Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 2 grudnia 2022**


wydanie (nr 409), 2011-10-07
Samochody ze srebrnego ekranu

Rafał Karwowski, mieszkaniec Zalesia Górnego (gmina Piaseczno) ma dość niecodzienne hobby – buduje i kolekcjonuje nietypowe samochody. Jego największą pasją są repliki aut, którymi jeździli bohaterowie filmów. W swojej kolekcji ma już m.in. niezapomnianego DeLoreana z „Powrotu do przyszłości” i niesamowitego cadilaca devilla, którym do akcji pędzili „Pogromcy duchów”. Niedługo w jego garażu staną również batmobil, pojazd ze „Star Treka” auto Flinstonów oraz pontiac z kultowego serialu „Nieustraszony”

29-letni mieszkaniec Zalesia Górnego od kilku lat zajmuje się sprzedażą nietypowych aut zza oceanu, których szuka i sprowadza je na specjalne zamówienie klientów. Jednak niespełna dwa lata temu niektóre nietypowe modele postanowił zostawiać dla siebie, by spełnić swoje dziecięce marzenia. Najcenniejsze są dla niego samochody z kultowych filmów. Pierwszym autem w kolekcji Rafała Karwowskiego był chevrolet impala tzw. lowrider. Kultowy samochód, który przez lata stał się niemal symbolem Stanów Zjednoczonych, grał w wielu hollywoodzkich produkcjach. Model Rafała Karwowskiego cieszy się ogromnym zainteresowaniem na różnego rodzaju pokazach, ponieważ ma „skaczące” zawieszenie. Mieszkaniec Zalesia Górnego nie tylko sprowadza filmowe auta, lecz także sam je projektuje i buduje wraz z zaprzyjaźnionymi mechanikami.

Podróż w czasie z pogromcami duchów

Autem, które darzy największym sentymentem jest DeLorean, którym Michael J. Fox podróżował w czasie w filmie „Powrót do przyszłości”. Samochód kosztował ok. 3 tys. dolarów, ale jego wyposażenie i przerobienie na filmowy wehikuł pochłonęło kilkadziesiąt tysięcy złotych. - Zarówno z zewnątrz, jak i w środku, jest niemal identyczny, do tego z filmu – mówi Rafał Karwowski. - Udało mi się nawet znaleźć stary budzik, który jest zainstalowany w kabinie. Spędziłem wiele godzin na najróżniejszych pchlich targach, żeby wyposażyć to auto – dodaje. DeLorean nie tylko świetnie wygląda, oddając atmosferę filmu, lecz także jeździ. - Co prawda nie przenosi w czasie, ale siedząc w tym samochodzie można spełnić swoje dziecięce marzenia – dodaje kolekcjoner. Wyprodukowano jedynie 8600 egzemplarzy, z czego w Polsce jest zaledwie siedem. Właścicielem dwóch z nich jest właśnie zalesianin. Kolejną perełką w kolekcji jest karetka cadilac devill z 1955 roku - auto z filmu „Pogromcy duchów” znane jako ecto1. Na samochodzie są zamontowane dwa koguty, lasery i stroboskopy oraz maszyna do produkcji dymu. Ogromne wrażenie robi również przestronne wnętrze auta, z wygodnymi kanapami, obitymi czerwonym materiałem i duży ekran LCD.

Być jak agent 007

W zbiorze Rafała Karwowskiego nie mogło zabraknąć również samochodów Jamesa Bonda – Lotus Espirit przerobiony na samochód-łódź z filmu „Szpieg, który mnie kochał” z Rogerem Moorem w roli głównej oraz bmw z3, które „grało” w Goldeneye z Piercem Brosnanem. Na podwórku zalesianina można podziwiać również potwory na ogromnych kołach – forda f250 z 1995 roku, forda f1 z 1951 roku. Mimo że nie są bezpośrednio związane z żadnym filmem, duże wrażenie robią również dwa fordy hot rod, jaguar e type z 1970 roku, maserati spyder cambiocorsa. W „stajni” Rafała Karwowskiego jest również V1 Bricklin – najbezpieczniejsze sportowe auto świata, które wyprodukował amerykański milioner Malcolm Bricklin. Do dzisiaj zachowało się zaledwie tysiąc takich aut. Rafał Karwowski wkrótce będzie mógł się również pochwalić nietypowym samochodem wyprodukowanym przez Disney’s MAPO Studio i futurystycznym pojazdem z filmu „Star Trek”, które lada dzień dotrą do Zalesia.

Pojazdy Flinstonów i Mela Gibsona

Kolekcjoner wraz z zaprzyjaźnionymi mechanikami na bazie wózka akumulatorowego od podstaw buduje również pojazd Flinstonów, który nie będzie napędzany siłą ludzkich mięśni, lecz elektrycznie. - Jest już prawie gotowy – przyznaje Rafał Karwowski. - Został już obity drewnem. Brakuje mu jeszcze tylko zadaszenia – dodaje. To nie jedyne projekty związane z popularnymi kreskówkami, ponieważ w budowie są także Złomek i Zygzak – bohaterowie bajki „Auta”. Natomiast na bazie sprowadzonego niedawno z Australii forda falcona xb z 1978 roku powstanie replika samochodu, którym Mel Gibson pędził przez pustynię w kultowym filmie „Mad Max”. Lada dzień po Zalesiu Górnym będzie jeździł również K.I.T.T – inteligentny pontiac z popularnego w latach 80. i 90. serialu „Nieustraszony” z Davidem Hasselhoffem w roli głównej.

Piaseczno, jak Gotham City

Z największą niecierpliwością pasjonat oczekuje ukończenia ostatnich prac przy batmobilu, którym Michael Keaton jeździł po Gotham City w filmie z 1989 roku. Samochód został zbudowany od podstaw na bazie forda thunderbirda. - Teraz jest w Gdańsku, gdzie są montowane boczne karabiny – opowiada Rafał Karwowski. Projekt był nietypowy, ponieważ nie wystarczyło odpowiednio „ucharakteryzować” auto. W USA są firmy, którym można zlecić budowę takiego samochodu, ale jest to bardzo kosztowne. Dlatego też Rafał Karwowski postanowił skonstruować auto wspólnie z różnymi firmami, którym zlecał wykonanie poszczególnych elementów. - Najpierw musiałem zrobić dokładny rysunek na podstawie zdjęć samochodu z internetu – opowiada.
- Następnie trzeba było wyrzeźbić formę z gipsu, wyłożyć ją żywicą i zrobić odlew karoserii, która powstała z lekkiego włókna szklanego. To była niezwykle precyzyjna i czasochłonna praca – opowiada Kolekcjoner z Zalesia Górnego. Pojazd mrocznego rycerza robi ogromne wrażenie. Batmobil niczym filmowy pierwowzór jest wyposażony m.in. w miotacz płomieni, który imituje tylni turbonapęd.

Marzy mi się park samochodów

Rafał Karwowski ma wiele pomysłów i przyznaje, że na realizowanie wszystkich nie starcza mu czasu. W przyszłości planuje również zbudować auto z filmu „Głupi i głupszy”, wielkiego psa na kołach. Kolekcjoner chciałby jednak nieco udoskonalić filmowy pierwowzór i obijając pluszowym futrem długą limuzynę cadilac, zbudować jeżdżącego jamnika. Rafał Karwowski nie chce zdradzać ile wydaje na przebudowę swoich samochodów, ale przyznaje, że jest to kosztowne hobby. Większość samochodów, które przypływają do niego zza oceanu kosztuje niewiele ponad 2 czy 3 tys. dolarów, ponieważ są to zazwyczaj auta w nie najlepszym stanie. Jednak ich przebudowa wymaga już znacznych nakładów finansowych. - Niektóre firmy już nawet nie chcą ze mną rozmawiać, kiedy przychodzę z kolejnymi zwariowanymi pomysłami – żartuje Rafał Karwowski.
- Dostajemy tylko zdjęcia i rysunki, na podstawie których mamy zrobić auto, ale dajemy radę – śmieje się Dariusz Nowak, właściciel jednego z warsztatów samochodowych w Woli Gołkowskiej, w którym powstało kilka filmowych aut.
Co jakiś czas ktoś jest zainteresowany zakupem perełek z kolekcji. Jednak Rafał Karwowski przyznaje, że większości ze swoich samochodów nie sprzedałby za żadną cenę. - Chcę, żeby moje samochody jeździły po całej Polsce i cieszyły ludzi podczas różnych wystaw, pikników i festynów – mówi. Kolekcjoner w przyszłości chciałby w okolicy Piaseczna zbudować park samochodów. - Kiedy byłem małym chłopcem bardzo interesowałem się wszelkimi pojazdami – opowiada Rafał Karwowski. - Odwiedzając np. Muzeum Wojska Polskiego, byłem pod ogromnym wrażeniem wszystkich czołgów i amfibii, ale żałowałem, że nie można do nich wsiąść i się przejechać. Marzy mi się właśnie park, w którym wszystkie samochody można nie tylko podziwiać, lecz także wypróbować na specjalnych trasach. Nie wiem czy uda mi się spełnić to marzenie, ale mam znajomych, którzy po sąsiedzku kolekcjonują samochody z okresu PRL-u oraz porshe i jaguary. Chętni do współpracy są również kolekcjonerzy pojazdów militarnych czy poduszkowców i moglibyśmy połączyć nasze zbiory, by powstał park – dodaje Rafał Karwowski. Nim powstanie park, większość samochodów kolekcjonera można wypożyczyć, by choć przez chwilę poczuć się jak filmowy bohater.
Grzegorz Traczyk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Zmieniły się przepisy dotyczące dodatku węglowego
· Ceny karpia szokują
· Charytatywny Piknik Motoryzacyjny dla Zuzi
· Walczyli o tytuł mistrza ortografii
· Znamy szczegóły zaciemnienia
· Pożar pozbawił rodzinę dachu nad głową
· Żyjemy tu jak szczury
· Co dalej z etapowaniem 721 bis?
· Międzypokoleniowy rekord Polski
· Gmina będzie oszczędzała na prądzie
· Muzeum Wycinanki wreszcie zaczyna żyć!
· W Lesznowoli powstanie nowa parafia!
· Tonący brzytwy się chwyta
· Zielone światło dla ronda w centrum miasta
· Piknik przyciągnął mieszkańców
· Wymieniają żarówki i przygotowują się do zaciemnienia
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest