Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018 **


wydanie (nr 271), 2008-11-21
W hołdzie cichociemnym

W Muzeum Powstania Warszawskiego, 3 listopada odbyło się spotkanie z okazji ósmej rocznicy śmierci Angielki Sue Ryder - założycielki jednej z największych fundacji charytatywnych na świecie. Podczas spotkania byli polscy spadochroniarze tzw. cichociemni opowiadali o młodości Angielki, która podczas wojny służyła wraz z nimi, a potem w hołdzie żołnierzom i ofiarom założyła Fundację Sue Ryder, której dwa domy dla chorych znajdują się również w Konstancinie-Jeziornie.

W spotkaniu zorganizowanym w Muzeum Postania Warszawskiego uczestniczyli m.in. żołnierze: gen. Stefan Starba Bałuk, płk. Kazimierz Bernaczyk-Słoński i mjr Alojzy Józekowski, którzy podczas wojny uczestniczyli w tajnych operacjach organizowanych w Wielkiej Brytanii. Należeli do oddziału tzw. cichociemnych - żołnierze zrzucani na spadochronach do okupowanej Polski podczas II wojny światowej, żeby walczyć z hitlerowskim okupantem oraz szkolić polski ruch oporu. Podczas wyjątkowego wieczoru, dzięki któremu pierwszy raz udało się zgromadzić prawie wszystkich żyjących cichociemnych, kombatanci opowiedzieli o swojej przyjaźni z wybitną angielską działaczką charytatywną. Odtworzono także nagranie wywiadu z prof. gen. Elżbietą „Zo” Zawacką, specjalnie udzielonego na tę okazję.
Wiosną 1940 roku, 16 letnia wówczas Sue Ryder przerwała naukę i wstąpiła jako ochotniczka do pomocniczej służby kobiecej FANY, a potem trafiła do sekcji polskiej brytyjskiego SOE (zarząd operacji specjalnych). Opiekowała się tam cichociemnymi i wraz z innymi kobietami przygotowywała zrzuty dla powstańczej Warszawy. Wtedy pierwszy raz zetknęła się z Polakami, którzy uczestniczyli w niebezpiecznych akcjach i jak sama mówiła, została „Polką z wyboru”. Warto dodać, że królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II nadała jej tytuł szlachecki, a Sue Ryder za swoją siedzibę wybrała stolicę Polski i w Izbie Lordów zasiadła jako Lady of Warsaw (Pani na Warszawie). Po wojnie opiekowała się ofiarami hitlerowskich prześladowań. Odwiedzała więźniów skazanych za kolaborację z wrogiem (szacuje się, że dzięki jej pomocy ok. 110 osób uniknęło kary śmierci). Podczas rozmów z młodymi cichociemnymi, którzy przed każdą akcją byli gotowi na śmierć, narodził się pomysł utworzenia „żywego pomnika”, który upamiętniłby wszystkie ofiary wojny. „Cierpiący i polegli w czasie wojny dla mnie stanowią jeden szereg z tymi, którzy cierpią dzisiaj” - mówiła lady Ryder, która dzięki swoim niewielkim oszczędnościom w 1953 roku założyła charytatywną fundację. Kilka lat później w Konstancinie powstał pierwszy Dom Sue Ryder w Polsce (dzisiaj oddział reumatologiczno-
rehabilitacyjny przy ulicy Piasta 10). Angielka ufundowała go dla kalekich dziewczynek, które sprowadziła z całego kraju, a kilka z nich mieszka tam do dzisiaj.
Później lady Ryder zbudowała kolejne domy dla chorych w całym kraju oraz drugi w Konstancinie. Jest to Szpital Rehabilitacji Neurologicznej przy ulicy, która dzisiaj nosi jej imię. Fundacja Sue Ryder pomaga chorym i cierpiącym ludziom (ok. pół miliona osób) w kilkudziesięciu domach w 15 krajach na całym świecie. Obecnie na wniosek fundacji trwa przygotowanie do beatyfikacji kobiety, która całe życie poświęciła, pomocy potrzebującym.

FOTO: W spotkaniu oprócz cichociemnych uczestniczyła także Joanna Chodor, dyrektor fundacji Sue Ryder
Grzegorz Traczyk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ocalił życie, bo udawał martwego
· Pożar sklepu w Krupiej Wólce
· Mikołaj przyjedzie do dzieci ciuchcią
· Wróci pomnik Piłsudskiego?
· Studenci wspomogą niepełnosprawnych
· Kiermasz świąteczny i odpalenie choinki
· Zmiany w komunikacji od 3 stycznia?
· Ulice i skwery nie dadzą o nich zapomnieć
· Z Gretkowską oko w oko
· Wspólna wigilia przy góralskiej muzyce
· Nakarm automat elektrośmieciami
· O Łąkach znów głośno
· Chce przejechać Amerykę w 12 dni. Na rowerze!
· W Brześcach wybuchła wojna o krajobraz
· Coraz bliżej kościoła w Mysiadle?
· To wszystko wydaje mi się nierealne
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· S8 od Paszkowa do Przeszkody już szersza
· Mieszkańcy zapłacą mniej za bilety długookresowe
· Park coraz ładniejszy
· Zajęcia z mistrzami w nagrodę
· Od Zachodniej do Wschodniej bezpłatnie
· Polubiliśmy wypożyczalnie rowerów
· Protesty znów blokują obwodnicę
· Te papierosy miały trafić do Wielkiej Brytanii
· Czas wybrać się na łyżwy!
· Mieszkańcy chętnie korzystali z rowerów
· Od niedzieli nowy rozkład WKD
· W drodze do czystszego powietrza
· Zamknięcie sezonu uczczono tortem
· Każdy przebiegł, ile chciał i mógł
· Tędy też bezpiecznie pojedziesz rowerem
· Do trzech razy sztuka. Kto dokończy rewitalizację pałacu?
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest