Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 października 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 761), 2019-04-12
Bulwersująca sprawa wraca na wokandę

PIASECZNO Sąd apelacyjny w Warszawie uchylił decyzję sądu okręgowego, który nakazał mieszkańcowi Piaseczna wypłacenie 150 tys. zł odszkodowania matce i konkubinie mężczyzny, który w 2014 roku utopił się podczas spływu kajakowego w Jeziorce

O całej sprawie było głośno kilka miesięcy temu, kiedy to zainteresowały się nią ogólnopolskie media. W czerwcu 2014 roku Jacek Andrzejak prowadzący wypożyczalnię kajaków, udostępnił je – jak twierdzi – organizatorowi wieczoru kawalerskiego, który planował wraz z grupą kolegów spływ Jeziorką. – Spotkaliśmy się na Górkach Szymona, gdzie przekazałem temu panu kajaki wraz z wiosłami i kapokami – podkreśla Jacek Andrzejak. Feralnego dnia uczestnicy spływu zwodowali sześć kajaków i zaczęli płynąć w kierunku Konstancina-Jeziorny. Niestety, na jednym z zakrętów rzeki doszło do wypadku – jeden z kajaków wywrócił się, a płynący nim 28-latek wpadł do wody i utonął.
– Z otrzymanych od policji informacji wynika, że w trakcie spływu biorący w nim udział mężczyźni raczyli się alkoholem, zaś sam denat – co ustalono w trakcie sekcji – miał we krwi 1,3 promila – mówi Jacek Andrzejak. Po ponad czterech latach od tamtego wydarzenia (28 sierpnia ubiegłego roku) konto bankowe Jacka Andrzejaka zostało zablokowane przez komornika, który zabezpieczył znajdujące się na nim 4 tys. zł. Komornik poinformował mieszkańca Piaseczna, że przed sądem okręgowym odbyła się sprawa z powództwa cywilnego, w wyniku której Jacek Andrzejak został skazany zaocznie na 150 tys. zł odszkodowania – po 75 tys. zł miał zapłacić matce i konkubinie zmarłego. Andrzejak twierdzi, że nie dochodziła do niego żadna korespondencja, bo wyprowadził się z domu, a była żona nie przekazywała mu listów. – Zależy mi tylko na tym, aby ta sprawa wróciła na wokandę, żebym mógł się bronić – mówił pod koniec stycznia tego roku.
Sprawą miał zająć się sąd apelacyjny, który 29 marca zdecydował o uchyleniu postanowienia sądu okręgowego. - Wszystko zaczyna się od początku, tym razem z moim udziałem – podkreśla Jacek Andrzejak.
- Nie tylko będę mógł się bronić, ale także udało się powstrzymać „wiszącego” mi nad głową komornika. Gdy otrzymałem postanowienie sądu apelacyjnego, poczułem ogromną ulgę. Mam nadzieję, że sprawiedliwość zatriumfuje – dodaje.
Tomasz Wojciuk

tagi:    kajaki    sąd

Komentarze
nick: komentator,     2019-04-19   10:25:13
To może powinno się sądzić producentów samochodów jeśli tylko nachlany kierowca się zabije? Czy coś równie absurdalnego...

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Znaleźli wspólny język z Wojciechem Jagielskim
· Jestem tatą
· Wkrótce ruszy remont targowiska
· Duathlon zastąpi triathlon
· Chcą ocalić kasztanowce
· Mieszkańcy zablokują drogę
· Obwodnica Góry Kalwarii prawie gotowa
· Kolejarze chcą zbudować dodatkowe tory
· Malują już od 45 lat!
· Z technicznej pasji i miłości do analogowych dźwięków
· Kolej polowa w czasach wojny i pokoju
· 300 uczniów zdawało egzamin na kartę rowerową
· Płyta na szczytny cel
· Coraz bliżej Puławskiej-Bis
· Gmina kupi sprzęt OSP i sfinansuje wiele aktywności
· Byli ze sobą na dobre i na złe
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest