Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 22 lutego 2019 **


wydanie (nr 271), 2008-11-21
W hołdzie cichociemnym

W Muzeum Powstania Warszawskiego, 3 listopada odbyło się spotkanie z okazji ósmej rocznicy śmierci Angielki Sue Ryder - założycielki jednej z największych fundacji charytatywnych na świecie. Podczas spotkania byli polscy spadochroniarze tzw. cichociemni opowiadali o młodości Angielki, która podczas wojny służyła wraz z nimi, a potem w hołdzie żołnierzom i ofiarom założyła Fundację Sue Ryder, której dwa domy dla chorych znajdują się również w Konstancinie-Jeziornie.

W spotkaniu zorganizowanym w Muzeum Postania Warszawskiego uczestniczyli m.in. żołnierze: gen. Stefan Starba Bałuk, płk. Kazimierz Bernaczyk-Słoński i mjr Alojzy Józekowski, którzy podczas wojny uczestniczyli w tajnych operacjach organizowanych w Wielkiej Brytanii. Należeli do oddziału tzw. cichociemnych - żołnierze zrzucani na spadochronach do okupowanej Polski podczas II wojny światowej, żeby walczyć z hitlerowskim okupantem oraz szkolić polski ruch oporu. Podczas wyjątkowego wieczoru, dzięki któremu pierwszy raz udało się zgromadzić prawie wszystkich żyjących cichociemnych, kombatanci opowiedzieli o swojej przyjaźni z wybitną angielską działaczką charytatywną. Odtworzono także nagranie wywiadu z prof. gen. Elżbietą „Zo” Zawacką, specjalnie udzielonego na tę okazję.
Wiosną 1940 roku, 16 letnia wówczas Sue Ryder przerwała naukę i wstąpiła jako ochotniczka do pomocniczej służby kobiecej FANY, a potem trafiła do sekcji polskiej brytyjskiego SOE (zarząd operacji specjalnych). Opiekowała się tam cichociemnymi i wraz z innymi kobietami przygotowywała zrzuty dla powstańczej Warszawy. Wtedy pierwszy raz zetknęła się z Polakami, którzy uczestniczyli w niebezpiecznych akcjach i jak sama mówiła, została „Polką z wyboru”. Warto dodać, że królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II nadała jej tytuł szlachecki, a Sue Ryder za swoją siedzibę wybrała stolicę Polski i w Izbie Lordów zasiadła jako Lady of Warsaw (Pani na Warszawie). Po wojnie opiekowała się ofiarami hitlerowskich prześladowań. Odwiedzała więźniów skazanych za kolaborację z wrogiem (szacuje się, że dzięki jej pomocy ok. 110 osób uniknęło kary śmierci). Podczas rozmów z młodymi cichociemnymi, którzy przed każdą akcją byli gotowi na śmierć, narodził się pomysł utworzenia „żywego pomnika”, który upamiętniłby wszystkie ofiary wojny. „Cierpiący i polegli w czasie wojny dla mnie stanowią jeden szereg z tymi, którzy cierpią dzisiaj” - mówiła lady Ryder, która dzięki swoim niewielkim oszczędnościom w 1953 roku założyła charytatywną fundację. Kilka lat później w Konstancinie powstał pierwszy Dom Sue Ryder w Polsce (dzisiaj oddział reumatologiczno-
rehabilitacyjny przy ulicy Piasta 10). Angielka ufundowała go dla kalekich dziewczynek, które sprowadziła z całego kraju, a kilka z nich mieszka tam do dzisiaj.
Później lady Ryder zbudowała kolejne domy dla chorych w całym kraju oraz drugi w Konstancinie. Jest to Szpital Rehabilitacji Neurologicznej przy ulicy, która dzisiaj nosi jej imię. Fundacja Sue Ryder pomaga chorym i cierpiącym ludziom (ok. pół miliona osób) w kilkudziesięciu domach w 15 krajach na całym świecie. Obecnie na wniosek fundacji trwa przygotowanie do beatyfikacji kobiety, która całe życie poświęciła, pomocy potrzebującym.

FOTO: W spotkaniu oprócz cichociemnych uczestniczyła także Joanna Chodor, dyrektor fundacji Sue Ryder
Grzegorz Traczyk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Inwestor gotowy do rozpoczęcia remontu. Starostwo: Trochę za późno
· Wiadukt prawie gotowy
· Aktywne zimowisko Dobrej Woli
· Kibice doczekają się krytej trybuny
· Rusza rekrutacja do szkół i przedszkoli
· Walentynkowe wyścigi wraków
· Mieszkańcy wydali wyrok na sklep w Coniewie?
· Falck odejdzie. Co po nim?
· Ubywa pijanych kierowców
· Zawodowi strażacy będą wyjeżdżali na akcje z Góry Kalwarii?
· Woda z sieci, jak z butelki
· Odpady: drogo, drożej...
· Jubileuszowe rowerki
· Szkoła jak z marzeń gotowa
· Pszczelarze podsumowali ubiegły rok
· Nie dla pieszych ten chodnik
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest