Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 20 września 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 738), 2018-10-19
Wszyscy jesteśmy biegaczami świętego

KONSTANCIN-JEZIORNA Zawodowy bokser, 69-latka z Habdzina i tata dźwigający przez całą trasę małego synka – te i wiele innych osób spotkały się w niedzielę na starcie XII Biegu Papieskiego

O tej imprezie sportowej można śmiało napisać, że jest jedyna w swoim rodzaju. Zawsze odbywa się w połowie października, z okazji Dnia Papieskiego, i jest poprzedzona mszą św. odprawianą na ołtarzu z kajaka. W tym roku miała wyjątkowy wymiar, ponieważ minęło 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

Biegliśmy łeb w łeb
Na starcie tegorocznego biegu w Habdzinie, który liczył 4,4 km stanęło 120 osób, zarówno wytrawnych biegaczy, amatorów, jak i osób, które startują tylko w Biegu Papieskim. Do tej ostatniej grupy należy 69-letnia Danuta Bednarek z Habdzina. – Dużo biegałam jako młoda dziewczyna, teraz biorę udział tylko w tej jednej imprezie w roku. Jestem szczęśliwa, że znów udało mi się zrealizować zamierzenie i dobiegłam – powiedziała nam na mecie. Na ten jeden wysiłek w roku zdecydowała się też inna habdzinianka, Halina Dobosz. – Gdy z tyloma osobami się biegnie, to niosą energia i emocje – komentowała. Niektórzy zaliczyli start „drużynowy” - Artur Rojek z Dobiesza pokonał trasę z dwoma synami - 6-latek przebiegł ją, a chłopiec w wieku 14 miesięcy przejechał w wózku. Martyna Liszewska z Łęgu pobiegła razem ze swoją czworonożną przyjaciółką, mieszańcem labradora i border collie. – Ona mnie przez całą trasą ciągnęła – opowiadała.
Pierwsi na mecie zameldowali się z identycznym czasem 14 min i 28 sek. Piotr Tokarski oraz Piotr Szczepański. – Podczas zaciętego finiszu, przez około 100 metrów biegliśmy łeb w łeb – opowiadał 23-letni Tokarski z Krępy koło Prażmowa, triumfator habdzińskiego biegu dwa lata temu. Jest sportowcem-amatorem, sam trenuje od 5 lat. Podobnie jak pierwsza kobieta, która przekroczyła w niedzielę linię mety – Agnieszka Pyzel (20 min 56 sek.). – Nie spodziewałam się, że wygram. Wszyscy wystartowali na maksa i trzeba było miarkować siły, żeby pierwszy kilometr nie okazał się ostatnim – mówiła. Pani Agnieszka „uwielbia” Bieg Papieski. Startuje dla zdrowia, ale też „ma ambicje”. W tym roku pokonała... dwa maratony, tyle samo ultramaratonów (na 53 i 80 km) oraz pierwszy w życiu triathlon.

Papież nas zawsze wspiera
Rywalizację odpuścił sobie w tym roku zeszłoroczny zwycięzca Krzysztof Wasiewicz (tym razem był piąty). – Pobiegłem, żeby przebiec, bo mam sentyment do tej imprezy. Rano startowałem w dużym biegu na 10 km – zdradzał. Niezły wynik w niedzielę wypracowała gwiazda biegu – zawodowy Norbert „Noras” Dąbrowski, pięściarz kategorii półciężkiej oczekujący na kolejną walkę (17:55, 9. wynik). – To była fajna okazja do pobiegania sobie w ramach treningu, zachęcam wszystkich do takiej formy aktywności
– powiedział.
Zawodników wystartowali, a także witali ich medalami na mecie były marszałek Sejmu Ludwik Dorn oraz burmistrz Kazimierz Jańczuk. Pilotem na trasie był Piotr Małek, paraolimpijczyk na trójkołowcu oraz ośmiokrotny mistrz Polski.
Organizatorzy imprezy za każdym razem podkreślają, że w Habdzinie nie chodzi o wyniki, ale uczczenie pamięci św. Jana Pawła II. Wszyscy biegacze otrzymują jednakowe medale, koszulki, są częstowani herbatą i grochówką, a dzieci otrzymują słodkie upominki. Na koniec zawsze jest śpiewana „Barka”, ulubiona piosenka Papieża-Polaka. – Zawsze wierzę, że nasz papież nas wspiera i będzie ładna pogoda. Przez 12 lat nie zdarzyło się jeszcze, żeby padał deszcz, a dziś było wyjątkowo pięknie – mówi Agata Wilczek, sołtys Habdzina i współorganizatorka biegu. Imprezie patronowały Kurier Południowy i Piasecznonews.pl.
Piotr Chmielewski


Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Na cmentarzu chorują kasztanowce
· Ruszyły warsztaty pszczelarskie dla dzieci
· Na trzeźwo też może być fajnie
· Wycinka lasu w Wilczej Górze
· Skromniej, ale z klimatem
· Piękne książki opanowały rynek
· Wspólna biesiada. Wójt podziękował rolnikom
· W Mysiadle zlikwidowano plantację marihuany
· Gmina zadłuży się na 100 mln zł
· Rodzice przedszkolaków skarżą się na posiłki w CEM
· Komunikacyjne zmiany przez pół roku
· Duże zmiany w przychodni w Gołkowie
· Jeszcze ładniejsze Górki Szymona
· Rozgrzebana szkoła w Głoskowie. Gmina rozwiązała umowę z wykonawcą!
· Mieszkańcy Wczasowej: mamy dość uciążliwości
· Spotkanie z pięknymi książkami
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest