Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 762), 2019-04-19
Koszmar przerwany nadzieją

LESZNOWOLA Mieszkańcy ul. Gazeli z czwartkowego spotkania z władzami gminy wyszli pokrzepieni. Urzędnicy nie tylko zapewnili, że nie zostawią ich z problemem, ale także wskazali drogę postępowania, która pozwoli im wyjść z patowej sytuacji

O mieszkańcach ul. Gazeli pisaliśmy w artykule „Koszmar urzędniczej pomyłki”, opublikowanym 29 marca. 16 rodzin zakupiło w Lesznowoli 8 budynków dwulokalowych w zabudowie szeregowej. Niektórzy zainwestowali oszczędności swojego życia, inni na zakup wymarzonych domów pobrali kredyty hipoteczne. W styczniu mieli podpisać akty notarialne. Niestety do tego nie doszło. Deweloper powiadomił, że pojawiły się problemy z uzyskaniem zaświadczeń o odrębności lokali. Starosta piaseczyński odmówił wydania takiego dokumentu informując mieszkańców, że Wojewoda Mazowiecki stwierdził nieważność pozwolenia na budowę. I tu zaczął się koszmar mieszkańców – zostali bez pieniędzy i bez aktów własności do lokali, w których już zdążyli zamieszkać. Okazało się, że starostwo wydało pozwolenie na budowę w oparciu o... nieaktualny miejscowy plan zagospodarowanie przestrzennego.

Starosta umywa ręce
– Pomyłka nastąpiła nie wskutek złej woli, ale przez przeoczenie – tłumaczy starosta piaseczyński Ksawery Gut w piśmie skierowanym do wójt gminy Lesznowola Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik. Na skutek urzędniczego „przeoczenia” powstało osiem budynków w zabudowie szeregowej, podczas gdy aktualny plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza zabudowę wolnostojącą oraz wprowadza ograniczenia w wysokości.
– Jedynym rozwiązaniem, które umożliwiłoby legalizację wybudowanych obiektów, byłaby zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ww. nieruchomości, która usankcjonuje zabudowę na terenie działki – uważa starosta piaseczyński, zwracając się do wójt gminy z prośbą o kolejną zmianę miejscowego planu.
W ostatni wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił odwołanie dewelopera i podtrzymał decyzję wojewody, unieważniającą pozwolenie na budowę wydane przez starostwo powiatowe uznając, że doszło do „rażącego naruszenia prawa”.

Mieszkańcy liczą na pomoc gminy
Oczy pokrzywdzonych mieszkańców Gazeli zwróciły się ku gminie Lesznowola. Uwierzyli staroście, że zmiana planu zagospodarowania przestrzennego jest dla nich jedynym ratunkiem. To wywołało antagonizmy z właścicielami sąsiednich działek, którzy widząc że powstało coś co z zapisami w planie zagospodarowania przestrzennego nie ma nic wspólnego, również poczuli się pokrzywdzeni. Na wczorajsze spotkanie przybyli i mieszkańcy ul. Gazeli i starsi mieszkańcy, którzy byli świadkami jak deweloper realizuje inwestycje na podstawie starego, nieobowiązującego już planu.
- Mamy świadomość, w jak niezwykle trudnej sytuacji się zaleźliście – mówiła na wstępie spotkania przewodnicząca rady gminy Bożenna Korlak, a następnie oddała głos każdej ze stron. Mieszkańcy ulicy Gazeli prosili radnych o zmianę planu przestrzennego zagospodarowania. - Jesteśmy w tragicznej sytuacji – mówili. - Nas nie interesuje kto zawinił, chcemy po prostu spokojnie żyć.

Wojna na emocje
Właściciele sąsiednich nieruchomości, posiłkując się multimedialną prezentacją udowadniali, że winę ponosi deweloper, który świadomie wprowadził w błąd i zataił przed swoimi klientami fakt toczących się postępowań administracyjnych.
- Sąsiednie działki stracą na wartości – wskazywano na konsekwencje zrealizowanej zabudowy niezgodnej z planem. - Jeżeli radni zmienią plan, to za chwilę przyjdą inni z podobnymi wnioskami o zmianę planów na ich działkach.
Ta retoryka nie podobała się mieszkańcom ul. Gazeli, którzy poczuli, że ich problem zaczyna być sprowadzany do relacji z deweloperem. Na sali aż skrzyło od emocji, przerywano sobie i podnoszono głos.
- Proszę zachować spokój, trzymajmy się porządku – apelowała Bożenna Korlak, grożąc, że przerwie spotkanie.

Gmina odbija piłeczkę do starosty
Emocje próbowali tonować radni, apelując by mieszkańcy zaprzestali kłótni i spróbowali sobie pomagać. Punktem przełomowym spotkania było wystąpienie wójt Marii Jolanty Batyckiej-Wąsik.
- Wszyscy rozumiemy państwa dramatyczną sytuację i chcemy pomóc, mimo że nie my wygenerowaliśmy ten problem – powiedziała na wstępie pani wójt. - Razem jesteśmy natomiast w stanie ten problem rozwiązać – zapewniła.
Wyjaśniała dlaczego gmina konsekwentnie zmienia miejscowe plany i ogranicza zabudowę wielorodzinną. - Chcemy zdążyć z zapewnieniem infrastruktury społecznej i technicznej dla naszych mieszkańców – argumentowała i dodała, że nawet gdyby rada zgodziła się zmienić plan zagospodarowania na działkach mieszkańców ul. Gazeli to procedura ta potrwałaby około dwóch lat. Zaproponowała pracę w kilkuosobowych zespołach, w których znaleźliby się mieszkańcy i pracownicy urzędu. Prawnik gminy Teresa Piekarczyk przedstawiła prawną możliwość wyjścia z patowej sytuacji. Gdyby starosta zmienił zdanie i nie patrząc na toczące się postępowanie administracyjne w sprawie unieważnionego pozwolenia na budowę (po WSA będzie teraz rozpatrywane przez NSA) wydał zaświadczenia o odrębności lokali, można by podpisać akty notarialne. - Aktów notarialnych nie podważy żaden sąd administracyjny – podkreśliła Teresa Piekarczyk.

Czarodziejska różdżka pani wójt
Mieszkańcy początkowo wyrazili obawę, czy w momencie gdy staną się właścicielami nieruchomości konsekwencje unieważnionego pozwolenia na budowę nie dotkną ich jeszcze bardziej. Zapewniono ich, że w tym wypadku o rozbiórce budynków nie może być mowy. Nie można by było stwierdzić nieważności decyzji zezwalającej na użytkowanie, a podpisanie umów notarialnych miałoby nieodwracalny skutek prawny.
- Mam nadzieję, że opuszczą państwo to spotkanie z przeświadczeniem, że nie jesteśmy osobami, które zostawią was z problemami – mówiła za kończenie wójt Batycka-Wąsik dodając, że rozumie zarówno mieszkańców ul. Gazeli jak i ich sąsiadów, którzy obawiają się dalszej ekspansji deweloperskiej.
- Mam nadzieję, że państwo się zaprzyjaźnią – powiedziała wójt. Kwadrans wcześniej łatwiej byłoby uwierzyć, że pomiędzy mieszkańcami dojdzie do bójki niż zawiąże się przyjaźń.Jednak, jak się okazało słowa pani wójt były prorocze. Po zamknięciu spotkania emocje puściły i obie strony nie tylko zaczęły rozmawiać swobodnie i rzeczowo, ale nawet okazywały sobie wyrazy sympatii i życzliwości. Jaki będzie finał tej sprawy? Teraz przed mieszkańcami ul. Gazeli spotkanie ze starostą. Czy skłoni się on do pomysłu poddawanego przez gminę Lesznowola? O tym przekonamy się wkrótce.

Kamil Staniszek

tagi:    gazeli

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Psy terroryzują biegaczy w Lesie Kabackim
· Działo się w Czersku. To był najlepszy turniej od lat!
· Promowali kulturę Urzecza
· Działa społecznie i kulturalnie
· Poznaliśmy najlepszych recytatorów
· W pożarze stracili dorobek życia i przyjaciela
· Piaseczyńska Rada Kobiet już działa
· Koszmar przerwany nadzieją
· Seniorzy złożyli sobie życzenia i podzielili się jajkiem
· 300 osób posadziło prawie 2 hektary lasu!
· Posprzątali razem Jeziorkę
· Mamy nowego komendanta!
· Co nowego na naszym rynku pracy?
· Morsowali w Jeziorce
· Konkurs wiedzy o USA rozstrzygnięty!
· Udane sprzątanie zalewu Amo
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Radek potrzebuje pomocy
· Jadłodzielnia i dzienny dom dla seniorów
· Mają dość autobusów pod oknami
· Odra nie odpuszcza
· Wolą dmuchać na zimne
· Miej serce dla swojego serca
· Niebezpieczny park Potulickich?
· Rodzice drżą o to, co będzie, gdy ich zabraknie
· Awantura na Wesołej
· Swoje obawy i nadzieje wyrażą w referendum
· Plaga fałszywych policjantów
· Kobiety o kobietach, które trzeba przypomnieć
· Zamiast marnować, poczęstuj innych
· Mieszkańcy przegrywają z wodą
· Nie chcą przedszkola na osiedlu
· Sąsiedztwo jak za karę
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Biegi papieskie
· Gimnazjalistki czytają przedszkolakom
· Medale za długoletnie pożycie małżeńskie
· Aktywizacja seniorów – wspólna sprawa
· Oni już pracują... na własne konto
· Igor Hupało Animatorem Roku
· Lekcja wf-u z Anną Lewandowską
· Przedszkolaki na wielkiej scenie
· Młodzi duchem i spragnieni wiedzy
· Pod wpływem...
· Grójecka młodzież gościła w Niemczech
· Świat bez kobiet byłby jak ogród bez kwiatów
· Szkoła Dialogu
· Jak zaktywizować seniorów?
· Lekcja samorządności
· Odnowiony kościół
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest