Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 10 grudnia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 292), 2009-05-08
Usiedli do rozmów

W środę 29 kwietnia w prywatnej szkole Montessori przy ulicy Mirkowskiej odbyło się spotkanie, które może być przełomem trwającego cztery lata protestu przeciwko wytwórni mas bitumicznych firmy Fal-Bruk. Zarówno konstanciński samorząd, jak i starosta Jan Dąbek i właściciel przedsiębiorstwa Bogdan Falenta potwierdzili gotowość do rozpoczęcia procedur zmierzających do przeniesienia zakładu

Wytwórnia mas bitumicznych firmy Fal-Bruk, która powstała w Konstancinie cztery lata temu, w ostatnich tygodniach na dobre rozpoczęła produkcję masy. Pełnię sezonu budowy dróg najbardziej odczuli uczniowie i nauczyciele z sąsiadujących z wytwórnią szkół oraz mieszkańcy Bielawy.
- Zapach asfaltu wyczuwalny zarówno w pobliżu szkoły, jak i w salach lekcyjnych czasami jest nie do zniesienia - przyznaje Kazimierz Jańczuk przewodniczący konstancińskiej rady miejskiej oraz dyrektor liceum przy ul. Mirkowskiej.
- W zeszłym tygodniu nie dało się tu wytrzymać. Duszący smród przeszkadzał podczas egzaminów gimnazjalnych - mówi Izabela Gorczyca ze szkoły prywatnej Montessori, która sąsiaduje z wytwórnią. - Nie ewakuowaliśmy szkoły tylko dlatego, że nie chcieliśmy odwołać egzaminów, by dzieciom, które chcą dostać się do dobrych liceów, nie zepsuć przyszłości - dodaje dyrektor szkoły prywatnej.
Właśnie z inicjatywy protestujących nauczycieli oraz stowarzyszeń sprzeciwiających się powstaniu przedsiębiorstwa w uzdrowisku doszło do kolejnego, pierwszego od 1,5 roku spotkania, które odbyło się 29 kwietnia w szkole Montessori. Do rozmów na temat rozwiązania problemu i przeniesienia uciążliwej wytwórni oprócz mieszkańców i nauczycieli usiedli burmistrz Marek Skowroński, starosta Jan Dąbek oraz właściciel Fal-Bruku Bogdan Falenta.
- Ten teren jest przemysłowy i nie zagwarantuję państwu, że w przyszłości ktoś nie będzie tu chciał stworzyć innego zakładu. Dlatego namawiam do zmiany planu, by podobna sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości
- mówił starosta Jan Dąbek. - Mogę obiecać, że jeśli rada miejska postanowi o zmianie planu, a burmistrz zobowiąże się pokryć koszty przeprowadzki, ja znajdę nową lokalizację dla zakładu. Państwa protesty niestety spowodowały opór mieszkańców w innych gminach. Jednak na terenie powiatu jest jeszcze kilka miejsc, w których zgodnie z planami mogłaby funkcjonować wytwórnia. Nie chciałbym ich teraz zdradzać - dodał starosta.
Warto dodać, że radni podczas ostatniej sesji z porządku obrad zdjęli projekt uchwały rozpoczynającej zmianę planu na terenie wytwórni. Jednak przyznają, że nie są temu przeciwni, chcą tylko dopracować szczegóły. Mimo, że właściciel Fal-Bruku nie godzi się z oskarżeniami, że jego firma jest szkodliwa i truje całą okolicę, obiecał nie tylko przystąpić do negocjacji, lecz także przenieść wytwórnię, jeśli zostaną spełnione wszystkie warunki.
- Przez takie herezje nie tylko w powiecie, ale także na terenie Warszawy nikt nie chce zgodzić się na budowę wytwórni. 25 lat pracuję przy asfalcie i nic mi nie jest - mówił Bogdan Falenta, dodając, że protestujący blokują rozwój dróg w całym rejonie.
- Wszyscy się zgadzamy, każdy jest chętny, ale kto może coś zrobić, żeby wreszcie rozwiązać problem - podniesionym głosem mówiła jedna ze zniecierpliwionych mieszkanek. - Ktoś musi zacząć, bo w przeciwnym razie będziemy się tak spotykać przez 25 lat i nic z tego nie wyniknie.
Mimo że w pewnym momencie, jak podczas wszystkich dotychczasowych spotkań w tej sprawie, zaczęto roztrząsać, który z samorządów zawinił i doprowadził do powstania wytwórni, udało się skupić na możliwościach przeniesienia zakładu.
- Tej sprawy nie da się załatwić już, ponieważ wymaga starannych uzgodnień i procedur - zaznaczył Kazimierz Jańczuk i zaproponował orientacyjny harmonogram. Jeszcze w maju radni wraz z planistami wypracują założenia do zmiany planu, które nie tylko pozwolą na wyeliminowanie uciążliwego przemysłu z uzdrowiska, lecz także być może na zmniejszenie wysokości odszkodowania dla Fal-Bruku (firma w tej chwili żąda od gminy 9 mln złotych). Podczas czerwcowej sesji rada ma podjąć uchwałę o rozpoczęciu zmian w planie. Równolegle mają toczyć się również negocjacje z Fal-Brukiem.
Procedura zmiany planu może potrwać nawet 1,5 roku. Nie wiadomo również czy starosta znajdzie inną lokalizację. Jednak pojawiło się światełko w tunelu i wszystkim mieszkańcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość i wierzyć, że samorządowcy wreszcie wywiążą się z deklaracji, a uzdrowisko będzie wolne od zapachu asfaltu.

FOTO: Od lewej burmistrz Marek Skowroński, starosta Jan Dąbek,
Izabela Gorczyca dyrektor szkoły, Bogdan Falenta właściciel Fal-Bruku
Grzegorz Traczyk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Jest projekt budżetu na przyszły rok. Zainwestują w drogi i kanalizację
· Światłowody wiszą na drzewach
· Wiemy kiedy otwarcie Postępu
· Nasz WTZ wśród najlepszych na Mazowszu!
· Co dalej z Fabryczną?
· Brudna woda w Jeziorce. Co jest przyczyną?
· Ruszyła sprzedaż karpia. Będzie drożej niż przed rokiem
· 49 mln zł na inwestycje
· Niedługo zielone światło dla dzieci od 5 roku życia!
· Mikołajkowy piknik na Górkach Szymona
· Zaciskanie pętli w Prażmowie
· Koniec bloków, szeregowców i bliźniaków?
· Zbudował płot, nie otrzymał zapłaty. Teraz temat powrócił
· Wkrótce Radosna Wigilia
· Przekazali dary dla bezdomnych zwierząt
· Kulisy wstrząsającej zbrodni
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest