Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sierpnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sieprnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 sierpnia 2018 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 725), 2018-07-13
Miejska, z leśnym zacięciem

GRODZISK MAZOWIECKI Lawinowo rośnie liczba wezwań strażników miejskich do ratowania dzikich zwierząt. Niosą pomoc bobrom, lisom, kaczkom, jeżom i innym mieszkańcom lasów i łąk

Od dwóch lat w grodziskiej straży miejskiej (SM) jeździ Eko-patrol. Powstał, by zajmować się bezpańskimi psami i kotami, bo to należy do obowiązków gminy, której formacją jest SM. Jednak z miesiąca na miesiąc przybywa telefonów mieszkańców, którzy są zatroskani losem dziko żyjących zwierząt lub po prostu się ich boją. – W ubiegłym roku w związku ze zwierzętami byliśmy wzywani 800 razy na 13 tys. wszystkich interwencji. W 2018 roku takich wyjazdów będzie na pewno więcej, ponieważ notujemy po kilka-kilkanaście próśb o ratowanie zwierząt dziennie. Eko-patrol ma ręce pełne roboty – mówi Dariusz Zalesiński, komendant grodziskiej straży miejskiej.
Połowa czerwca, dyżurny SM odbiera informację, że na ul. Radziejowickiej leży w rowie ranny… bóbr. Mundurowi jadą na miejsce i rzeczywiście znajdują poturbowanego gryzonia. Zwierzak, prawdopodobnie potrącony przez samochód, został przewieziony do lecznicy weterynaryjnej. Dwa tygodnie wcześniej mieszkańcy osiedla przy Okulickiego 19A proszą strażników o udzielenie pomocy rodzinie kaczek. Ptaki wybrały się na spacer i chciały dostać się z tarasu na II piętrze nad rzekę w Parku Skarbków. Grupa grodziszczan obserwowała, jak kaczątka z mamą skaczą z dużej wysokości na trawnik. Strażnicy przetransportowali ptaki na Stawy Walczewskiego.
– Odbieramy dużo zgłoszeń od mieszkańców okolic leśnych, chwalimy się niewieloma. Proszą o wyłapanie grasujących dzików, kun buszujących na strychach, czy zbłąkanych saren – opowiada komendant. – Niektórzy popełniają błąd, bo odcinają dzikim zwierzętom drogę ucieczki zanim przyjedziemy. Tymczasem zwierzęta leśne nie powinny mieć kontaktu z ludźmi, ponieważ potem mogą być odrzucone przez stado – przestrzega nasz rozmówca.
Pod koniec czerwca, na ul. Żwirki i Wigury w Grodzisku Mazowieckim stało się nieszczęście. Jeż próbował przecisnąć się między prętami w metalowym płocie posesji i utknął. Na pomoc maluchowi zostali wezwani strażnicy. Poobijany, ale cały i zdrowy zwierzak został ostatecznie wypuszczony do lasu. Kilka dni wcześniej na drodze w Kłudnie Starym mieszkańcy zauważyli leżącego na jezdni lisa. Rannego rudzielca, po odłowieniu, przewieziono radiowozem do lecznicy weterynaryjnej. – Ostatnio obserwujemy mniejszą aktywność straży zwierząt, dlatego notujemy telefony nawet z sąsiednich gmin. Tymczasem my nie mamy ani specjalistycznego wyposażenia, ani nawet przeszkolenia i praktyki w postepowaniu z dziko żyjącymi zwierzętami. Pomagamy w miarę możliwości, co i tak pochłania dużo energii i czasu naszej 10-osobowej załogi – mówi Dariusz Zalesiński.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Czas wyburzyć rudery na Koziej
· Powstańcy gościli w Domu Zośki
· Był piewcą Konstancina
· Zawód: wojskowy, hobby: wojskowy
· Tu nauczą się samodzielności
· Przez wentylację po bieliznę
· Rozmawiali o problemach organizacji pozarządowych
· Taka piękna ścieżka. Szkoda, że jednokierunkowa
· Wjechał wprost pod ciężarówkę
· Kłody pod nogi pasażerom
· Konstancin zagra dla Karoliny
· Znany dziennikarz Piotr N. skazany. Zdaniem prokuratury kara jest za niska
· Przebudowa „79” budzi pytania i emocje
· Więcej świateł na Chyliczkowskiej
· W hołdzie Warszawie walczącej przez 63 dni
· „Badziewie” zamiast kostki
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Segregacja pod nowym adresem
· Wandalski wybryk nastolatków
· Zainwestują w świetlice
· Niech „Regułka” płynie spokojnie
· Przed sąd za okradanie bankomatów
· To nie pyton, ale wyrośnięty zaskroniec
· Obiektywy do odstraszania
· Izdebno ma strażnicę jak z obrazka
· Nowe przedszkole w Żółwinie
· Modernizacja linii kolejowej na ukończeniu
· Od pomysłu się zaczyna...
· Duże dofinansowanie dla trzech szkół
· Ruszył system miejskich skuterów i rowerów
· Wyjście z rowerowego labiryntu
· Obchody Święta Policji
· Zielone światło dla targowiska
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest