Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 618), 2016-04-08
Teatr z pasją

PIASECZNO Amatorski teatr „A co tam?” z Bobrowca właśnie skończył grać swoje trzecie przedstawienie. „Podróż poślubna”, którą obejrzało ponad 500 widzów, okazała się prawdziwym hitem. Zdjęcie sztuki z afisza wymusił niejako remont miejscowej OSP, który ma zakończyć się we wrześniu. - A my już pracujemy nad kolejnym spektaklem – zapewnia Jola Bylica, która w 2013 roku wpadła na pomysł założenia teatru

Projekt amatorskiego teatru cały czas ewoluuje. Zmiany idą w dobrym kierunku, bo nie dość że grupa coraz lepiej się rozumie, to po każdym przedstawieniu przybywa jej pomysłów, aktorów, sprzętu scenicznego i nowych widzów. Doszło do tego, że do czwartego spektaklu, którego premiera odbędzie się prawdopodobnie w marcu przyszłego roku, powstaje kilka autorskich scenariuszy, spośród których wkrótce zostanie wyłoniony ten najlepszy.

Sąsiedzka inicjatywa
W lipcu tego roku teatr „A co tam?” będzie obchodził swoje trzecie urodziny. Podjęta w 2013 roku spontaniczna inicjatywa spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem. - Wówczas w naszej społeczności było bardzo dużo dobrej energii, sporo się działo: sprzątaliśmy wspólnie las, organizowaliśmy pikniki, później były wybory sołtysa – wspomina Jola Bylica. - Kiedyś po ciężkim dniu pracy wracałam z Warszawy do Bobrowca i wpadłam na pomysł powołania do życia lokalnego teatru. Napisałam maila do sąsiadów. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę.
Początkowo grupa liczyła 7 osób, później było ich 11. Trzon zespołu od początku praktycznie jest ten sam. - To nasza duża siła – mówi Ela Floriańska, która grała w ostatnim przedstawieniu Kaśkę. - Założyliśmy teatr, bo chcieliśmy po prostu miło spędzać czas. Nikt z nas nie ma przygotowania artystycznego, nie jest ani aktorem ani reżyserem. Naszą siłą jest natomiast entuzjazm, spontaniczność, ogromna różnorodność osób i myśli. W grupie panuje demokracja i równość, każdy ma prawo głosu. Wspólnie ustalamy kto za co odpowiada, żeby nie wkradł się chaos. Efekt końcowy jest owocem naszej wspólnej pracy. Myślę, że widzowie to doceniają.
- Wiele osób sugeruje nam, że powinniśmy wyjechać poza Bobrowiec i zaprezentować się szerszej publiczności – dodaje Jola Bylica. - To jednak wiąże się z pewnymi trudnościami. Trzeba przewieźć scenografię, sprzęt, poświęcić na wszystko dodatkowy czas. A my mamy przecież rodziny i mnóstwo obowiązków. Teatr do tylko miły dodatek do naszego życia.
Do tej pory grupa wystawiła trzy spektakle. W marcu 2014 roku swą premierę miał „Kopciuszek” - przedstawienie rodzinne, skierowane raczej do młodszych widzów. W ubiegłym roku teatr wystawił zabawną sztukę „Mąż umarł, ale już mu lepiej”, a w tym - autorskie przedstawienie (scenariusz napisała Małgorzata Raczkowska, która zajęła się również reżyserią) zatytułowane „Podróż poślubna”.

Wszystko robią sami
Przygotowania do spektaklu są niezwykle pracochłonne. Tym bardziej, że teatr dysponuje skromnym budżetem, finansowanym tylko i wyłącznie ze sprzedaży biletów. - Pieniądze te w całości pochłania budowa scenografii – mówi Jola Bylica. - Oprócz tego wiele rzeczy przynosimy z domu lub pożyczamy od znajomych. Mamy też drobnych sponsorów.
Przy ostatnim spektaklu pracowało w sumie 15 osób, wśród których byli także oświetleniowiec i dźwiękowiec. Każdy z członków teatru specjalizuje się w czymś innym. Mimo, że na scenie stają się aktorami, wcześniej wspólnie budują scenografię, kompletują kostiumy, dobierają rekwizyty, dopracowują ruch sceniczny. - Kiedyś zaprosiliśmy do nas jednego z kolegów, który zajmuje się profesjonalnie reżyserią, prosząc aby udzielił nam kilku podpowiedzi - mówi Ela Floriańska. - Poradził nam abyśmy mówili wolniej i głośniej. Staramy się tego przestrzegać, ale wbrew pozorom nie jest to wcale takie proste.
Z „Podróżą poślubną” wiąże się jeszcze jedna ciekawa historia. Młodą parę zagrali w niej Agnieszka Mrowiec i Michał Prusaczyk, którzy poznali się podczas pracy przy poprzednim przedstawieniu. - Polubili się, zaręczyli, a niedługo odbędzie się ich ślub – mówi Jola Bylica. - W ten oto sposób na deskach naszego teatru rozegrała się prawdziwa historia miłosna.

Trudne warunki lokalowe
Teraz członkowie grupy mają przerwę spowodowaną remontem budynku OSP. Otrzymali zgodę na adaptację znajdującego się w surowym stanie poddasza, które ma zostać przystosowane do potrzeb teatru. Na poddaszu nie tylko zmieści się więcej widzów, ale także będzie można wygospodarować więcej miejsca na kulisy. - Do tej pory jedną z naszych największych bolączek było niewielkie zaplecze – mówi Jola Bylica. - Za kurtyną, na małej przestrzeni, często dzieją się rzeczy, które trzeba ukryć przed widzem. To spore wyzwanie. Innym problemem była akustyczna podłoga, po której cały czas trzeba było chodzić na palcach...
Mimo, że aktorzy nie mają na razie gdzie występować, już myślą o kolejnym spektaklu. - Do pracy motywują nas sąsiedzi, znajomi i krewni, którzy stanowią większość naszej publiczności – mówi Gosia Azembska, która zagrała w „Podróży poślubnej” Mikę. - Często zaczepiają nas w sklepie czy na spacerze, pytając kiedy kolejne przedstawienie. Staliśmy się trochę takimi lokalnymi celebrytami, co jest bardzo miłe.
Przygotowania do wystawienia nowej sztuki zaczną się od wyboru scenariusza. Później rozpoczną się próby czytane, które często odbywają się w niepełnym składzie, w plenerze lub domowym zaciszu. - Przed wakacjami tworzymy zwykle kalendarium działań, później prace nad spektaklem przyspieszają – mówi Ela Floriańska. - Intensywniejsze próby zaczynają się w połowie września. Jedno przedstawienie na rok to dla nas optimum. Być może oczekiwania widzów są większe, ale nam zależy na jakości.
Jednym ze fanów amatorskiego teatru jest burmistrz Piaseczna Zdzisław Lis, który docenia, że mimo skromnych środków grupa cały czas się rozwija . - Zawsze na ich przedstawieniach dobrze się bawię, już nie mogę doczekać się kolejnego spektaklu – dodaje.

TOMASZ WOJCIUK

tagi:    TEATR    BOBROWIEC

Komentarze
nick: aga,     2016-04-10   17:56:34
to był cudowny wieczór, czekam na kolejny spektakl. Gratuluje całej ekipie ;-))

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Skiba na ostro w Józefosławiu
· Już w weekend Jazz Zdrój Festiwal
· Bajkowe Piaseczno
· Wystartowała Muzyka na Skwerach
· Wystawa i konkurs w Zalesiu Górnym
· Pierwszy taki piknik
· Ruszyło kino w plenerze
· Piaseczyńskie Świętojanki
· Stworzyli artystyczną „kapsułę czasów zarazy”
· Ruszył Bajkowy Zakątek
· Widowisko o kardynale Wyszyńskim
· Jeden budynek – trzy wystawy!
· Tajemnice Małgorzaty Dąbskiej
· EFFKA podłączona do sieci
· Premiera książki „Sztetl Jeziorna”
· OFF-spring Festival 2021
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Nocowanki, czyli nocą w bibliotece
· Bogusław Morka zaśpiewał kolędy i przebój Franka Sinatry
· Mariusz Szczygieł o „lasce nebeskiej”
· Młodzi plus książki, czyli Festbook
· Festiwal pełen wzruszeń
· Pięknymi głosami o niepodległości
· Oszukane i okaleczone
· Poczuj się jak żołnierz Piłsudskiego
· Twórz historię po swojemu
· Muzyka najwyższych lotów
· Karawana pełna sztuki
· Biblioteka zachęca do czytania latem
· Historia, która nadaje się na książkę
· Podkowa już dziś otworzy ogrody
· Łobaszewska przyjęta owacjami
· Enej i Fasolki gwiazdami pikniku rodzinnego
Wydanie:
GRÓJECKIE
· Teatrzyk nieDuży, ale z sukcesami
· Piersi, Margaret, Poparzeni Kawą – będzie się działo na Targowisku
· Będzie wystawa o historii Warki
· Kolejny udany „Wieczór z Kulturą”
· Benefis Morki
· Kultura – najcenniejszy eksponat Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego
· 100-lecie Danuty Szaflarskiej
· Kolędowanie z Moderato
· Koncert kolęd
· Orszak Trzech Króli w Warce Zwycięska bitwa aniołów z diabłami
· Na ludową nutę, czyli Święto Kultury Regionalnej
· Huknął puzonem, no i tak to się zaczęło...
· Festiwal Pieśni Sakralnej
· Kazimierz Kochański w Domu Literatury
· Pułaski zaprasza
· Koncert jakich mało
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest