Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 24 listopada 2017 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 399), 2011-07-29
Klasycznie brzmiący Józefosław

PIASECZNO W dniach od 5 do 19 czerwca, w kościele pod wezwaniem Św. Józefa Opiekuna Pracy w Józefosławiu odbył się III Międzynarodowy Festiwal „Musica Classica”. Ciekawy repertuar koncertów oraz znakomita klasa wykonawców potwierdziły duży, nie tylko w samym powiecie piaseczyńskim, prestiż imprezy. Patronat medialny nad festiwalem objął Kurier Południowy

Festiwal zainaugurował koncert Grażyny Zbijowskiej (flet) i Anny Piechury-Gabryś. W programie znalazły się kompozycje wybitnych twórców muzyki klasycznej, takich jak choćby Claude Debussy, Georges Bizet czy Gabriel Faure. Tydzień później wystąpiły z kolei Iwona Jędruch (gongi, misy dźwiękowe) i Małgorzata Kołcz (kontrabas), prezentując bardzo interesujące spojrzenie na muzykę medytacyjną. Na składającym się z trzech części koncercie finałowym, który odbył się 19 czerwca, usłyszeć można było natomiast sakralną muzykę latynoamerykańską. Jako pierwszy wystąpił miejscowy chór „Con Fuoco” pod batutą dyrektora artystycznego festiwalu Andrzeja Sochockiego, wykonując, między innymi, dzieła Larsa Janssona i Carlosa Alberto. Następnie zagrał i zaśpiewał Templum Sonoris – zespół specjalizujący się w wykonywaniu muzyki andyjskiej takich krajów jak Boliwia, Peru, Ekwador czy Wenezuela. Artyści wystąpili w składzie: Bogdan Kupisiewicz (charango), Andrzej Marzęcki (gitara), Mariusz Puchłowski (bombo) i Witold Vargas (quena, sikus – andyjskie instrumenty dęte). W ostatniej części koncertu do chóru Con fuoco i Templum Sonoris dołączyli Rafał Grozdew (tenor, absolwent studiów wokalno-aktorskich na Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, laureat konkursu „Polskiej Muzyki Wokalnej”) i Lilianna Stawarz (klawesyn, kameralistka i solistka, znawczyni muzyki dawnej, prowadzi klasę klawesynu oraz zajęcia z wokalistami na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie i w Białymstoku). Chwilę później w brawurowy sposób wykonana została „Msza Kreolska” Ariela Ramireza. Nie obyło się również oczywiście i bez bisu, który owacją na stojąco wręcz wymusiła na artystach licznie przybyła publiczność.
Na zakończenie Andrzej Sochocki podziękował staroście piaseczyńskiemu, Janowi Dąbkowi za wsparcie finansowe festiwalu, a także wiceburmistrz Piaseczna Honoracie Kalicińskiej, księdzu proboszczowi Stanisławowi Śmigasiewiczowi i wreszcie - festiwalowej publiczności – za obecność na koncertach. Dyrygent prosił również o wsparcie ze strony sołectw.
- Współcześnie często myli się niestety kulturę i rozrywkę – powiedział Andrzej Sochocki. - Prosiłbym więc decydentów o równowagę między środkami na kulturę i rozrywkę, a wtedy ta pierwsza będzie się mogła jeszcze bardziej rozwijać.
Głos w imieniu nieobecnego starosty Jana Dąbka zabrała również Danuta Samek z Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Piasecznie.
- Sponsoring jest oczywiście ważny, ale bez waszej kultury żaden koncert się nie uda – podkreśliła, zachęcając przy tym do wsparcia kwesty na zakup organów do kościoła w Józefosławiu.
Ostatnie słowo należało do gospodarza festiwalu, księdza proboszcza, który podziękował raz jeszcze Andrzejowi Sochockiemu - „człowiekowi-orkiestrze”.
- Moja zasługa jest taka, żeby mu nie przeszkadzać – stwierdził skromnie ksiądz proboszcz.

Rozmowa z Andrzejem Sochockim

Jak doszło do tego, że został pan dyrygentem chóru w Józefosławiu?

- Kiedy 12 lat temu rozpocząłem współpracę z parafią jako organista, uznaliśmy z księdzem proboszczem, że jest potrzeba stworzenia chóru, gdyż przy każdej szanującej się parafii powinien działać chór z prawdziwego zdarzenia. Nasze dążenia okazały się skuteczne dopiero w 2003 roku, kiedy powstał chór „Con Fuoco”.

Jak wspomina pan początki pracy z chórem? Czy łatwo było znaleźć w Józefosławiu grupę osób chętnych do śpiewania?

- Początki były bardzo trudne, gdyż niełatwo było znaleźć osoby chętne do śpiewania. Jak wcześniej wspomniałem, dopiero po czterech latach mojej współpracy z parafią i niezliczonych rozmowach z potencjalnymi chórzystami powstał chór. Peryferyjne położenie parafii, która de facto jest sypialnią Warszawy, a także liczne uwarunkowania społeczne były przyczyną wszelkich trudności.

Czy praca z chórem amatorskim daje panu satysfakcję? Które momenty w historii chóru „Con Fuoco” były najtrudniejsze, a które najmilej pan wspomina?

- Chór „Con Fuoco” nie jest chórem amatorskim. Wprawdzie większość chórzystów to amatorzy bez żadnego przygotowania muzycznego, jednak sposób i tempo pracy zespołu, a także stopień trudności wykonywanych utworów odpowiadają pracy chóru profesjonalnego. Który chór w okolicy ma w swoim repertuarze wielkie, cykliczne formy muzyczne takich mistrzów jak: Vivaldi, Mozart, Schubert, Ramirez czy Rutter? Praca z chórem „Con Fuoco” jest wielką przyjemnością. Najtrudniejszym momentem w historii zespołu były początki, najmilej wspominam liczne nagrody zdobyte na konkursach chóralnych, przybycie każdego nowego chórzysty, a także każdy koncert.

Czy każdy może śpiewać w chórze?

- W zasadzie tak, albowiem ćwiczenie czyni mistrzem. Śpiew jest przecież wyższą formą mowy – jak ktoś opanował funkcję mówienia, to na pewno opanuje funkcję śpiewania. Największą trudnością jest systematyczność, wytrwałość, a także wzbudzenie potrzeby głębokich przeżyć estetycznych, czyli tak zwane chęci.

Jak ocenia pan współpracę z władzami lokalnymi? Czy można liczyć na ich wsparcie?

- Tę współpracę oceniam znakomicie. Cieszy mnie, że rośnie świadomość istoty i rangi kultury wysokiej w życiu społeczności. Bardzo dziękuję panu staroście Janowi Dąbkowi za wieloletnie wsparcie, dziękuję także obecnym władzom gminy Piaseczno na czele z panią wiceburmistrz Honoratą Kalicińską. Nasze działania kulturalne wspierała także pani wójt gminy Lesznowola Maria Jolanta Batycka – Wąsik. To dzięki współpracy z władzami lokalnymi – starostwem i gminami udało się zrealizować trzy edycje Międzynarodowego Festiwalu „Musica Classica”, a także wielkie koncerty symfoniczne, między innymi cieszący się olbrzymim zainteresowaniem koncert chopinowski. Jeszcze raz dziękuję i proszę o dalsze wsparcie. Mam nadzieję, że nakłady finansowe na wydarzenia kulturalne promujące wysoką sztukę muzyczną będą rosły.

W czerwcu odbył się już trzeci międzynarodowy festiwal Musica Classica. Jak ocenia pan jego dotychczasowe edycje i czego możemy się spodziewać w przyszłości?

- Festiwal „Musica Classica” zyskał sobie rangę najbardziej prestiżowego wydarzenia artystycznego w makroregionie piaseczyńskim dzięki znakomitym artystom, którzy nas zaszczycili swoimi koncertami. Bez względu na to, jakim dysponujemy budżetem, kierujemy się wyłącznie jakością. Cieszy nas fakt, że na koncerty przyjeżdżają melomani z Warszawy. W przyszłej edycji publiczność może się spodziewać, tak jak do tej pory, różnorodności w koncertach, a także znakomitych artystów. Pewnym novum będzie pokazanie bardzo ciekawego miejsca, w którym mogą się odbywać koncerty, tak więc nie wszystkie koncerty odbędą się w kościele w Józefosławiu.

Stowarzyszenie Con Fuoco prowadzi zbiórkę na zakup organów kościelnych. Czy może pan powiedzieć coś więcej o samym instrumencie i kiedy możemy spodziewać się gotowych organów w Józefosławiu?

- Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Klasycznej „Con Fuoco” służy wsparciem merytorycznym i organizacyjnym, zaś zbiórkę na budowę koncertowych organów piszczałkowych zacznie niebawem prowadzić parafia w Józefosławiu. W zeszłym roku odbył się konkurs na projekt organów, otrzymaliśmy wiele ciekawych ofert autorstwa najlepszych europejskich firm organmistrzowskich, a w marcu bieżącego roku komisyjnie została wybrana oferta złożona przez szwajcarską firmę Metzler. Będzie to pierwszy instrument zbudowany przez tą firmę w naszym kraju. Planujemy budowę 42 głosowych organów składających się z około 2 600 piszczałek i 30 dzwonów rurowych. Sam proces budowy takich organów trwa około trzy lata, pozostaje „tylko” zebrać fundusze na realizację tego dzieła. Ponieważ to bardzo duże zagadnienie, proponuję, byśmy do rozmowy na temat organów wrócili we wrześniu. Widząc zainteresowanie tym tematem, jestem optymistą. Mam nadzieję, że „Kurier Południowy” będzie medialnie patronował realizacji tego dzieła.

Andrzej Sochocki – organista, dyrygent, pedagog. Studiował organy u Marietty Kruzel oraz Tomasza Kalisza, dyrygenturę u prof. Ewy Marchwickiej, prof. Ryszarda Handke, prof. Benedykta Błońskiego, a także emisję głosu u Krzysztofa Szmyta. Swoje umiejętności doskonalił na kursach mistrzowskich prowadzonych przez: O. Latry, W. Zerera, G. Boveta, T.A. Nowaka, T. Kalisza.
Jest założycielem i dyrygentem chóru „Con fuoco” działającego przy parafii w Józefosławiu. Koncertuje jako organista, dyrygent oraz jako kameralista.
W 2005 roku został laureatem ogólnopolskiego konkursu Pro Organo w Warszawie, w 2008r. Chór „Con fuoco” pod jego dyrekcją zdobył „Srebrne Pasmo” (II miejsce) na Ogólnopolskim Festiwalu Chóralnym w Chełmnie. Współpracował z Violettą Villas jako pianista, jako dyrygent z: chórem Uniwersytetu Warszawskiego, chórem Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze itp., ma na swoim koncie prawykonania, a także nagrania dla TVP.
Sprawuje nadzór nad pracami remontowymi, a także budową nowych organów, zasiada jako członek jury podczas przeglądów i konkursów chóralnych, równolegle z działalnością artystyczną prowadzi też działalność pedagogiczną (fortepian, emisja głosu). Jest współzałożycielem i prezesem zarządu Stowarzyszenia Miłośników Muzyki Klasycznej „Con Fuoco”.
Grzegorz Tylec
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Podtruła się gazem. Policja przybyła na czas!
· W oczekiwaniu na 724
· Zbliża się zielony przełom
· Nagrody dla przedszkolaków
· Było pogotowie, będą sale konferencyjne
· Z flagami narodowymi i śpiewem
· Nie chcą w sąsiedztwie blokowiska
· Przy Nadarzyńskiej i Kilińskiego zaparkuje 200 aut
· Na szeroką Powsińską jeszcze poczekamy
· Dzielnica pełna kultury
· Skasowali wjazd i każą go robić od nowa
· Świąteczni biegacze: Patriotyzm zobowiązuje
· W Józefosławiu będą dwa nowe ronda
· Górka znów dała w kość biegaczom
· Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
· Las słupków zamiast równania pobocza
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Pierwsze dyktando rozstrzygnięte
· Wypożyczalnie rowerów wrócą wiosną?
· Podwodna, a nie Rzeczna
· Jak słoń w składzie porcelany
· Narodowe Święto Niepodległości
· Nowa hala Sportowym Obiektem Roku
· Bałagan na cmentarzu?
· Prezenty dla trojga nowych grodziszczan
· Grodzisk jeszcze poczeka na nową halę
· Pościg przez trzy powiaty zakończony tragiczną śmiercią
· Zdrowe powietrze dla przedszkolaków
· Poszukiwania tajemniczej informatorki
· Szkolna jak malowana
· Nowe drzewa przy Pszczelińskiej
· Tu na ambitną sztukę i informację nie czekasz
· Łupem szajki padły auta za 9 mln zł
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2017  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest