Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 sierpnia 2020**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 sierpnia**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 7 sierpnia**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 316), 2009-10-30
Starosta z zarzutami

W listopadzie 2005 roku na łamach „Kuriera Południowego” opublikowaliśmy artykuł pt: „Umowa na pustakach”, w którym opisaliśmy jak nasz starosta (wówczas wicestarosta) pośredniczył w sprzedaży nieruchomości. Wówczas Jan Dąbek odmówił komentarza i nigdy nie wyjaśnił kontrowersyjnych okoliczności zdarzeń sprzed lat. Dziś sprawa znalazła swój finał w Sądzie Rejonowym w Piaseczne, w wydziale karnym

Artykuł „Umowa na pustakach”, w których w szczegółach opisaliśmy okoliczności sprawy jest dostępny na naszej stronie internetowej www.kurierpoludniowy.pl

Sprawa sprzed lat

Przypomnijmy: w 1997 roku jedna z firm deweloperskich poszukiwała na niezabudowanym jeszcze Józefosławiu terenów pod inwestycje mieszkaniowe. Z pomocą przyszedł jej sołtys Jan Dąbek, późniejszy wiceburmistrz Piaseczna, wicestarosta piaseczyński, a dziś starosta. Wystąpił on do mieszkańców z propozycją wykupu gruntów. Jednym z nich był Marian Grobel, między innymi właśnie jemu Dąbek zaproponował swoje pośrednictwo. Grobel, jak później twierdził odmówił, uznając, że sam chce negocjować z firmą deweloperską. W 2000 roku sprzedał swoją ziemię. Jednak po kilku miesiącach od czasu przeprowadzenia transakcji - firma „Jaga” - zarejestrowana na żonę i matkę Jana Dąbka upomniała się o 22 tys. złotych z tytułu pośrednictwa w sprzedaży. Marian Grobel odmówił zapłaty twierdząc, że żadnej umowy o pośrednictwie sprzedaży ani z „Jagą” ani z Janem Dąbkiem nie zawierał. Wówczas przedstawiono mu podpisaną przez niego umowę.

Sprzeczne z zasadą życiowego prawdopodobieństwa

Ostatecznie sprawa roszczeń „Jagi” znalazła swój finał w sądzie - Marian Grobel stanowczo twierdził, że jego podpis na umowie został sfałszowany. Jan Dąbek, powołany na świadka przez firmę „Jaga” zeznał, że Grobel podpisał umowę w jego obecności. Powołano biegłego grafologa, który ocenił, że podpis nie został nakreślony ręką Grobla. Wówczas Jan Dąbek został ponownie przesłuchany na okoliczność podpisania umowy. Tym razem zeznał przed sądem, że umowa została podpisana na stercie pustaków, znajdujących się na działce Grobla. Zdaniem Dąbka to właśnie nierówna powierzchnia pustaka musiała wypaczyć charakter pisma Mariana Grobla. Grafolog zdecydowanie wykluczył taką możliwość. Sąd oddalił powództwo firmy „Jaga”, nie dając wiary w zeznania Jana Dąbka. Zeznania Mariana Grobla ocenił jako „jasne, logiczne konsekwentne i znajdujące potwierdzenie w dokumentach”. Wersję wydarzeń przedstawioną przez naszego starostę sąd uznał za „sprzeczną z zasadami życiowego prawdopodobieństwa”.

Prokuratura
umarza... i oskarża


Gdy pisaliśmy artykuł „Umowa na pustakach” w listopadzie 2005 roku prokuratura wszczęła dochodzenie z artykułu 270 kodeksu karnego, mówiącego o fałszerstwie dokumentów. Postępowanie wówczas toczyło się w sprawie, a nie przeciwko Janowi Dąbkowi. Jak się dowiedzieliśmy kilka miesięcy później zostało umorzone. Najwyraźniej jednak Marian Grobel złożył skuteczne zażalenie na postanowienie prokuratury, gdyż aktualnie w Sądzie Rejonowym w Piasecznie, w wydziale karnym toczy się postępowanie. Sędzia prowadzący sprawę, Rafał Janiszowski-Downarowicz nie chciał nam jednak udostępnić akt. Wiemy, że starosta na rozprawie się nie pojawił, a jego prawnik złożył wniosek o umorzenie.
- Nie przeanalizowałem jeszcze wniosku o umorzenie, nie przesłuchaliśmy także świadków, ani oskarżonego. To bardzo wczesny etap postępowania. Nie chciałbym zdradzać szczegółów, które mogłyby wpłynąć na treść zeznań świadków - wyjaśnia sędzia Janiszowski-Downarowicz.

Starosta Dąbek:
Jestem niewinny!


- Jestem niewinny i nie wyobrażam sobie, żebym mógł nie udowodnić tego w sądzie - mówi starosta Jan Dąbek. - To sprawa sprzed wielu lat, do podpisania tej umowy doszło zanim jeszcze pełniłem jakiekolwiek funkcje w samorządzie. Pan Grobel odmówił wywiązania się z umowy, którą zawarł z firmą prowadzoną przez moją żonę i matkę. Sprawa została skierowana do sądu, w którym zeznałem jako świadek. Powiedziałem prawdę - podpisał tę umowę na moim oczach.
Dlaczego więc grafolog wykluczył taką ewentualność?
- Umowa została podpisana w mojej obecności - podkreśla starosta Dąbek. - Grafolog stwierdził, że podpisu nie nakreślił pan Grobel, ale też stwierdził, że nie zrobiłem tego ja. W tej sprawie cywilnej sprzed lat grafolog był bardzo tendencyjny - wierzę, że sprawa w sądzie umożliwi głębszą analizę materiału dowodowego niż była możliwa na etapie postępowania prokuratorskiego.
Sprawę będziemy śledzić uważnie. Prawdopodobnie na jej rozstrzygnięcie trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Minęły już cztery lata od naszej publikacji na ten temat, a od zawarcia „umowy na pustakach” dziewięć. Sprawa dopiero się rozpoczyna...
Kamil Staniszek
Komentarze
nick: Darek P-no,     2009-10-31   01:30:45
Witam serdecznie Cóż można powiedzieć na ten temat ze strony czytelnika, który nie jest związany z tą sprawą a informacje które otrzymał pochodzą tylko i wyłącznie z prasy. Ale ta sprawa jest oczywista, ponieważ ktoś ze stron na pewno kłamie, i nie jest to zła interpretacja przez jedną ze stron, lub dwuznaczne określenie zaistniałej sytuacji, ale pomyślmy przez chwilę jeżeli zeznania P. Dąbka były by nieprawdziwe to nie będzie to tylko fałszerstwem ale również próbą wyłudzenia środków pieniężnych oraz składania fałszywych zeznań przed sądem, patrząc na bardzo bliskie pokrewieństwo właścicieli firmy &8221; JAGA&8221; z Panem Dąbkiem można pomyśleć że działał on w porozumieniu aby osiągnąć korzyść majątkową, ale udowodnić to działanie P. Dąbka i właściciela Firmy będzie bardzo trudno. Skoro w sprawę został zaangażowany grafolog który zdecydowanie stwierdził że podpis P. Grobel jest nieprawdziwy, a sprawa jest bardzo poważna bo osoba która zeznaje że naocznie była świadkiem złożenia podpisu prze P. Grobel co może być nieprawdą i skutkować może do postawienia jej w/w zarzutów. Reasumując P. Dąbek pełni obecnie funkcję Starosty Powiatowego i prawdopodobnie nadal będzie kandydował w następnych wyborach, więc aby zakończyć jakiekolwiek domysły i przywrócić sprawie światło dzienne w sprawę powinien być zaangażowany również poligraf komputerowy potocznie mówiąc (wykrywacz kłamstw) na którego zgodę musi wydać Sąd wtedy przesłuchania osób związanych z tą sprawą przyniosły by skutki tylko czy sprawa jest tak poważna, proszę sobie zadać to pytanie, czy takie środki powinny być podjęte? Moim zdaniem TAK.
nick: Realista,     2009-11-01   07:28:27
Wspóczuję P. Marianowi. Nawet gdyby Pan miał rację nie ma Pan szans. Przegra Pan lub nie starczy Panu sił. Życzę wytrwalości.

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Czy warto inwestować w dom z rekuperacją?
· Gdzie powstanie hala widowiskowa?
· W Zalesiu Górnym ulatnia się gaz
· Zrobią Kormoranów. Ale jeszcze nie teraz
· Dwie suche brzozy w każdej chwili mogą się przewrócić!
· Józefosław też będzie miał kino plenerowe!
· Przybędzie parkingów na terenie miasta
· Do Piaseczna zjechały klasyki
· Motoryzacyjne emocje, kaskaderska adrenalina
· Cicha promocja za ponad pół miliona złotych
· Nowy posterunek na święto policji
· Komary atakują! Co na to gmina?
· Rozmawiali o obwodnicy uzdrowiska
· Arteria w środku lasu. Na razie to tylko plany
· Powiat „wyprostował” Przyszłości. Mieszkańcy wnioskują o spowolnienie ruchu
· Kolejne uciążliwości przy budowie Puławskiej Bis
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2020  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest