Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 25 maja 2019 **


wydanie pruszkowsko-grodziskie (nr 255), 2008-07-25
Woyda upamiętniony

Pruszkowskie Muzeum Starożytnego Hutnictwa uczciło pamięć swojego założyciela i wieloletniego dyrektora. W drugą rocznicę śmierci, 13 lipca w holu Muzeum odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej pamięci wielkiego archeologa, Stefana Woydy.

Skromna, wykonana z surowego żelaza tablica, jakby sama wytopiona w starożytnej dymarce, nawiązuje formą do mazowieckich wykopalisk archeologicznych, którym Stefan Woyda poświęcił większość swojego życia.
Był człowiekiem niepospolitym, który swoją archeologiczną pasją, pracowitością i dociekliwością wielkiego badacza historii wpisał się do panteonu największych polskich archeologów. I choć jego mazowieckie odkrycia archeologiczne nie były tak spektakularne medialnie, jak np. polskie wykopaliska w Dolinie Nilu w Egipcie, to dla polskiej archeologii niezmiernie cenne. Efektem badań Stefana Woydy było odkrycie na terenie Mazowsza prawie 4 tysięcy nowych stanowisk archeologicznych, a oryginalne osiągnięcia wypracowane przez niego podczas realizacji wspomnianych prac stały się z czasem podstawą metody badawczej przyjętej dla całej polskiej archeologii, znanej w środowisku naukowym jako Archeologiczne Zdjęcie Polski. Polegało ono na zarejestrowaniu i opisaniu wszystkich stanowisk archeologicznych usytuowanych w granicach Polski, a w rezultacie objęcie tysięcy unikatowych dla nauki obiektów ochroną prawną, co w konsekwencji oznaczało uchronienie ich przed bezpowrotnym zniszczeniem.
Niespodziewane, a zarazem rewelacyjne wyniki przyniosły badania powierzchniowe prowadzone przez Stefana Woydę na terenie Mazowsza Zachodniego. Ślady archeologiczne zarejestrowane w okolicach Pruszkowa, Brwinowa, Biskupic, Milanówka, Kotowic, grodziska Mazowieckiego i Błonia wykryły funkcjonowanie w tym rejonie u schyłku doby starożytnej (I w. p.n.e. - IV w. n.e.) potężnego centrum metalurgicznego, drugiego, co do wielkości (po Świętokrzyskim) nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie.
Odkrycie na Mazowszu Zachodnim tak dużego starożytnego ośrodka wytopu żelaza, a co za tym idzie rejonu współczesnej eksploracji archeologicznej stało się impulsem do utworzenia w Pruszkowie nowej placówki naukowo-badawczej i muzealnej. W 1975 r. zostało powołane Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego. Od samego początku placówką kierował Stefan Woyda - to on był jej inicjatorem i on nadał jej kształt programowy realizowany do dzisiaj. Szukając odpowiedniej siedziby dla powstającego muzeum pieczołowicie odrestaurował popadającą wówczas w ruinę oficynę dworu Potulickich, czym przy okazji przyczynił się do ocalenia kolejnego, tym razem nie pradziejowego, lecz historycznego zabytku.
Tworząc pruszkowskie muzeum dyrektor Woyda stworzył dzieło szczególne, wykraczające swą działalnością daleko poza standardy działalności zwykłej placówki muzealnej. Od samego początku, poza normalną pracą naukowo-badawczą, muzeum prowadziło szeroką działalność edukacyjno-populary-
zatorską. Cykle prelekcji, odczytów czy tak popularne wśród dzieci i młodzieży muzealne lekcje historii, przyciągały przez kolejne lata rzesze uczestników.
Wielkim osiągnięciem Stefana Woydy było uczynienie z Muzeum nie tylko placówki naukowej, ale w pewnym sensie centrum kulturalnego, którego wpływy wykraczały daleko poza granice samego Pruszkowa. Od 1991 roku prowadzona jest w muzeum ożywiona działalność muzyczno-koncertowa. Minikoncerty muzyki kameralnej, recitale piosenki aktorskiej czy spotkania z poezją organizowane w oranżerii pałacyku muzeum weszły na stałe do programu życia kulturalnego Pruszkowa. Ich gośćmi są najwybitniejsi polscy wirtuozi i artyści, którzy - co znamienne - podkreślają, że niewiele jest w Polsce miejsc z tak wspaniałą, kameralną atmosferą i żywym kontaktem z publicznością. I dlatego, jak twierdzą, chętnie tu wracają.
- Dyrektor Woyda potrafił skupić wokół siebie i muzeum wspaniały zespół ludzi - mówi Dorota Słowińska, która przejęła po Stefanie Woydzie prowadzenie placówki. - Takich jak on sam, zafascynowanych historią i kulturą, pasjonatów szukających nowatorskich metod przekazywania tej wiedzy innym ludziom. Stąd narodziły się m.in. koncepcje żywych lekcji historii. Ot, choćby takie pomysły, jak organizowany przez nas na początku wakacji Festyn Archeologiczny dla dzieci „Dawno, dawno temu…”, w formie atrakcyjnych, wakacyjnych półkolonii przybliżający dzieciom życie w dawnych, historycznych czasach. (Opisywaliśmy tą imprezę szerzej w poprzednim numerze „Kuriera”- przyp. red.)
Był Stefan Woyda postacią znaczącą i niepospolitą. Swoją działalnością na trwałe wpisał się nie tylko do historii polskiej archeologii, ale i we współczesną historię Pruszkowa. Jak mówią ci, którzy go znali - zdobył nie tylko sympatię i szacunek Pruszkowian, zdobył ich serca…

Olgierd Lewan
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Skwer przy Kordiana w nowej odsłonie
· Złowili taaaką rybę!
· Pijana 13-latka straciła przytomność na basenie
· Piaseczno lubi jeść!
· Gala kickboxingu w Mysiadle
· Czas minął! GDDKiA usuwa reklamy wyborcze Andrzeja Halickiego
· Pociąg do kultury
· Puławska bis ma już cztery miesiące opóźnienia!
· Czy doroczna gala sportu jest zagrożona?
· Upamiętnili „Jaskółkę” i innych żołnierzy AK
· Mniejszość azjatycka częścią lokalnej społeczności
· W konstancińskim szpitalu powstanie szkoła
· Noc muzeów na kolejce
· Można było poczuć się jak senior!
· Mieszkanka: zostałam ugryziona przez psa
· Strażacka parada przeszła przez uzdrowisko
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest