Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 19 października 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 719), 2018-05-25
Bo Wisła wciąga

KONSTANCIN-JEZIORNA Po królowej polskich rzek pływa coraz więcej tradycyjnych łodzi. Można było się o tym przekonać zaglądając do Gassów na 7. edycję Flis Festiwalu - Jarmarku Kultury Urzecza

Jarosław Kałuża zrobił sobie koło Konstancina przerwę w królewskim spływie z Oświęcimia do Gdańska, w którym bierze udział po raz 13. Chudy jak patyk, ubrany w strój krakowski, rzeczną trasę o długości 941 km pokonywał galarem solnym, którym – jak opowiada – „przepłynął całą Europę”. Kałuża chwali się rzeczą wyjątkową – szefelinem (rodzajem włóczni), który – jak głosi legenda – krakowskim flisakom przekazał ostatni król Polski. W Gassach trzykrotnie stukając szefelinem o ziemię burmistrz Kazimierz Jańczuk dał znak do otwarcia festiwalu. A gromadzi on coraz więcej miłośników Wisły. Grażyna Leśniak z fundacji Szerokie Wody współorganizującej imprezę wspomina, że na jej pierwszą edycję przypłynęły dwie łódki pychówki. – I jedna zatonęła – mówi półżartem.

Dar Mazowsza i inne
Tym razem do brzegu w Gassach zacumowały znacznie większe łodzie i to kilka po raz pierwszy. Jakub Chmielewski przypłynął szkutą Oskar Kolberg wybudowaną z czterech gatunków drewna przez rzemieślnika z Kamieńczyka, Dominika Wichmana. – Budując ją wzorowałem się na starych rycinach. Kiedyś na znacznie większych szkutach wożono nawet 130 ton zboża czy warzyw – zdradza szkutnik. Jakub Chmielewski zakochał się w pływaniu po Wiśle właśnie dzięki m.in. Flis Festiwalowi. – Ta rzeka wciąga, bo jest cały czas inna, zmienia się. Urzekło mnie też Urzecze – tłumaczy.
Każdy mógł wejść również na inną nowo wybudowaną w warszawskim Porcie Czerniakowskim szkutę – Dar Mazowsza. To największa drewniana tradycyjna łódź w Polsce. – Idea jest taka, że w przyszłości będzie pływała z Warszawy czy to w kierunku Góry Kalwarii czy Czerwińska – zapowiada Tadeusz Rudzki współpracujący m.in. z Fundacją Rok Rzeki Wisły, dla której szkuta została wybudowana.

Urzecze wciąż odkrywane
Podczas festiwalu prezentowano dawne rzemiosła, kuchnię i muzykę Urzecza, mikroregionu ciągnącego się po obu brzegach Wisły od południowych dzielnic stolicy po ujście Pilicy. Łukasz Maurycy Stanaszek, który uratował Urzecze od wiecznego zapomnienia przyznaje, że wciąż odkrywa ten region. – Badam archiwa i co chwilę otrzymuję kolejne stare zdjęcia, ostatnio od mieszkańców Zgorzelca – tłumaczy. – Będą one gromadzone na nowej stronie internetowej dotyczącej regionu.
Stanaszek nie ma wątpliwości, że Urzecze jest wyjątkowe, tak jak wyjątkowi byli jego mieszkańcy. Żyli na żyznych terenach zalewowych. Spławiali rzeką drewno oraz towary. Odróżniali się od otaczającej społeczności, ponieważ byli osadnikami o holenderskich korzeniach. – Oni oswajali brzegi wiślane. Budowali poldery, wały, rowy, nasadzali wierzbę, żeby dało się tu żyć – mówi człowiek, który o Urzeczu wie najwięcej.
W tym roku Konstanciński Dom Kultury, który dba o część kulturalną imprezy, położył nacisk na sferę muzyczną. Dzięki temu można było usłyszeć takie zespoły jak Bum Bum Orkestar czy Hoverla, które czerpią inspiracje z kultury ludowej. Flis Festiwalowi patronował Kurier Południowy.
Piotr Chmielewski

tagi:    Flis Festiwal    Urzecze

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Uczniowie z Jazgarzewa odwiedzili kraj Hamleta
· Chatka jak z żurnala
· Czyszczą drzewa w centrum miasta
· Próg obok progu, a dalej nic
· Niezły z niego Chwat!
· Odsłonięto pamiątkowy obelisk
· Wytną stare, posadzą nowe
· Spotkanie z pszczołami na rynku
· Pod 997 już nie odbierze policjant
· Baran w nowym logo gminy
· DJ Wika na otwarciu klubu seniora
· Eksplozja pozytywnych emocji
· Kłótnia o odbiór śmieci
· Bez ronda albo świateł się nie obejdzie
· Posezonowe porządki
· Przy Mleczarskiej urosną kolejne bloki
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Uhonorowano zasłużonych mieszkańców
· Nie dożył, by odebrać należne podziękowanie
· Będzie jaśniej i bezpieczniej
· Kiedy odbudują dworek Chełmońskich?
· Wypożycz i jedź razem z maluchem
· 40 lat gminnego przedszkola
· Uczcili 100-lecie odzyskania niepodległości
· Człowiekowi od najtrudniejszych zadań
· Spacer śladami „ludzi wolności”
· Tory rowerowe z opóźnieniem
· Hala na miarę XXI wieku
· Otwarto przedszkole w Otrębusach
· Ostrzelał szkołę i poszedł spać
· Adres dobry i dla emerytów, i dla wielbicieli świata wirtualnego
· Czy uda się zagrać pierwszy mecz w 2019?
· Tędy przeszła Warszawa
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest