Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 czerwca 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 719), 2018-05-25
Bo Wisła wciąga

KONSTANCIN-JEZIORNA Po królowej polskich rzek pływa coraz więcej tradycyjnych łodzi. Można było się o tym przekonać zaglądając do Gassów na 7. edycję Flis Festiwalu - Jarmarku Kultury Urzecza

Jarosław Kałuża zrobił sobie koło Konstancina przerwę w królewskim spływie z Oświęcimia do Gdańska, w którym bierze udział po raz 13. Chudy jak patyk, ubrany w strój krakowski, rzeczną trasę o długości 941 km pokonywał galarem solnym, którym – jak opowiada – „przepłynął całą Europę”. Kałuża chwali się rzeczą wyjątkową – szefelinem (rodzajem włóczni), który – jak głosi legenda – krakowskim flisakom przekazał ostatni król Polski. W Gassach trzykrotnie stukając szefelinem o ziemię burmistrz Kazimierz Jańczuk dał znak do otwarcia festiwalu. A gromadzi on coraz więcej miłośników Wisły. Grażyna Leśniak z fundacji Szerokie Wody współorganizującej imprezę wspomina, że na jej pierwszą edycję przypłynęły dwie łódki pychówki. – I jedna zatonęła – mówi półżartem.

Dar Mazowsza i inne
Tym razem do brzegu w Gassach zacumowały znacznie większe łodzie i to kilka po raz pierwszy. Jakub Chmielewski przypłynął szkutą Oskar Kolberg wybudowaną z czterech gatunków drewna przez rzemieślnika z Kamieńczyka, Dominika Wichmana. – Budując ją wzorowałem się na starych rycinach. Kiedyś na znacznie większych szkutach wożono nawet 130 ton zboża czy warzyw – zdradza szkutnik. Jakub Chmielewski zakochał się w pływaniu po Wiśle właśnie dzięki m.in. Flis Festiwalowi. – Ta rzeka wciąga, bo jest cały czas inna, zmienia się. Urzekło mnie też Urzecze – tłumaczy.
Każdy mógł wejść również na inną nowo wybudowaną w warszawskim Porcie Czerniakowskim szkutę – Dar Mazowsza. To największa drewniana tradycyjna łódź w Polsce. – Idea jest taka, że w przyszłości będzie pływała z Warszawy czy to w kierunku Góry Kalwarii czy Czerwińska – zapowiada Tadeusz Rudzki współpracujący m.in. z Fundacją Rok Rzeki Wisły, dla której szkuta została wybudowana.

Urzecze wciąż odkrywane
Podczas festiwalu prezentowano dawne rzemiosła, kuchnię i muzykę Urzecza, mikroregionu ciągnącego się po obu brzegach Wisły od południowych dzielnic stolicy po ujście Pilicy. Łukasz Maurycy Stanaszek, który uratował Urzecze od wiecznego zapomnienia przyznaje, że wciąż odkrywa ten region. – Badam archiwa i co chwilę otrzymuję kolejne stare zdjęcia, ostatnio od mieszkańców Zgorzelca – tłumaczy. – Będą one gromadzone na nowej stronie internetowej dotyczącej regionu.
Stanaszek nie ma wątpliwości, że Urzecze jest wyjątkowe, tak jak wyjątkowi byli jego mieszkańcy. Żyli na żyznych terenach zalewowych. Spławiali rzeką drewno oraz towary. Odróżniali się od otaczającej społeczności, ponieważ byli osadnikami o holenderskich korzeniach. – Oni oswajali brzegi wiślane. Budowali poldery, wały, rowy, nasadzali wierzbę, żeby dało się tu żyć – mówi człowiek, który o Urzeczu wie najwięcej.
W tym roku Konstanciński Dom Kultury, który dba o część kulturalną imprezy, położył nacisk na sferę muzyczną. Dzięki temu można było usłyszeć takie zespoły jak Bum Bum Orkestar czy Hoverla, które czerpią inspiracje z kultury ludowej. Flis Festiwalowi patronował Kurier Południowy.
Piotr Chmielewski

tagi:    Flis Festiwal    Urzecze

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Niedzielny piknik w Henrykowie-Uroczu. Będzie się działo!
· Biznesmeni oskarżeni o wyłudzenie 160 mln zł
· Dzień Zdrowia na Uczelni Łazarskiego
· Od klubowej imprezy po loty balonem
· Znaleźliśmy godne miejsce na ziemi
· Rozbiorą bobrową tamę
· Pociąg do gwiazd. Będzie romantycznie!
· Problemy z utrzymaniem zieleni
· Szkoła w Józefosławiu z patronem i sztandarem
· Wyślij pocztówkę i wybij monetę
· W niedzielę Wrak Race wraca do Mysiadła
· Zderzyła się z kolejką. 500 zł mandatu
· Muzyka, zabawa i szczypta historii
· Groźny wypadek, ale bez ofiar
· Tragiczny koniec poszukiwań
· W gminie brakuje wody!
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Oddział dla dzieci na miarę czasów
· Strażnicy tępią pijaków za kółkiem
· Aplikacja nie da zapomnieć
· Powstają nowe ścieżki rowerowe
· Zatrzymać wilgoć niszczącą dworek
· Dotacja na samochód dla OSP Biskupice
· Dzień Dziecka inny niż wszystkie
· Wyróżnienie dla OSP w Nowej Wsi
· Pruszkowskie Wianki
· Pomóc Afryce, wybudować szkołę
· Wiedzą o policji tak dużo, że zasłużyli na hulajnogi
· Szkoła w Skułach będzie większa
· Rozpoczyna się drugi etap przebudowy Regulskiej
· Sto lat dla drugiego człowieka
· Centrum Kultury i Sportu pełną parą ruszy od września
· Superlotnisko – rząd zaczyna konsultacje
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest