Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 sierpnia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 sierpnia**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 sierpnia**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 817), 2020-07-10
Piątka na wysokim poziomie

PIASECZNO W związku z koronawirusem Stowarzyszenie Kondycja zorganizowało nieco inną edycję Piaseczyńskiej Piątki niż zwykle. Ze względów bezpieczeństwa nie przewidziano biegów specjalnie dedykowanych dzieciom, a całość odbyła się na stadionie miejskim

Tym razem, po biegach na krótszych dystansach, dystans główny (pięć tysięcy metrów) podzielono na kilka mniejszych biegów, do których uczestnicy przydzielani byli na podstawie swoich średnich deklarowanych czasów. Szczególne wyrazy uznania należały się w ostatnią sobotę amatorom, dla których pokonanie dwunastu i pół okrążeń stadionowej bieżni w pełnym słońcu było nie lada wyzwaniem. Trzeba jednak przyznać, że na tegorocznej edycji pojawiło się przede wszystkim wielu świetnie przygotowanych biegaczy, którzy uzyskali imponujące czasy, a finałowy bieg – ze świetnym (zwycięskim) startem zawodnika Kondycji Krzysztofa Wasiewicza (14.56) – był niewątpliwie ozdobą tegorocznej edycji. - To była jedna z lepiej przygotowanych imprez sportowych w Polsce, a już na pewno w naszej gminie – nie krył swojego zadowolenia Wiesław Paradowski, organizator Piaseczyńskiej Piątki ze Stowarzyszenia Kondycja. - Do tego dopisała pogoda, najwyższy poziom sportowy i to w dodatku z akcentem Krzyśka Wasiewicza. Cóż więcej chcieć? Należy tylko podziękować moim zawodnikom za przygotowanie imprezy. Kondycja Masters spisała się na medal!

Chciałbym podziękować kibicom

Z Krzysztofem Wasiewiczem, zwycięzcą finałowego biegu na 5000
metrów podczas VIII Piaseczyńskiej Piątki, rozmawia Grzegorz Tylec

Czy trudno było zmobilizować się do treningów w czasie pandemii kiedy to wszystkie starty zostały zawieszone?


W moim przypadku było trochę ciężej. Jednak jeśli ma się konkretny cel to motywacja jest większa, a tu tak naprawdę odwołane zostały wszystkie starty i wielka niewiadoma, czy w tym roku w ogóle jeszcze uda się wystartować. Dodatkowo wszystkie treningi wykonywane samotnie to kolejny minus.

W tym roku na Piaseczyńską Piątkę przyjechało wielu ciekawych zawodników. Nie byłeś przed startem pewny zwycięstwa jak zwykle?
Na liście startowej było kilku groźnych zawodników, więc nie byłem pewny zwycięstwa. Do tego 5000 metrów jest bardzo ciężkim dystansem. Dlaczego? Po pierwsze to długi dystans – 12 i pół kółka bieżni. Trzeba mieć silną psychikę, do tego trafić na dobre warunki, no i kompanów do biegu. Jest bardzo ciężko wytrzymać dobre tempo biegnąć w pojedynkę. Ze wszystkich biegów na bieżni to właśnie ten dystans zawsze sprawiał mi problemy. Przykładowo na dystansie 5 kilometrów na ulicy już kilka lat temu złamałem 15 minut, a na bieżni ta sztuka udała mi się dopiero teraz.

Przez większą część biegu trzymałeś się w pierwszej trójce, gdzie co chwila zmieniał się lider. Czy taka była taktyka? Spodziewałeś się, że gdy zaatakujesz w końcówce aż tak bardzo „odjedziesz” rywalom?
Głównym celem było zwycięstwo, dlatego moja taktyka była prosta - biec w czołówce. Co do zmian na prowadzeniu, to jeśli chce się pobiec dobry wynik, trzeba współpracować. Dlatego co jakiś czas się zmienialiśmy. Na czwartym kilometrze czułem się bardzo dobrze i wiedziałem również, że jeśli chcę pokusić się o wynik poniżej 15 minut, to muszę mocno podkręcić tempo. No i udało się! Na pewno duży wpływ na to miał doping jaki towarzyszył mi podczas biegu, zwłaszcza na ostatnim okrążeniu, za co chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom.

Wynik poniżej 15 minut pokazuje, że jesteś w świetnej formie. Jakie są twoje kolejne sportowe cele na ten rok?
Forma faktycznie jest bardzo dobra, tym bardziej, że czuję, że w mocniejszym biegu byłbym w stanie jeszcze dużo urwać z tego wyniku. Kolejnym celem prawdopodobnie będą Mistrzostwa Polski we Włocławku, na które, dzięki wynikowi z Piaseczyńskiej Piątki, wybiegałem minimum. A dalej to zobaczymy, bo terminy wielu startów nadal nie są pewne.



Tyl.
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Nie byli gorsi, ale przegrali
· Na otwarcie sezonu Laura pokonała Koronę
· Wracają seniorzy Victorii!
· Chcemy grać skutecznie i atrakcyjnie
· Rewolucja kadrowa w Piasecznie
· Michał Taras nowym szkoleniowcem Sparty
· Były drugie w Gdańsku
· Zawodnicy Kondycji z życiówkami w Łodzi
· Orzeł awansował do okręgówki!
· Wraca RKS Mirków
· Pierwszy taki turniej
· Piątka na wysokim poziomie
· Turniej w cieniu pandemii
· Były awanse, nie było spadków
· Siatkarze grali na plaży
· Nietypowa piątka
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Mistrzowie fechtunku w akcji
· KS Raszyn dobrze radzi sobie w IV lidze
· Wychować mistrzów ping-ponga
· Bieg Pamięci Powstańczej
· Młodzi mistrzowie fechtunku
· Wirtuozi piłki nożno-stołowej
· Siatkarki GLKS-u Nadarzyn zaczynają nowy sezon
· Heroski są wśród nas
· Ogromny sukces młodych siatkarek
· Łowcy futbolowych talentów
· Ach, ten niesamowity Hou
· Turniej piłkarski o puchar senatora
· Szybko, szybciej po mistrzostwo
· KS Raszyn awansował do IV ligi!
· Ścigali się aż miło
· Hala pełna mistrzów i gwiazd
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest