Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 października 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 października 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 1 października 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 863), 2021-07-16
Coraz mocniejsze Gosirki

PIŁKA NOŻNA, IV LIGA Podsumowanie sezonu 2020/2021 rozgrywek mazowieckiej czwartej ligi kobiet

KS GOSIRKI PIASECZNO (6. miejsce, 25 punktów) – Miniony sezon był z pewnością najtrudniejszym w dotychczasowej historii klubu. Niestety, zdecydowała o tym sytuacja pozaboiskowa – grudniowa śmierć trenera Tomasza Dudka, który z Gosirkami związany był od samego początku. Od tego momentu zespół objęły Magda Dudek i Kaja Ożgo, które zmieniły nieco sposób prowadzenia zespołu. Analizując zdobycze punktowe Gosirek jesienią (12 punktów) i wiosną (13 punktów), ich porównanie wypada minimalnie na korzyść rundy rewanżowej. Wiosną Gosirki wyglądały jednak piłkarsko wyraźnie lepiej niż wcześniej. Do większego doświadczenia młodych zawodniczek doszły bowiem również lepsze przygotowanie motoryczne (za sprawą dodatkowych zajęć z trenerem Bartoszem Gromkiem) i inny sposób rozgrywania piłki. Gosirki zaczęły grać bardziej kombinacyjnie, a zamiast (wcześniejszej) długiej piłki na walkę do napastniczek, znacznie więcej akcji rozgrywanych jest obecnie skrzydłami. I choć widać było jeszcze różnice w konfrontacji z najlepszymi zespołami tej ligi (Jantarem i Legią), to z każdą pozostałą drużyną piasecznianki potrafiły nawiązać przynajmniej równorzędną walkę. Cieszą przede wszystkim dość pewne zdobycze punktowe z zespołami potencjalnie słabszymi. Wiele wskazuje więc na to, że kolejny sezon powinien być dla Gosirek bardziej udany niż ten obecny. Z pewnością stać będzie nasze zawodniczki na miejsce w górnej połówce tabeli.

Zależy nam na dobrej grze

Z Patrycją Rurką, kapitanem KS Gosirki Piaseczno, rozmawia Grzegorz Tylec

Skąd wzięła się u ciebie pasja do gry w piłkę nożną?

Myślę, że pasję do piłki zapoczątkował u mnie mój tata. To właśnie z nim oglądałam pierwsze mecze w telewizji czy podejmowałam pierwsze próby gry. Dodatkowo początkowo miałam urodzić się chłopcem i może właśnie w taki sposób „wynagrodziłam” mu tą niespodziankę. W szkole podstawowej, jak i w gimnazjum, reprezentowałam szkołę w różnych dyscyplinach, ale najwięcej przyjemności sprawiała mi piłka nożna, dlatego też na nią postawiłam i... zdecydowałam się dołączyć do Gosirek.

Jak trafiłaś do klubu z Piaseczna?
Na dobre dołączyłam w sierpniu 2017 roku. Wcześniej byłam przez miesiąc w Gosirkach jeszcze w szkole podstawowej. Zagrałam nawet w jednym meczu, ale niestety wtedy nie udało mi się pogodzić tego ze szkołą i zajęciami dodatkowymi. Na szczęście po trzech latach wróciłam i absolutnie nie żałuję tej decyzji.

Jak porównałabyś Gosirki, do których przychodziłaś do zespołu jaki mamy obecnie?
Ciężko jest je porównać ponieważ zmieniło się bardzo dużo, a mogę powiedzieć, że nawet wszystko. Ze składu, do którego wtedy trafiłam, zostały tylko dwie zawodniczki: Kaja Ożgo i Magda Dudek, które od tragicznej grudniowej sytuacji również pełnią rolę trenerek. Zmieniła się też liga w której gramy, ale przede wszystkim nie ma już z nami Trenera Tomka, który od początku mojej przygody w Gosirkach pełnił rolę szkoleniowca.

Jak wspominasz, zmarłego pod koniec zeszłego roku, Tomasza Dudka? Czego nauczył cię jako szkoleniowiec i jako człowiek?
„Trener Tomek”- słysząc te słowa widzę uśmiechniętego, pełnego energii i siły człowieka. Mówiąc o wspomnieniach, mam ich mnóstwo i tylko pozytywne - zarówno z obozów, meczów, turniejów czy „zwykłych” treningów. Nawet po przegranych meczach potrafił podnieść nas na duchu, wesprzeć i powiedzieć coś co na daną chwilę było nam po prostu potrzebne. Trener Tomek, jako szkoleniowiec, nauczył mnie, najogólniej mówiąc, funkcjonowania w drużynie. Granie po 11-ście jest to zupełnie co innego niż szkolne zawody, z którymi dotychczas miałam styczność. Jako człowiek, przyjaciel nauczył mnie cierpliwości i spokoju w trudnych sytuacjach boiskowych, a później przełożyło się to też na moje życie. Po dołączeniu do drużyny jeszcze bardziej zrozumiałam co to znaczy odpowiedzialność zbiorowa, ale też z jak ogromnym wsparciem wiąże się to hasło. Myślę, że wszyscy w klubie nauczyliśmy się fajnie ze sobą współpracować i funkcjonować - nawet poza treningami i meczami. Ważnym dla mnie elementem w naszej przygodzie był moment, w którym dostałam od Trenera opaskę kapitana. Wszystkie zawodniczki pełnią tak samo ważną rolę w drużynie, ale jednak pełnienie funkcji kapitana to ogromne wyróżnienie, ale też i odpowiedzialność.

Jak drużyna zareagowała na śmierć Tomasza Dudka? Czy to was, w dłuższej perspektywie bardziej scementowało jako zespół?
Cała drużyna nie potrafiła się pogodzić z tym, co się stało. Napisałyśmy przemówienie, które podczas mszy pogrzebowej z dużym trudem udało mi się przeczytać. Mamy nadzieję, że usłyszał nasze słowa i cały czas nas wspiera i kibicuje z góry. Myślę, że ta cała sytuacja utwierdziła nas w tym, że Gosirki to nie jest tylko drużyna, a mała gosirkowa rodzinka, w której wszyscy jesteśmy razem i się wspieramy. Pierwsze miesiące po śmieci Trenera Tomka były bardzo ciężkie, każdy trening czy chociażby widok naszego boiska, na którym zawsze byłyśmy razem z nim, rozklejał nas wszystkie. Wiedziałam, że bardzo ciężkim momentem będzie dla nas pierwszy mecz, pierwszy bez Trenera Tomka przy linii. Nie myliłam się, brakowało Go i brakuje cały czas. Dużym krokiem w przód było spotkanie z panią psycholog, które zorganizowały nam trenerki. Pozwoliło nam to uwolnić emocje.

A jak oceniasz miniony sezon – zarówno własną postawę, jak i całego zespołu?
Myślę, że był to najcięższy sezon w jakim przyszło mi zagrać. Dla niektórych zawodniczek był to pierwszy sezon w lidze seniorskiej i na pewno wiązało się to ze zmianami. Rozgrywki zakończyłyśmy na szóstym miejscu, a biorąc pod uwagę wszystkie przeciwności możemy być zadowolone z rezultatu. Oczywiście, pozostaje niedosyt patrząc nawet na naszą końcówkę sezonu - cztery ostatnie mecze bez porażki to powód do radości i nadzieja na przyszłość. Pod koniec byłyśmy bardzo zmotywowane i nawet teoretycznie mocniejszy przeciwnik nie przeszkodził nam w zdobyciu kompletu punktów. Jeśli chodzi o moją postawę podczas tego sezonu, ciężko jest mi ocenić samą siebie. Mam tylko nadzieję, że w ciężkich chwilach byłam wsparciem dla zespołu i chcę żeby zarówno zawodniczki jak i trenerki wiedziały, że mogą liczyć na moją pomoc.

Co zmieniło się w grze zespołu na wiosnę? Czy nowe trenerki zaproponowały nowe rozwiązania treningowe i taktyczne?
Każdy trener ma swoją wizję i inny pomysł na drużynę. Nowością w przygotowaniach, jak i całej rundzie wiosennej, były treningi motoryczne, których efekty mogłyśmy zaobserwować podczas gry na boisku. Na frekwencję podczas treningów w tym sezonie nie mogłyśmy narzekać, a jak wszyscy wiemy regularność w treningach to klucz do sukcesu.

Na co stać będzie Gosirki w przyszłym sezonie?
Uważam, że stać nas na bardzo wiele, mamy chęci i ambicje na lepszy dorobek punktowy. Na początku sierpnia odbędzie się obóz dochodzeniowy, podczas którego rozpoczniemy przygotowania do nadchodzącego sezonu. Zależy nam na dobrej grze oraz satysfakcjonującym dla nas miejscu w tabeli. Chciałabym abyśmy się rozwijały i z sezonu na sezon osiągały coraz lepsze wyniki.
Tyl.
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Drugie miejsce przed drugą ligą
· Pokonali liderów!
· Walka świętowała dwudziestolecie
· Pokonali liderów!
· Perła lepsza od Jedności
· Pewna wygrana Korony
· Nie dali rady
· Żabi Bieg dla każdego
· Piaseczno pokazało moc
· Wciąż bez punktów
· Do Piaseczna wróciłem bez wahania
· W Pucharze Polski bez niespodzianek
· Grand Prix powraca po wakacjach
· Do medalu zabrakło niewiele
· Cztery gole Szawro
· Deszczowa Mazovia
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Mistrzowie fechtunku w akcji
· KS Raszyn dobrze radzi sobie w IV lidze
· Wychować mistrzów ping-ponga
· Bieg Pamięci Powstańczej
· Młodzi mistrzowie fechtunku
· Wirtuozi piłki nożno-stołowej
· Siatkarki GLKS-u Nadarzyn zaczynają nowy sezon
· Heroski są wśród nas
· Ogromny sukces młodych siatkarek
· Łowcy futbolowych talentów
· Ach, ten niesamowity Hou
· Turniej piłkarski o puchar senatora
· Szybko, szybciej po mistrzostwo
· KS Raszyn awansował do IV ligi!
· Ścigali się aż miło
· Hala pełna mistrzów i gwiazd
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Puchar Sielanki dla Mazowsza
· MKS Grójec najlepszy w Pierwszym Koszykarskim Kroku
· I i II runda Rallycross Cup w Słomczynie
· 14 medali karateków z Chynowa
· Turniej o puchar Justyny Kozdryk
· Na biegaczy czekały na mecie jabłka
· Skorupski wreszcie w czołówce
· Zwycięska (srebrny medal) próba sił i nerwów Justyny Kozdryk
· Sukces karateków z Chynowa
· Grot Chynów brylował na Opolszczyźnie
· Grójczanie triumfują w Radomiu
· Grad medali karateków Grota Chynów
· Ma żal, że „spadła” z podium
· Pierwsi już w finale
· Pikniki i festyny w gminach
· Noc Świętojańska pełna atrakcji
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest