Zasięg
Zasięg
redakcja
Redakcja
Ogłoszenia
Ogłoszenia
Reklama
Reklama
Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022**Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022 **Najbliższe wydanie Kuriera Południowego ukaże się 21 stycznia 2022*


wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 879), 2021-11-19
Batalia o Józefosław

PIASECZNO W niedzielę w Józefosławiu mieszkańcy wybiorą sołtysa i członków rady sołeckiej. Wybory odbędą się jednak nie podczas zebrania sołeckiego, ale w lokalu wyborczym, wzorem wyborów parlamentarnych czy samorządowych

Nowy statut sołectwa Józefosław uchwalony przez radę miejską zmienił tryb przeprowadzania wyborów na sołtysa. Mieszkańcy po raz pierwszy wyłonią sołtysa i radę sołecką przy urnach.
- To zamach na samorząd – uważa Jan Adam Dąbek, który funkcję sołtysa pełni od 1994 roku. - Partie polityczne podporządkowały sobie powiat i część gmin, a teraz sięgają po sołectwo. Dąży się do centralizacji władzy, która jest wbrew idei samorządu. Szefowie partii politycznych chcą mieć wpływ nie tylko na działania samorządów gminnych, ale też większych sołectw. Kandyduję, bo nie chcę dopuścić, by funkcja sołtysa została przejęta przez partie polityczne. Sołtys powinien stać zawsze po stronie mieszkańców, a nie pełnić rolę przedstawiciela partii.
Kontrkandydatką Jana Dąbka będzie Katarzyna Krzyszkowska-Sut – radna miejska z klubu Koalicji Obywatelskiej.
- Nie należę do żadnej partii
– podkreśla radna. - Józefosław potrzebuje zmian, by funkcja sołtysa nie była fikcją. Rolą sołtysa i rady sołeckiej jest zbieranie informacji od mieszkańców, które pozwalają poznać ich problemy. To nie jest łatwe przy tak dużej liczbie mieszkańców sołectwa – trzeba być aktywnym w sieci, serfować po Facebooku, zajmować się tymi najmniejszymi prozaicznymi tematami. Takimi jak przewrócony znak drogowy, przepełniony kosz na śmieci czy brudny piasek w piaskownicy. Obecna rada sołecka jest mało aktywna – uważa Katarzyna Krzyszkowska-Sut. - Dużo z tych małych społecznych problemów dociera do mnie jako do radnej.
- Pełniąc funkcję radnej pani Krzyszkowska-Sut może popisać się aktywnością – uważa Jan Dąbek. - Funkcja sołtysa nie zwiększy jej kompetencji, ani nie poprawi skuteczności działań. Celem tej kandydatury jest podporządkowanie rady sołeckiej urzędowi. Stworzenie sytuacji, w której nikt nie będzie zadawał niewygodnych pytań, a jeśli będzie trzeba, nawet działał przeciw decyzjom władz gminy, w imię interesów mieszkańców. Przecież władze gminy nie zawsze mają rację i nie zawsze podejmują trafne decyzje, które spotykają się z akceptacją mieszkańców. Pluralizm w zarządzaniu jest zdrowy i potrzebny, a tymczasem aktualna władza chce mieć władzę absolutną w naszej gminie.
Kandydatka na sołtysa ocenia, że dziś współpraca sołectwa z urzędem pozostawia dużo do życzenia.
- Potrzebna jest dobra atmosfera i sympatyczna współpraca z urzędnikami – mówi Katarzyna Krzyszkowska-Sut. - Potrzebny jest lider, którego dziś nie ma, oraz aktywna, prężnie działająca rada sołecka. Uważam, że jestem dobrym liderem, potrafię ludzi zachęcić do aktywności.
Kandydatka na sołtysa podkreśla także konieczność nawiązania ścisłej współpracy z sąsiednimi sołectwami.
- Gdy zostanę sołtysem spotkam się z sołtysami Kierszka i Julianowa, by omówić problemy istniejące na styku naszych sołectw – zapowiada.
- Efekty naszej pracy są czytelne
– uważa Jan Dąbek. - Przekonujemy włodarzy sąsiednich gmin zarówno z Lesznowoli jak i z Konstancina do połączenia gmin ulicą Cyraneczki. Prosimy włodarzy o kompromis. To dobrzy samorządowcy. Mam nadzieje, że samorządy już niedługo podpiszą ostateczne porozumienia. Niestety po przekształceniu drogi powiatowej w gminną stało się to trudne. Nasza rada sołecka zajmuje się konkretnymi działaniami. W odróżnieniu od radnych związanych z władzami gminy nie koncentrujemy się na autopromocji i brylowaniu w mediach społecznościowych. Znamy problemy mieszkańców jak nikt inny, bo mieszkamy w tym sołectwie przez większość życia.
Polityczno-samorządowa walka o sołectwo Józefosław trwa od wielu lat. Największa miejscowość w powiecie piaseczyńskim ma strategiczne znaczenie w kontekście wyborów samorządowych. To właśnie mieszkańcy Józefosławia mogą mieć rozstrzygający głos w kolejnych wyborach rady miejskiej i burmistrza. Jan Dąbek - były wiceburmistrz Piaseczna, wieloletni starosta, a aktualnie wójt gminy Prażmów uważa, że zmiana sposobu głosowania ma dać większe szanse na zwycięstwo partii politycznej. - Dziś w mocno zurbanizowanych gminach głosuje się na partie a nie na ludzi – zwraca uwagę Jan Dąbek. - Piaseczyńska władza wpadła więc na pomysł, by to wykorzystać i skoro przy okazji poprzednich wyborów nie udało się im wystawić silniejszego kontrkandydata, to dziś chcą mnie pokonać partyjnym szyldem, mobilizując swój polityczny elektorat.
Inaczej kwestię organizacji wyborów postrzega Katarzyna Krzyszkowska-Sut.
- Żeby dać możliwość głosowania mieszkańcom Józefosławia trzeba by wynająć stadion, a nie salę. Wcześniej wybory na sołtysa były fikcją – brało w nich udział niewiele osób, a ci którzy głosowali wcale nie musieli w Józefosławiu mieszkać. Nie było sposobu, by to zweryfikować. Podczas ostatnich wyborów zapytałam jednego mężczyznę, gdzie mieszka to roześmiał mi się w twarz – opowiada radna. - Dlatego wystąpiliśmy o zmianę formuły głosowania.
- Wybory będą odbywać się tak samo jak parlamentarne czy samorządowe, tylko nie będzie czterech komisji obwodowych lecz jedna, składająca się z 11 członków – tłumaczy Arkadiusz Czapski, sekretarz urzędu. - Różnica jest taka, że w wyborach na sołtysa nie przewiduje się ciszy wyborczej. Głosować można w niedzielę, 21 listopada w godz. 8- 18 w Szkole Podstawowej przy ul. Kameralnej 11. Według spisów wyborców zagłosować może 7600 osób, tyle kart do głosowania wydrukowano. Ile ostatecznie zostanie wykorzystanych i jaka będzie frekwencja? O tym przekonamy się już w niedzielę.

Adam Braciszewski
Brak komentarzy

dodaj komentarz
komentarz będzie widoczny po akceptacji przez administratora
nick:
Komentarz:

wprowadź liczbę z obrazka pomniejszoną o "jeden":         

Wydanie:
PIASECZYŃSKO-URSYNOWSKIE
· Jakie imiona były najbardziej popularne w ubiegłym roku?
· Kiedy zrobią chodnik?
· Spór o wodę
· Wchodzenie na cienki lód może doprowadzić do tragedii
· Nową drogę rozjeżdżą ciężarówki?
· Przejechał pieszego i zostawił go przy drodze
· Poznaliśmy najlepsze szkoły
· Co dalej z Karczunkowską?
· Co zmieniło się od nowego roku?
· Ruszają warsztaty w Muzeum Kaset
· Koniec Roweru Miejskiego
· Dzieci dostały świąteczne prezenty
· Święta z Dobrą Wolą
· Nauczyciel Roku gościł w Piasecznie
· Bal charytatywny zakończony sukcesem
· Powstaną nowe drogi. Ale nie tylko
Wydanie:
PRUSZKOWSKO-GRODZISKIE
· Piękna nasza Polska cała
· Trzej królowie przybyli z darami
· Miasto wspiera walkę ze smogiem
· Domaniew z nową świetlicą
· Pamięci prezydenta Wilsona
· Co zrobić, żeby było bezpieczniej?
· Tańsze bilety dla mieszkańców
· Zainwestują w drogi, kanalizację i... Austerię
· Poznaj mieszkańców lasu
· Czytali i w dzień, i w nocy
· Trzy nowe pomosty i siłownia
· Gorączka w pogotowiu
· Najpierw bramki, potem nowe pasy
· Wiosną wystartuje budowa Akademii Legii
· Stacja i dworzec na ukończeniu
· Kilometry ulic, dwie hale, przedszkole i ratusz
Wydanie:
GRÓJECKIE
· W Dniu Chynowa bawiła się cała gmina
· Olimpijczyk z indeksem
· Lekcja samorządności
· 36 uczniów uczestniczyło w Misji Przyroda
· Marianna Czamara „Belfrem roku”
· Sceny jak z prawdziwego horroru
· Marian Woronin w Błędowie
· Próbował podpalić kościół
· Rosiewicz wyśpiewał sobie „Ciotkę szarlotkę”
· Dyrektorem to tu jestem ja!
· Grójec będzie płacić mniej
· Każde jabłko na wagę „złota”
· Maliszewski czeka na wyrok
· Spóźniony śmigus-dyngus... pomyjami
· PCM w Grójcu ogłosi upadłość?
· Truskawkom zagłada nie grozi
© 2005-2022  Kurier poludniowy    •    Wszystkie prawa zastrzeżone    •    projekt i wykonanie: iQuest