Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**


wydanie grójeckie (nr 311), 2009-09-25
Tajemnicza studnia na grójeckim rynku

Sensacja goni sensację podczas prac przy przebudowie Placu Wolności w Grójcu. Dotarły do nas informacje, że znaleziono fragmenty cennej ceramiki, którą można datować na okres średniowiecza. Niedawno robotnicy odkryli studnię. W tym wypadku urzędnicy miejscy byli ostrożniejsi - to tylko kanał ściekowy - informowali

Ponieważ podobne wykopaliska miały miejsce podczas prac na rynkach w Warce i Piasecznie, wiadomości napływające z urzędu miejskiego traktowaliśmy ostrożnie. W Piasecznie magistrat nie zatrudnił archeologa, który by na bieżąco kontrolował przebieg prac renowacyjnych i urzędnicy przestraszyli się chyba konsekwencji, jakie wykopaliska mogą mieć nie tylko na układ architektoniczny rynku, ale też na harmonogram robót. W Warce natomiast zabytkowa studnia, choć jest obecnie atrakcją turystyczną, przyspożyła przecież kłopotów w rewitalizacji placu.
Postanowiliśmy sprawdzić rzecz naocznie. Udało nam się zmylić czujność robotników pracujących na rynku i przed kilkoma dniami stwierdziliśmy, że studnia rzeczywiście istnieje. Wokół cembrowiny wybudowanej z cegieł, usunięto wierzchnią warstwę ziemi. To w niej odnaleziono elementy ceramiki (zostaną jeszcze poddane szczegółowym badaniom). Studnia ma około 6 m. Przy nie najlepszym oświetleniu mogliśmy jedynie stwierdzić, że wierzchnie warstwy cegieł zachowały się w doskonałym stanie. Studnia składa się z kilku odcinków. Sprawia to wrażenie, jakby powstawała etapami. Górne nie wyglądają na naruszone zębem czasu. Odcinek na samym dole - dodajmy mało widoczny - wydaje się znacznie starszy. Nie wiadomo czy poniżej poziomu ziemi (dna) obmurowanie nie opada głębiej. W każdym razie studnia istnienie na pewno. Są też wspomniane już elementy ceramiki. Mocno więc podekscytowani skontaktowaliśmy się z archeologiem, który nadzoruje prace przy przebudowie rynku. Tomasz Kołomański wylał na nasze ropalone głowy kubeł zimnej wody.
- Przyznaję, że ja początkowo również uległem euforii. Drobne elementy ceramiki, później ta zbudowana z cegieł studnia - wszystko to wskazywało, że mamy do czynienia z czymś niezwykłym. Przecież początki osadnictwa na tych ziemiach to prehistoria, kilka tysięcy lat wstecz. Wzmianki o osadzie tutaj sięgają XI wieku. Zaczęliśmy marzyć o jakiejś pamiątce z tamtego okresu. Stąd zapewne ta plotka, że dolne warstwy studni, być może, sięgają głębokiego średniowiecza. Oczywiście nie było żadnych dowodów na poparcie tej tezy. Ostrzegałem, że bliższe zapoznanie się z obiektem, może przynieść rozczarownie. No i stało się. Razem z przedstawicielem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z oddziału w Radomiu, po przebadaniu obiektu stwierdziliśmy, że chyba cała konstrukcja pochodzi z pierwszej połowy XX w. Prawdopodobnie był to element kanalizacji miejskiej lub kanał burzowo-ściekowy wybudowany podczas okupacji przez Niemców. Są dokumenty, że prowadzono wtedy prace budowlane na rynku. Wskazują na to również materiały użyte do budowy.
To nie są średniowieczne cegły, a tym bardziej trudno zaliczyć do tego okresu zaprawę cementową. A więc czar prysł. Trochę szkoda, bo rynek grójecki bardzo zyskałby na atrakcyjności, gdyby można było stanąć i bezpośrednio zajrzeć w głąb średniowiecza. Zwykle bowiem udostępnia się takie miejsca zwiedzającym, pokrywając je specjalną szybą. Nie tracę jeszcze nadziei, że coś odkryjemy. Przecież to dopiero początek przebudowy Placu Wolności - powiedział z uśmiechem archeolog Tomasz Kołomański.
Przypomnijmy, że przebudowa rynku odbywa się w ramach rewitalizacji centrum Grójca. Prace rozpoczęły się w lipcu. Umowa pomiędzy Urzędem Gminy i Miasta Grójec a firmą „ANTI” S. A. z Wysokiej spod Wrocławia opiewa na kwotę 12 mln zł. Gmina Grójec oczekuje dofinansowania z funduszów unijnych na ponad 10 mln zł.

Na „Dołku” po staremu

Wybrano wprawdzie firmę, która opracowuje teraz kompleksową dokumentację budowlano-wykonawczą wraz z kosztorysami, a także jest odpowiedzialna za wszystkie uzgodnieniania oraz uzyskanie pozwolenia na budowę w ramach projektu pt. „Odnowa zdegradowanego obszaru dawnego amfiteatru miejskiego w Grójcu”, ale o dalszych krokach w sprawie tej budowy - na razie cisza. Przypomnijmy, że wybrana została oferta firmy Sekama z Warszawy za cenę 274,5 tys. zł. Prawdopodobnie starostwo czeka na decyzję w sprawie wniosku, jaki złożyło do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckigo na dofinansowanie zadania. Jego całkowita wartość bowiem to niespełna 11,5 mln zł. Samorząd oczekuje dotacji ponad 9,7 mln zł.
„Na dołku” ma powstać obiekt spełniający funkcje kulturalno-sportowo-rekreacyjne. Odbudowany, popularny wśród mieszkańców „Dołek” pozwoli na organizację targów i wystaw sadowniczych o zasięgu międzynarodowym i ponadregionalnym. Będzie gdzie organizować doroczne Święta Kwitnących Jabłoni oraz inne imprezy, koncerty, festyny i przedstawienia. Oprócz warstwy kulturalnej, miasto poszerzy swoją ofertę sportowo-rekreacyjną i turystyczną oraz koncertowo-wystawienniczą. W drugim etapie starostwo powiatowe, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, przewiduje budowę hotelu wraz z powierzchnią przeznaczoną pod usługi i handel.
Leszek Świder
Komentarze
nick: bąbel,     2009-09-27   12:00:16
Niedaleko tej studzienki byl przeciesz basen. Pewnie byla to jakaś studzienka retecyjna, czy coś takiego. a tu szuka sie sensacji i średniowiecza. Trzeba zadbać o to, zeby nie znikały obiekty, ktore mogly być w niedługim czasie zabytkami. Takim budynkiem był Mlyn Greno, ktory zostal zburzony, a na jego miejscu jest osiedle mieszkaniowe. Czy nie byl by atrakcją mlyn przy kolejce grojeckiej? Ciekawy jestem losu grojeckiej rejentowki, ktora jest wpisana do rejestru zabytków. Po Rejonie Dróg Publicznych ma powstać market. Chodzą plotki, że chca przejąc tez sasiadujaca dzialke na ktorej jest ten zabytkowy dom.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Znaleźli wspólny język z Wojciechem Jagielskim
· Jestem tatą
· Wkrótce ruszy remont targowiska
· Duathlon zastąpi triathlon
· Chcą ocalić kasztanowce
· Mieszkańcy zablokują drogę
· Obwodnica Góry Kalwarii prawie gotowa
· Kolejarze chcą zbudować dodatkowe tory
· Malują już od 45 lat!
· Z technicznej pasji i miłości do analogowych dźwięków
· Kolej polowa w czasach wojny i pokoju
· 300 uczniów zdawało egzamin na kartę rowerową
· Płyta na szczytny cel
· Coraz bliżej Puławskiej-Bis
· Gmina kupi sprzęt OSP i sfinansuje wiele aktywności
· Byli ze sobą na dobre i na złe
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest