Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 6 sierpnia 2021*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 857), 2021-05-28
Pacjentka oskarża ginekologa

PIASECZNO W czwartek 20 maja pani Paulina miała zamówioną wizytę u ginekologa w przychodni publicznej przy ulicy Fabrycznej 1 w Piasecznie. - Lekarz spóźnił się 45 minut, a samo badanie sprawiło mi duży ból, który odczuwałam przez cały dzień – opowiada nasza czytelniczka. - Czuję się zmolestowana przez tego pana – dodaje. Lekarz odpiera zarzuty pacjentki i zapowiada skierowanie sprawy do sądu

Paulina Matczak opowiada, że wizyta u ginekologa od samego początku miała nie taki przebieg, jakiego oczekiwała.
- Lekarz spóźnił się 45 minut, a kiedy zwróciłam mu na to uwagę, nawet nie próbował się tłumaczyć tylko coś odburknął – mówi zbulwersowana kobieta. - Jak zwróciłam się do niego „proszę pana”, kazał się tytułować „panem doktorem”...

Bolesne badanie
Ale najgorsze, jak twierdzi mieszkanka Piaseczna, było samo badanie. Pani Paulina opowiada, że lekarz ginekolog od początku traktował ją instrumentalnie, wydając krótkie polecenia. Potem bez uprzedzenia włożył jej do pochwy wziernik, co spowodowało duży ból.
- Nie wiem czy ten człowiek nadawałby się do pracy ze zwierzętami, a co dopiero z ludźmi – nie kryje swojego rozgoryczenia kobieta. - Nie była to moja pierwsza wizyta u ginekologa, ale po żadnym badaniu nie czułam się tak źle. Po wizycie przez dwie godziny nie byłam w stanie się uspokoić. Na szczęście zaraz po badaniu bardzo pomogły mi pielęgniarki, którym dziękuję. Mam nadzieję, że ten pan zostanie ukarany, a sprawa nie rozejdzie się po kościach. Tym bardziej, że w internecie jako lekarz ma fatalne opinie. Wiele kobiet wyszło z wizyty u niego z płaczem. To musi się wreszcie skończyć.
Pani Paulina wysłała skargę z opisem zdarzenia nie tylko do przychodni przy Fabrycznej, ale także do burmistrza Piaseczna, Rzecznika Praw Pacjenta, Izby Lekarskiej i Narodowego Funduszu Zdrowia. W kobietą udało się nam porozmawiać w poniedziałek. - Dla mnie ten lekarz powinien stracić pracę, aby już więcej nie krzywdził swoich pacjentek – argumentuje pokrzywdzona. - Przeprosiny nic tu nie dadzą. Od dawna jestem zapisana w tej przychodni. Wcześniej nie miałam tu żadnych problemów.

Lekarz odpiera zarzuty
Kilka dni później do sprawy odniósł się ginekolog (prosi o niepodawanie imienia i nazwiska) zakontraktowany w przychodni przy Fabrycznej, na którego poskarżyła się pacjentka. Lekarz odciął się od zarzutów i opowiedział swoją wersję przebiegu wizyty, do której doszło kilkanaście dni temu.
- Ta pani przyszła po pigułki antykoncepcyjne, których jej nie przepisałem z powodu przeciwwskazań – wyjaśnia. - Podczas krótkiego badania pacjentka nie sygnalizowała żadnych dolegliwości czy dyskomfortu.
Ginekolog zapowiada, że pacjentka która go oskarżyła, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi. – Dysponuję dowodami, które pozwolą mi udowodnić gołosłowność oskarżeń, które padły ze strony tej pani – oświadczył. Przychodnia przy Fabrycznej prowadzi w sprawie postępowanie wyjaśniające. W poniedziałek Marta Dorociak-Burza, dyrektor Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego w Piasecznie zapowiedziała, że chętnie spotka się z pacjentką, jeszcze raz omówi z nią całe zdarzenie i złoży na jej ręce przeprosiny. - Pacjent ma prawo do poszanowania intymności i godności podczas udzielania mu świadczeń zdrowotnych – zaznacza Marta Dorociak-Burza. - Spotkaliśmy się już z lekarzem i przygotowujemy nasze stanowisko, które zostanie podane do publicznej wiadomości w przyszłym tygodniu. Wyjaśnienie zdarzenia, do którego doszło w gabinecie naszej przychodni, jest dla nas absolutnym priorytetem.
Tomasz Wojciuk
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Coraz bliżej modernizacji PCU
· Mieszkańcy chętnie szczepią się przeciwko COVID-19
· Sukcesy naszych pływaków
· Burmistrz porównał obecną sytuację pogodową z powodziami z 2010 roku
· Wkrótce piesi poczują się bezpieczniej
· Planują maszt w sąsiedztwie osiedli
· Głośna Planeta Zalesie?
· Co dalej z parkiem w Zamieniu?
· Zatoczka autobusowa zamiast parkingu
· Powstanie oczami dzieci
· Uciążliwa wąskotorówka?
· Sukces weteranów tenisa
· Znamy wyniki egzaminów 8-klasistów
· Niektórzy zapłacą mniej za śmieci
· Spór o wycinkę lasu w Głoskowie
· Klasyczne auta ciągle w modzie
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2021  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest