Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 11 października 2019**


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 321), 2009-12-04
Czerwoniak do zburzenia?

Towarzystwo Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina-Jeziorny zaalarmowało, że tzw. „Czerwony Dom” od pewnego czasu jest dewastowany i wkrótce grozi mu zniszczenie. Mazowiecki Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków wszczął kontrolę w sprawie willi znajdującej się przy ul. Przebieg i rozważa wpisanie jej do rejestru zabytków

- Dowiedzieliśmy się, że rozpoczął się zaplanowany remont dachu. Jednak stwierdziliśmy, że z tym domem dzieje się coś niedobrego i poinformowaliśmy o tym konserwatora zabytków - podczas jednego ze spotkań mówiła Czesława Gasik, prezes Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina.
- Sprawa tzw. czerwoniaka jest w tej chwili prowadzona przez wydział kontroli - w październiku mówiła Barbara Jezierska, Wojewódzka Mazowiecka Konserwator Zabytków. - Jeżeli okaże się, że jest to samowola budowlana, podejmiemy odpowiednie kroki i będziemy zastanawiać się nad wpisem budynku do rejestru zabytków - dodała konserwator zabytków. Willa nazywana przez mieszkańców Konstancina Czerwonym Domem lub też Szwedzkim Domem od pewnego czasu jest systematycznie dewastowana. Rozebrano strop, elementy stolarki okiennej oraz balustrady. Zniszczono również unikatowe schody.
- Poinformowałem konstancińską policję o tej dewastacji i zapytałem, co zrobiła w tej sprawie - opowiadał nam jeden z mieszkańców. - Usłyszałem tylko, że zajmą się tą sprawą - dodawał oburzony mieszkaniec.
- Jesteśmy w trakcie przeprowadzania kontroli - w połowie listopada informowała Monika Dziekan rzecznik prasowy Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. - Z informacji, jakie uzyskałam w wydziale kontroli, na tę chwilę nie ma tam żadnego remontu. Projekt remontu był przedstawiany w wojewódzkim urzędzie ochrony zabytków i został pozytywnie zaopiniowany, ale jeszcze się nie zaczął.
Mimo to budynek niszczeje. Nie tylko stoi otworem dla potencjalnych wandali, lecz także ktoś częściowo zdemontował elementy wykończenia budynku i zniszczył zabytkowe wnętrza. Chociaż budynek nie jest objęty indywidualną ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków, jest częścią całego konstancińskiego chronionego układu urbanistycznego i za jego niszczenie lub nieprawidłowe zabezpieczenie właśccielowi grożą konsekwencje prawne.
Budynek, który powstał przed wojną, jest nadgryziony zębem czasu, jednak nadal imponuje swoją okazałością i wyjątkową architekturą.
- Najprawdopodobniej został wybudowany w 1939 roku dla konsula szwedzkiego Konstantego Langego - mówi Monika Dziekan.
W czasie wojny budynek został zajęty przez Niemców, a potem zarekwirowały go władze komunistyczne. Następnie został przekazany konstancińskiemu uzdrowisku i przez wiele lat znajdowała się w nim stołówka. W latach 90. rodzina konsula odzyskała nieruchomość, a następnie ją sprzedała. Dzisiaj budynek jest prywatną własnością.
W najbliższym czasie okaże się, czy „Czerwony dom” podzieli losy „Hellu” czy „Julisina”, które przestały istnieć.

FOTO: Okazała rezydencja od pewnego czasu jest dewastowana i popada w ruinę
Grzegorz Traczyk
Komentarze
nick: Daga,     2011-07-07   21:21:10
Czerwoniak został wybudowany przez mojego pradziadka Konstantego Lange w 1926 roku. Ciężko mi patrzec jak niszczeje :(
nick: adam,     2014-12-18   10:32:38
Pani Dago, nie wiem czy już do Pani doszła wiadomość że willa została zburzona! Prosiłbym o kontakt: adam_zysz@op.pl

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Znaleźli wspólny język z Wojciechem Jagielskim
· Jestem tatą
· Wkrótce ruszy remont targowiska
· Duathlon zastąpi triathlon
· Chcą ocalić kasztanowce
· Mieszkańcy zablokują drogę
· Obwodnica Góry Kalwarii prawie gotowa
· Kolejarze chcą zbudować dodatkowe tory
· Malują już od 45 lat!
· Z technicznej pasji i miłości do analogowych dźwięków
· Kolej polowa w czasach wojny i pokoju
· 300 uczniów zdawało egzamin na kartę rowerową
· Płyta na szczytny cel
· Coraz bliżej Puławskiej-Bis
· Gmina kupi sprzęt OSP i sfinansuje wiele aktywności
· Byli ze sobą na dobre i na złe
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2019  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest