Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 14 grudnia 2018 **


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 454), 2012-09-21
Miodula i sytocha na Łużycu

GÓRA KALWARIA W ubiegłą sobotę na zamku w Czersku odbyły się XV Europejskie Dni Dziedzictwa. Najważniejszym wydarzeniem imprezy była prezentacja książki dr Łukasza Maurycego Stanaszka „Na Łużycu. W zapomnianym regionie etnograficznym nad Wisłą”

Impreza rozpoczęła się od odegrania hejnału Czerska. Zaraz potem zaproszonych gości powitali inicjatorka Europejskich Dni Dziedzictwa – Barbara Jabłońska, prezes czerskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz burmistrz Góry Kalwarii, Dariusz Zieliński. Burmistrz w ciepłych słowach podkreślił wyjątkowość tego miejsca na tle całego Mazowsza, zapowiedział prezentację książki dr Maurycego Stanaszka, dziękując mu za wspaniałe dzieło i - życząc zaproszonym gościom samych miłych wrażeń - dokonał uroczystego otwarcia imprezy.
Za zorganizowanie Europejskich Dni Dziedzictwa na zamku w Czersku podziękował także reprezentujący powiat piaseczyński Józef Zalewski. - Zachęcam wszystkich do działań służących ochronie skarbu, jakim jest Zamek Książąt Mazowieckich w Czersku – mówił były burmistrz Piaseczna. - Dziś mamy przyjemność uczestniczyć w promocji książki, traktującej o naszej małej ojczyźnie. Mam nadzieję, że inicjatywy społeczne powstające w Czersku będą miały naśladowców.

Ważne wydarzenie kulturowe
Po chwili zaproszeni goście doczekali się oficjalnej prezentacji książki „Na Łużycu. W zapomnianym regionie etnograficznym nad Wisłą”. Doktor Łukasz Maurycy Stanaszek, potomek olęderskich osadników, którzy kilka wieków temu osiedlili się na Łużycu, pracował nad publikacją przez kilka lat. Jak napisał we wstępie, chciał przede wszystkim ocalić od zapomnienia ten piękny, bogaty niegdyś w tradycje mikroregion. Bardzo duży wpływ na cały obszar Łużyca, położonego na terasie północnej części mezoregionu Doliny Środkowej Wisły i rozciągającego się od warszawskich Siekierek, aż do ujścia Pilicy, mieli osadnicy przybyli z terenów dawnej Fryzji, którzy osiedlili się tu w początkach XVII wieku. Jak pisze doktor Stanaszek „Ludzie ci wniknęli w strukturę społeczną Łużycan, modyfikując ich charaktery, zachowania, stroje czy gospodarkę.” Książka Maurycego Stanaszka ma charakter popularnonaukowy. Dobrze się ją czyta, została opatrzona licznymi fotografiami, których jest w sumie kilkaset. - Wydanie tej książki jest jednym z największych wydarzeń kulturowych na terenie powiatu piaseczyńskiego w ciągu ostatnich 20 lat – mówi Andrzej Szczygielski z Zalesia Górnego, który miał przyjemność współpracować z Maurycym Stanaszkiem. - To osadnicy olęderscy nauczyli Polaków współżyć z Wisłą, zamiast z nią walczyć czy się jej bać. Pociągnęło to za sobą daleko idące konsekwencje kulturowe, społeczne i ekonomiczne.
Książkę w cenie 50 zł można było nabyć na miejscu, zdobywając przy okazji dedykację autora.

Nie zabrakło tradycyjnych przysmaków
Tegoroczne dni dziedzictwa zostały podporządkowane przedstawieniu, a może raczej przybliżeniu zaproszonym gościom nadwiślańskiego regionu Łużyca. W związku z tym na dziedzińcu czerskiego zamku wygłoszono szereg prelekcji i wykładów. Po muzyczno-fotograficznej wędrówce po Łużycu, w której przewodnikiem był Maurycy Stanaszek, o miejscu Łużyca na etnograficznej mapie Mazowsza ciekawie opowiadał prof. Marian Pokropek, recenzent książki doktora Stanaszka.
Przyrodnicze walory regionu przybliżył prof. Karol Piasecki z Uniwersytetu Szczecińskiego, a o wynikach badań archeologicznych na terenie Czerska opowiedziała dr Katarzyna Czarnecka. Ciekawym punktem programu były dwie stałe ekspozycje: łódź flisacka zaprezentowana przez Andrzeja Stańskiego oraz wystawa fotograficzna poświęcona osadnictwu olęderskiemu na Mazowszu, która została przygotowana przez Dział Etnografii Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Z wystawy można było dowiedzieć się, że Olędrzy zajmowali tereny znajdujące się nawet w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły, wznosili pierwsze wały i terpy (stawiano na nich siedziby ludzkie), karczowali i osuszali podmokłe tereny, budowali i konserwowali rowy odwadniające, wykorzystywali naturalne zbiorniki wodne, wyrabiali sery, trudnili się sadownictwem i przetwórstwem owoców. Olędrzy masowo sadzili też wierzby z których pozyskiwali wykorzystywaną do budowy płotów łozinę. Gdy Wisła wystąpiła z brzegów na łozinowych płotach osadzały się mady, wykorzystywane później do nawożenia pól.
Podczas obchodów dni dziedzictwa nie zabrakło wspaniałego poczęstunku na który składały się oryginalne łużyckie potrawy czyli sytocha (zmielone, a następnie ugotowane ziemniaki z okrasą) oraz miodula (napój alkoholowy na bazie miodu). Wszyscy chętni mogli też spróbować wspaniałych, domowych pierogów i pyz oraz orzeźwiającego czerwonego barszczu z dużą ilością chrzanu. Organizatorzy zadbali także o tradycyjne ludowe rzemiosło (m.in. ręcznie malowaną porcelanę) oraz występy artystyczne w wykonaniu zespołów „Łużycanki” i „Czerwieńsza strona jabłka”. XV Europejskie Dni Dziedzictwa bez wątpienia były jedną z ciekawszych imprez kulturalnych tego roku w powiecie piaseczyńskim. Już nie możemy doczekać się kolejnych.

Tomasz Wojciuk

tagi:    Dni Dziedzictwa    Na Łużycu

Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Ocalił życie, bo udawał martwego
· Pożar sklepu w Krupiej Wólce
· Mikołaj przyjedzie do dzieci ciuchcią
· Wróci pomnik Piłsudskiego?
· Studenci wspomogą niepełnosprawnych
· Kiermasz świąteczny i odpalenie choinki
· Zmiany w komunikacji od 3 stycznia?
· Ulice i skwery nie dadzą o nich zapomnieć
· Z Gretkowską oko w oko
· Wspólna wigilia przy góralskiej muzyce
· Nakarm automat elektrośmieciami
· O Łąkach znów głośno
· Chce przejechać Amerykę w 12 dni. Na rowerze!
· W Brześcach wybuchła wojna o krajobraz
· Coraz bliżej kościoła w Mysiadle?
· To wszystko wydaje mi się nierealne
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· S8 od Paszkowa do Przeszkody już szersza
· Mieszkańcy zapłacą mniej za bilety długookresowe
· Park coraz ładniejszy
· Zajęcia z mistrzami w nagrodę
· Od Zachodniej do Wschodniej bezpłatnie
· Polubiliśmy wypożyczalnie rowerów
· Protesty znów blokują obwodnicę
· Te papierosy miały trafić do Wielkiej Brytanii
· Czas wybrać się na łyżwy!
· Mieszkańcy chętnie korzystali z rowerów
· Od niedzieli nowy rozkład WKD
· W drodze do czystszego powietrza
· Zamknięcie sezonu uczczono tortem
· Każdy przebiegł, ile chciał i mógł
· Tędy też bezpiecznie pojedziesz rowerem
· Do trzech razy sztuka. Kto dokończy rewitalizację pałacu?
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2018  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest