce o suwerenność i niepodległość Państwa Polskiego”, a następnie awansowano go na stopień podporucznika.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Do Czerska zlecą się kultowe maszyny
· Budżet obywatelski jak po grudzie?
· Gmina dopłaci mieszkańcom do biletów
· Ciernista droga do lepszej szosy
· Czy 724 kursuje za rzadko? Mieszkańcy twierdzą, że tak
· Droga 721-bis wyłania się z mroku
· Drzewko za makulaturę
· Mieszkają przy placu zabaw i... cierpią katusze
· Dęby pod topór? Gmina zaprzecza
· Seniorzy trafią na dworzec
· Łączy nas wspólna historia
· Triathlon. Zamknięte ulice
· Nasze życie zamieniło się w koszmar
· Gdzie jest pyton tygrysi?
· „Kisiel” by się uśmiał
· Awaria oczyszczalni. Ścieki popłynęły Głoskówką
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Wybory miss wśród zabytków
· Tańsze bilety na wukadkę
· Promenada na dekadę przyjaźni
· Trwa budowa ścieżek rowerowych
· Zwiedź kaplicę Marylskich
· Kto inny dokończy remont pałacu
· Będą darmowe elektryczne autobusy
· Miejska, z leśnym zacięciem
· Po wino do nocnego? Zapomnij
· Szpital na Wrzesinie po operacji
· Więcej wody w kranach
· Kłopoty z renowacją dworku Chełmońskich
· Skończy się „dzikie” parkowanie
· Liczą na eksplozję pomysłów
· Przesiadasz się? Parkuj darmo
· Zastał Nadarzyn drewniany, a zostawił murowany
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest