Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 16 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 16 listopada 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 16 listopada 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 733), 2018-09-14
Problem dzików powrócił

PIASECZNO W wielu miejscowościach powiatu piaseczyńskiego mieszkańcy narzekają na uprzykrzające im życie dzikie świnie. Starostwo nie może ich już odławiać, ale i myśliwi mają ograniczone pole manewru

Zwierzęta ryją przydomowe trawniki, wyjadają kompostowniki, a po zmroku chodzą ulicami. – Kilka dni temu ogromny odyniec zrył trawnik przed naszym domem – skarży się Maria Grzędzińska, mieszkanka Woli Gołkowskiej. – Mieszkamy tu od 14 lat i nigdy wcześniej czegoś takiego nie było. Boimy się po zmroku wychodzić i jeździć na rowerach. Tych dzików jest tu coraz więcej.
Podobne problemy z dzikami występują też w innych miejscowościach, zwłaszcza w sąsiedztwie lasu. W Bobrowcu (gm. Piaseczno) dziki żerują w rowach melioracyjnych i wyjadają resztki z pól, w Wilczej Górze (gm. Lesznowola) również chodzą po polach, ale często zapuszczają się też między domy, w poszukiwaniu żołędzi, kompostowników i pootwieranych śmietników. Najgorsze jest to, że przestały się już bać ludzi i z reguły nie reagują, ani na krzyki, ani na klaksony samochodów.

Było ich mniej, teraz znów jest więcej
Problem rozrastającej się populacji dzików dotknął mieszkańców powiatu piaseczyńskiego już kilka lat temu. Było to spowodowane łagodnymi zimami i dużą ilością powszechnie dostępnego pokarmu. Niektórzy ludzie byli na tyle nieodpowiedzialni, że... sami dokarmiali dziki. Do tego doszły zmiany klimatyczne. Skutek był taki, że dorosłe osobniki wydawały na świat nawet do czterech miotów rocznie, a małe dziki jak gdyby nigdy nic coraz śmielej zapuszczały się między siedziby ludzkie, budząc tam postrach i siejąc spustoszenie. Widziano je już paradujące głównymi ulicami miast, raz nawet wtargnęły na wesele w Złotokłosie (gm. Piaseczno), budząc osłupienie wśród gości. Sytuację udało się jednak opanować. Kołom łowieckim zwiększono dopuszczalne limity odstrzałów, a starostwo zaczęło zwabiać dziki w pułapki i wywozić je poza teren powiatu.

Nadszedł afrykański pomór świń
Sytuacja zmieniła się w ubiegłym roku, kiedy do naszego powiatu dotarł zza Wisły afrykański pomór świń (ASF). Starostwo przestało zwabiać dziki w pułapki i wywozić, ponieważ zostało to zabronione z uwagi na rozprzestrzeniający się wirus. Nowe prawo zaczęło dopuszczać natomiast ubój zwierząt w miejscu ich schwytania. Jednak był to oderwany od życia przepis, którego w praktyce chyba nikt nie stosował. – Nie stworzono procedury na bezpieczne odławianie i uśmiercanie zwierząt w terenie zurbanizowanym – wyjaśnia starosta Wojciech Ołdakowski. – Sam prowadzę gospodarstwo rolne i jestem zwolennikiem ograniczenia populacji dzików, ale od tego powinny był koła łowieckie – dodaje. Tymczasem, jak się okazuje, koła łowieckie również mają ograniczone pole manewru w związku ze zmianami w prawie łowieckim. Jak wyjaśniają myśliwi, w związku z zaostrzeniem przepisów, coraz trudniej jest im polować na te zwierzęta. Poza tym dziki są bardzo inteligentne i szybko opuszczają tereny, na których wywierana jest na nie presja. Paradoksalnie najbezpieczniej czują się w miejscach zurbanizowanych, gdzie myśliwi nie mogą na nie polować. – Zawsze jesienią aktywność dzików jest większa, bo z pól zaczyna znikać kukurydza, w której się chowają i żerują – wyjaśnia pan Wojciech, członek jednego z lokalnych kół łowieckich. – Dziki szukają wówczas innego źródła pokarmu i terenów, na których mogłyby się schronić. Za kilka tygodni sytuacja powinna się ustabilizować.
Tomasz Wojciuk


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Poprawili ubiegłoroczny rekord!
· 100 załóg na 100-lecie odzyskania niepodległości
· Sezon łyżwiarski czas zacząć!
· Wyjątkowa rocznica, wyjątkowe obchody
· Parada na 100-lecie Niepodległej
· Słupki postały przez rok i już nie wrócą
· Z Kazachstanem przez internet
· Wrócili, podłubali i znów zniknęli
· Dwa śmiertelne wypadki w dwa dni
· Fałszywy ortopeda usłyszy wyrok
· Wzrosną ceny za odbiór odpadów
· Pamięci Józefa Piłsudskiego
· Strażnicy matki natury
· W tym miejscu poległo 12 powstańców!
· Czekaj tatka latka, jak my na docieplenie
· Szlachetna Paczka szuka darczyńców
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Dbają o bezpieczeństwo pieszych
· W te dni WKD pojedzie rzadziej
· Nowe volvo dla OSP Biskupice
· Vivat Niepodległa! Vivat Milanówek!
· Wielka zbiórka książek dla leczonych dzieci
· Prokuratura: Zabiła dziecko w pełni świadomie
· Tędy pojedziemy z Kałęczyna ku A2
· Mniej wody w Otrębusach
· Cel: skutecznie ratować życie
· Przy górce górka, szykuj dwa kółka
· Drogie ognisko
· Podział mandatów w radzie powiatu
· Ciepło popłynie z wnętrza ziemi?
· Poznaliśmy mistrzów ortografii!
· Psy będą szukać zaginionych
· Miliony na czysty transport
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest