Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 grudnia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 359), 2010-09-17
Pociąg widmo?

Wczoraj odbył się próbny przejazd pociągu na trasie Warszawa-
-Konstancin-Jeziorna. Samorząd województwa Mazowieckiego wspólnie z Kolejami Mazowieckimi planuje wykorzystać towarowe tory, prowadzące do Elektrociepłowni Siekierki i za dwa lata uruchomić regularne kursy z Konstancina do stolicy. Czy to wizja nieodległej przyszłości, czy jedynie mało realne, przedwyborcze obietnice?


Niewątpliwie kolej znacznie ułatwiłaby mieszkańcom tej części powiatu dojazd do Warszawy, który obecnie przebiega zatłoczonymi trasami - ul. Puławską w Piasecznie oraz ul. Warszawską w Konstancinie. Komunikacja w każdej dużej aglomeracji Europy Zachodniej jest oparta o gęstą sieć kolejową. Zdaniem zwolenników rozwoju kolei oraz fachowców, Warszawa oraz okoliczne gminy również mają na to szansę. Jednak wymaga to olbrzymich nakładów finansowych.

Dziewiczy kurs

- Chcielibyśmy rozpocząć realizację bardzo potrzebnego projektu komunikacyjnego, jakim jest uruchomienie połączenia kolejowego z Konstancina do Warszawy - mówił Piotr Szprendałowicz, wicemarszałek województwa mazowieckiego. - Dzisiaj zobaczymy, jakie są rzeczywiste możliwości i postaramy się wkrótce stworzyć harmonogram, umożliwiający nam osiągnięcie celu.
- W 2008 roku, jesienią, odbyliśmy podobny próbny przejazd z Warszawy do Góry Kalwarii, z której pociągi nie jeździły od 15 lat, a stacja popadła w ruinę - mówi Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, przewodniczący Komisji Strategii Rozwoju Regionalnego i Zagospodarowania Przestrzennego Sejmiku Województwa Mazowieckiego. - Dziewięć miesięcy później na tej trasie ruszyła regularna komunikacja kolejowa. Linia siekierkowska jest nieco trudniejszym przypadkiem, ale potencjalnych pasażerów jest tu jeszcze więcej i sukces takiego połączenia może być również znacznie większy. To na pewno nie uda się tak szybko, jak w Górze Kalwarii, bo tu jest dużo więcej do zbudowania, ale myślę, że najpóźniej za dwa lata transport zostanie uruchomiony - dodał radny sejmiku mazowieckiego. Przejazd próbny spalinowym szynobusem, którym jechali m. in. przedstawiciele samorządu województwa mazowieckiego oraz spółek Koleje Mazowieckie i Vattenfall (właściciel torów siekierkowskich) z Warszawy do Konstancina trwał ponad... godzinę. Pociąg zatrzymał się w Jeziornie przy ul. Warszawskiej - tam też w przyszłości miałaby powstać główna stacja w gminie uzdrowiskowej.

Powrót do korzeni

W 2009 roku powstało niezwykle obszerne studium rozwoju i modernizacji technologicznej transportu szynowego na Mazowszu, którego fragment jest poświęcony właśnie linii siekierkowskiej, prowadzącej z Warszawy przez gminy Lesznowola i Piaseczno aż do Konstancina. - To jest naukowa podstawa naszych działań - mówił Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, wskazując studium. - Uruchomienie komunikacji kolejowej do Konstancina będzie przywróceniem stanu, który wymyślili założyciele uzdrowiska ponad sto lat temu. Niestety, pół wieku temu torowisko kolejki wilanowskiej zostało zlikwidowane, ale mamy tę trasę, którą można dostosować do potrzeb transportu pasażerskiego. Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, inicjator próbnego przejazdu, przypomniał również, że transport szynowy jest najbardziej przyjazny ludziom, środowisku i gospodarce, ponieważ jest najbezpieczniejszy, najtańszy oraz ekologiczny.

Wymarzona trasa

- Budową peronów, parkingów czy dojazdów powinny zająć się gminy, tak jak miało to miejsce w Górze Kalwarii. W zeszłym roku samorządy województwa oraz gmin i powiatu podpisały porozumienie w tej sprawie - mówi radny sejmiku. Na trasie powinno powstać kilka zupełnie nowych przystanków, w pobliżu największych skupisk mieszkańców. Na terenie Piaseczna stacje kolejowe powinny zostać wybudowane przy ul. Puławskiej oraz ul. Julianowskiej. Pierwszy peron w gminie Konstancin mógłby powstać w miejscowości Kierszek obok Lasu Kabackiego, a kolejne w Jeziornie przy ul. Warszawskiej, a także w Mirkowie i w Bielawie. Nie można również zapomnieć o Nowej Iwicznej (gmina Lesznowola), gdzie przystanek co prawda jest, ale dla potrzeb planowanej linii, musiałby tam zostać zbudowany zupełnie nowy peron. W przyszłości szynobus mógłby pojechać także dalej, mijając Konstancin, wzdłuż Wisły, aż do Wilanowa.

Czy to jest możliwe?

Uruchomienie transportu pasażerskiego na trasie siekierkowskiej jest możliwe tyle tylko, że wymaga bardzo wielu inwestycji. Dość szybko udało się uruchomić transport kolejowy na trasie z Góry Kalwarii do Warszawy, ponieważ kilkanaście lat temu kursowały tam pociągi - była stacja oraz odpowiednie tory. Natomiast linia siekierkowska nigdy nie była wykorzystywana do przewozów pasażerskich. Żeby szynobusy mogły nią kursować, trzeba przebudować tory, zbudować na nich tzw. mijanki, a także od podstaw stworzyć stacje kolejowe, perony i parkingi. Problemem mogą być również kwestie własnościowe oraz ewentualny wykup gruntów. Niezbędne będą także rogatki, żeby pociąg nie musiał się wlec w żółwim tempie i był atrakcyjny dla pasażerów. A tory aż pięciokrotnie przecinają dość ruchliwe drogi. Ogrom pracy i pieniędzy, który samorządy wszystkich szczebli musiałyby włożyć w uruchomienie linii, nie pozwala tak optymistycznie oceniać tego projektu.
Idea narodziła się już kilkanaście lat temu i co jakiś czas samorządowcy rozbudzają nią wyobraźnię wyborców. Kolejne dwa lata mogą więc nie wystarczyć. Oby tylko projekt po wyborach nie stanął na półce obok innych równie rewolucyjnych, jak budowa metra do Piaseczna czy linii tramwajowej wzdłuż ul. Puławskiej.

FOTO: Przedstawiciele samorządu województwa mazowieckiego oraz spółki Koleje Mazowieckie zwiedzali miejsce, w którym w Konstancinie ma powstać stacja kolejowa (przy ul. Warszawskiej)
Grzegorz Traczyk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ile kosztuje rodzinny wypad na łyżwy?
· Baza terytorialsów? Jednak nie u nas
· Paczki trafiły do potrzebujących
· Przychodnia jak nowa
· Marzą o wodnym centrum obserwacji
· Jarmark świąteczny w Lesznowoli
· W Józefosławiu i Piasecznie rozbłysły choinki
· Kiedy nadwaga spotyka odwagę
· Ulotka zamiast oczekiwanego listu
· Operacja na żywym organizmie
· Przedszkole wciąż niegotowe
· Inną drogą do stolicy. Czy to się uda?
· Ufunduj bombkę i radość
· Piłeczka nadal jest w grze
· Wycięto dęby. Ratusz: Stanowiły zagrożenie
· CBŚP zlikwidowało wytwórnię amfetaminy
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· S8 od Paszkowa do Przeszkody już szersza
· Mieszkańcy zapłacą mniej za bilety długookresowe
· Park coraz ładniejszy
· Zajęcia z mistrzami w nagrodę
· Od Zachodniej do Wschodniej bezpłatnie
· Polubiliśmy wypożyczalnie rowerów
· Protesty znów blokują obwodnicę
· Te papierosy miały trafić do Wielkiej Brytanii
· Czas wybrać się na łyżwy!
· Mieszkańcy chętnie korzystali z rowerów
· Od niedzieli nowy rozkład WKD
· W drodze do czystszego powietrza
· Zamknięcie sezonu uczczono tortem
· Każdy przebiegł, ile chciał i mógł
· Tędy też bezpiecznie pojedziesz rowerem
· Do trzech razy sztuka. Kto dokończy rewitalizację pałacu?
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest